Promil alkoholu we krwi miał jeden z pracowników obsługujących wesołe miasteczko podczas Dni Nysy. Skończyło się na mandacie. Nyscy policjanci otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który znajdował się blisko urządzeń zabawowych lunaparku, ale przy tym zachowywał się podejrzanie – był pobudzony, tańczył.
Po przyjeździe na miejsce policji i sprawdzeniu stanu trzeźwości 36–latka okazało się, że nie tylko jest miłośnikiem muzyki, która napędza go do tańca, ale jest pod wpływem alkoholu. Mężczyzna, który był w grupie obsługujących wesołe miasteczko miał 1 promil alkoholu. W związku z tym, że jego zachowanie nie zagrażało nikomu z korzystających z urządzeń skończyło się na mandacie w wysokości 500 zł.
Internauci korzystający z wesołego miasteczka podczas Dni Nysy zauważyli że tzw. kolejka górska została postawiona na desce. Oczywiście pojawiły się pytania „czy to bezpieczne?”, „kto to sprawdza?”. Niektórzy wręcz przecierali oczy ze zdumienia nazywając takie „rozwiązanie techniczne” fantasmagorią.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
cała ta POlska POstawiona jest na "desce"
Ważne że z KPO, są Jachty solaria i swingersCluby. Lecimy tak dalej i robimy nie gadamy. Zakute łby zrozumieli?????
cała ta POlska POstawiona jest na "desce"
Ważne że z KPO, są Jachty solaria i swingersCluby. Lecimy tak dalej i robimy nie gadamy. Zakute łby zrozumieli?????