Od 1 września 2026 roku dwa miejskie przedszkola w Głuchołazach mają zostać połączone w jeden zespół przedszkolny. Tak zakłada projekt uchwały przygotowany przez władze gminy, który trafi pod obrady rady miejskiej. Chodzi o połączenie Publicznego Przedszkola nr 1 „Bajka” przy ul. Curie-Skłodowskiej oraz Publicznego Przedszkola nr 2 „Niezapominajka” przy ul. Powstańców Śląskich.
Choć samorząd przekonuje, że jest to racjonalna odpowiedź na niż demograficzny i rosnące koszty utrzymania oświaty, sprawa budzi kontrowersje i wywołuje emocje. Wśród mieszkańców i części radnych pojawiają się obawy, że połączenie placówek może być pierwszym krokiem do dalszych cięć kadrowych i ograniczania samodzielności przedszkoli.
Skąd pomysł na połączenie?
Jak wynika z uzasadnienia projektu uchwały, głównym powodem reorganizacji jest spadek liczby dzieci w wieku przedszkolnym. Według władz gminy utrzymywanie dwóch odrębnych jednostek staje się coraz mniej efektywne organizacyjnie i finansowo. Połączenie ma pozwolić na lepsze wykorzystanie kadry oraz bazy lokalowej, a także ograniczenie kosztów zarządzania. Nowa jednostka ma funkcjonować pod jednym kierownictwem. Przewidziano jednego dyrektora oraz dwóch wicedyrektorów – po jednym w każdym budynku. Zachowane mają zostać również dwa sekretariaty, a rady pedagogiczne i rady rodziców mają nadal działać oddzielnie. Władze gminy podkreślają, że dla dzieci i rodziców początkowo niewiele się zmieni. Zajęcia nadal mają odbywać się w dotychczasowych budynkach, a reorganizacja ma przygotować system przedszkolny do funkcjonowania w nowym obiekcie, którego oddanie planowane jest na koniec 2027 roku.
Oszczędności i zwolnienia?
Najwięcej emocji wzbudza fragment uzasadnienia dotyczący zatrudnienia. Wprost zapisano w nim, że połączenie placówek umożliwi „racjonalizację zatrudnienia” i stopniowe dostosowanie liczby etatów do rzeczywistych potrzeb. Urzędnicy zaznaczają, że ma się to odbywać przede wszystkim poprzez naturalne odejścia na emeryturę. Dla części mieszkańców takie zapewnienia nie rozwiewają jednak wątpliwości. W mediach społecznościowych pojawiają się pytania, czy po utworzeniu zespołu nie dojdzie w przyszłości do likwidacji stanowisk administracyjnych lub ograniczenia liczby nauczycieli. Nie brakuje też opinii, że gmina szuka oszczędności kosztem oświaty.
Radny pytał o skutki
Temat połączenia przedszkoli pojawił się już kilka miesięcy temu. Interpelację w tej sprawie złożył radny Radosław Mikłasz, który domagał się wyjaśnień dotyczących powodów reorganizacji oraz jej skutków dla dzieci, rodziców i pracowników. W odpowiedzi urząd zapewniał, że wówczas były to jedynie analizowane rozwiązania, a ewentualne decyzje miały zostać poprzedzone analizami i konsultacjami. Dziś wiadomo już, że samorząd przeszedł od etapu analiz do konkretnego projektu uchwały.
W tle budowa nowego przedszkola
Istotnym elementem całej układanki jest planowana budowa nowego obiektu przedszkolnego. W uzasadnieniu projektu wskazano, że obecne rozwiązanie ma charakter przejściowy i ma przygotować gminę do pełnej integracji placówek po oddaniu nowego budynku do użytku. To właśnie ten argument budzi kolejne pytania. Krytycy zwracają uwagę, że samorząd nie przedstawił jeszcze szczegółowego harmonogramu dalszych zmian organizacyjnych po 2027 roku. Nie wiadomo więc, czy oba obecne budynki będą nadal wykorzystywane, ani jak będzie wyglądała docelowa struktura zatrudnienia.
Mieszkańcy podzieleni
W dyskusji publicznej ścierają się dwa stanowiska. Zwolennicy zmian wskazują, że niż demograficzny jest faktem, a utrzymywanie rozbudowanej administracji przy malejącej liczbie dzieci generuje coraz większe koszty dla budżetu gminy. Przeciwnicy odpowiadają, że edukacja nie powinna być oceniana wyłącznie przez pryzmat ekonomii, a każda reorganizacja budzi uzasadnione obawy pracowników i rodziców. Najbliższe tygodnie pokażą, czy radni zaakceptują propozycję burmistrza Pawła Szymkowicza. Jedno jest pewne – decyzja o połączeniu dwóch przedszkoli będzie jedną z najważniejszych zmian organizacyjnych w głuchołaskiej oświacie od wielu lat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze