Reklama

Polska musi być suwerenna 

10/03/2023 16:30

Wojna na Ukrainie przypomniała milionom Polaków, jak ważna jest budowa silnego, nowoczesnego i suwerennego państwa. Państwa, które jest w stanie obronić polską niepodległość, która nie jest dana Rzeczypospolitej raz na zawsze. Wróg na wschodzie znowu o sobie brutalnie przypomniał Europie i światu.

Wojna na Ukrainie powinna także zachęcać Polaków do rozliczenia tych polskich polityków, którzy w imię swoich prywatnych karierek w UE woleli latami realizować niemiecką strategię budowy sojuszu z Władimirem Putinem. Listę tych polityków otwiera oczywiście nazwisko Donalda Tuska – przewodniczącego proniemieckiej Platformy Obywatelskiej, który w podziękowaniu za wspieranie Władimira Putina w latach 2007-2014 otrzymał od Angeli Merkel nagrodę w postaci wysokopłatnej funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej. Przez 1825 dni pobytu w Brukseli w latach 2014-2019 Donald Tusk posłusznie realizował niemiecką politykę, w której centrum była budowa sojuszu z Moskwą po to, by między innymi kupować tani i krwawy gaz ziemny z Nord Stream. Donald Tusk potrafił jako bodajże jedyny polski polityk w III RP jawnie wypowiedzieć lojalność polskiemu państwu i z nadania de facto Niemiec ubiegać się o zachowanie stanowiska w Brukseli w konkurencji z kandydatem popieranym oficjalnie przez polski rząd.  

Wojna na Ukrainie przypomniała milionom Polaków, jak ważne jest także rozliczenie prorosyjskich polityków, którzy cynicznie latami osłabiali zdolności polskiego państwa do budowy suwerenności i bezpieczeństwa w każdym wymiarze. Do dziś były szef polskiej dyplomacji za czasów Donalda Tuska Radosław Sikorski kompromituje Polskę na arenie międzynarodowej dając co jakiś czas amunicję dla wymierzonej w Polskę i sojuszników walczącej z Rosją Ukrainy kremlowskiej propagandy. Od ponad dekady stoję twardo na stanowisku, że za swoją prorosyjską politykę lat 2007-2014 Donald Tusk powinien zostać postawiony przed Trybunałem Stanu. Podpisanie przez polski rząd w październiku 2010 r. arcyniekorzystnej umowy gazowej z Kremlem zwiększającej uzależnienie Polski od gazu z Gazpromu jest jednym z przykładów tej proputinowskiej polityki tandemu Donald Tusk – Waldemar Pawlak, za którą ci politycy w końcu powinni zostać rozliczeni. 

Reklama

Warto jednak podkreślić, że nawet dziś najbardziej atakowani przez media kontrolowane z zagranicy są ci politycy, którzy chcą budowy silnej i suwerennej Polski w UE i nie godzą się na żadne szantaże – czy ze Wschodu, czy z Zachodu. Dlatego kluczowe dla polskiej niepodległości będą jesienne wybory parlamentarne, w których zmierzą się dwa obozy: niepodległościowy obóz prawicy budujący suwerenne i silne państwo oraz całkowicie uległy prorosyjskim eurokratom i niemieckim politykom obóz totalnej opozycji, którego wyłączną ambicją jest płynięcie z „europejskim” nurtem umożliwiającym robienie karier w UE na wzór Donalda Tuska czy Jerzego Buzka.

Janusz Kowalski, poseł RP, wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stefek i wandzia - niezalogowany 2023-03-10 16:36:53

    Amen!!!!!!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Amen - niezalogowany 2023-03-10 17:34:11

    Janusz autorytet na miarę nyskie prawicy

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefek i wandzia - niezalogowany 2023-03-10 16:42:27

    Polacy przez lata byli oszukiwani: kłamała komuna, łgarstwem była Magdalenkowa transformacja, zwycięstwem agentury obalenie rządu Olszewskiego. Inżynieria społeczna najnowszej generacji została użyta do zatuszowania zbrodni w Smoleńsku. Nauczyliśmy się nieprzemakalności na kłamstwo, tworząc przeciwko niemu mechanizmy obronne: zmiany w naszym systemie wartości, uczuciach, stosunku do państwa, do autorytetów, do propagandy, do pieniędzy, do innych ludzi. Dzięki temu wygraliśmy. Teraz wiele z tych cech jest używane przeciwko nam. Przez tego samego reżysera, co zawsze Głównym celem działania liderów antyszczepionkowców w Polsce jest zniszczenie jej niepodległości. Jakimi metodami? Przede wszystkim chodzi o to, by obozowi niepodległościowemu, skupionemu wokół PiS, odebrać np. 1 albo 3 procent. Oczywiście w wyniku tego do władzy nie dojdą żadni antyszczepionkowcy, a koalicja na czele z Donaldem Tuskiem. Także oficjalnie zwalczanym przez antyszczepionkowców. Poza tym od PiS ma zostać odciągnięta skłonna do różnych buntów młodzież, której energia zmarnuje się na antyszczepionkowe brednie, zamiast służyć Polsce.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama