Zaledwie jeden głos zdecydował o tym, że Rada Powiatu Nyskiego przyjęła uchwałę o zamiarze połączenia dwóch swoich szpitali – w Głuchołazach i w Nysie. Gorąca dyskusja trwała kilka godzin, a wątpliwości mieli nawet radni koalicji.
Chodzi o włączenie mniejszego szpitala w struktury większego. Uchwała ma charakter intencyjny i według starosty Daniela Palimąki dopiero otwiera czas konsultacji społecznych, analiz i zabiegów o pozyskanie na ten cel pieniędzy rządowych. Ich maksymalna kwota może wynieść 70 mln złotych, ale nie wiadomo na ile może liczyć powiat. Na sesji pojawiły się nawet zdania, że być może wyższą kwotę udałoby się pozyskać stosując konsolidacje wewnętrzną czyli łączenie oddziałów w ramach poszczególnych szpitali. Nie wiadomo czy w życie wejdą przepisy, które oddłużałyby konsolidowane placówki. Efekt wszelkiego rodzaju analiz dotyczących połączenia szpitali w Nysie i w Głuchołazach ma być znany za pół roku. Przeciwnicy podjęcia uchwały mówili, że konsolidacja oznacza likwidację szpitala w Głuchołazach. O obawach mieszkańców gminy mówił burmistrz Paweł Szymkowicz stwierdzając, że jest obawa utrudnień dostępu do lekarza. Szpital to przy tym jeden z największych pracodawców w gminie. Zapewnienia władz powiatu, że nikt z personelu Zespołu Opieki Zdrowotnej w Głuchołazach nie straci przy konsolidacji pracy nie uspokaja nastrojów.
Dyrektor głuchołaskiego ZOZ-u mówiła o podejmowanych krokach, które mają doprowadzić do oszczędności. - Od 1 lipca nie będzie oddziału reumatologicznego – stwierdziła Paulina Firlej-Ptak. - Zastanawiamy się nad połączeniem oddziałów – jeden byłby pododdziałem drugiego. Chcemy ruszyć z rehabilitacją komercyjną – wyliczała dyrektor głuchołaskiego ZOZ-u dodając, że problem tkwi w zaniżonej wycenie procedur zakontraktowanych przez NFZ. Dyrektor dodała, że „NFZ jest bankrutem”.
Reklama
- Chodzi o lepsze zarządzanie personelem przy zachowaniu pełnego kontraktu z NFZ i ciągłości świadczeń. Konsolidacja to nie jest temat nowy. Gdyby odbyła się wcześniej na pewno kłopoty szpitala w Głuchołazach byłyby dzisiaj mniejsze – twierdził z kolei starosta Daniel Palimąka. - O tym mówili byli starości Fujarczuk i Biłobran, za poprzedniej ekipy rządzącej się o tym nie mówiło, a teraz jest na to ostatni moment. Zaszłości, które się dzieją w Głuchołazach mogą być katastrofalne. Już w sierpniu pani dyrektor będzie musiała napisać program naprawczy. Widmo komornika wcale nie jest dalekie. Dochodzą do nas informacje, że za moment mogą być problemy z wypłatą – stwierdził starosta.
Dyrektor Firlej–Ptak zaprzeczyła jednak, że takiej obawy nie ma jak też nie ma zagrożenia, że ze względu na nieregulowanie przez placówkę zobowiązań wymagalnych zostaną jej np. wstrzymane dostawy leków.
Starosta przyznał, że początkowo zaproponowano konsolidację także szpitalowi MSWiA w Głuchołazach. Ta placówka jednak nie chciała połączenia. W związku z tym radni przeciwni konsolidacji mówili, że istnieje obawa, że to właśnie ta placówka otrzyma cały kontrakt na świadczenie usług z zakresu pulmonologii, która jest obecnie wizytówką szpitala w Głuchołazach. – Szpital MSWiA sam do nas przyjdzie i będzie chciał być w mocnym organizmie – powiedział starosta Palimąka. Pojawiły się także inne, ale istotne zastrzeżenia, np. takie, że szpital w Głuchołazach posiada akredytację, której nie ma lecznica z Nysy, a po połączeniu placówek taki dokument traciłby ważność. Na oddziale pulmonologicznym trwają także staże lekarskie.
Póki co ZOZ w Głuchołazach zwrócił się do władz powiatu o kolejną pożyczkę – tym razem 5 mln zł. Decyzja o jej udzieleniu nie została jednak podjęta przed sesją, na której decydowano o rozpoczęciu działań w kierunku połączenia szpitali. - Dajmy szansę szpitalowi w Głuchołazach. Nie musimy decydować dzisiaj. Poczekajmy na raporty. Czy cokolwiek dzisiaj możemy zapewnić? Szedłem do wyborów z hasłem, że nie zlikwidujemy szpitala, o którym opinia jest bardzo dobra – mówił wiceprzewodniczący rady Jacek Kanarski z Głuchołaz.
Przy temacie podjęcia uchwały intencyjnej w sprawie konsolidacji szpitali pojawiły się także informacje, że sytuacja finansowa szpitala w Nysie pogarsza się. - Jeśli podejście NFZ nie zmieni się to nasz szpital będzie przechodził trudne czasy – stwierdził dyrektor nyskiego ZOZ-u Artur Kamiński informując, że placówka odnotowała kilkanaście milionów złotych strat na działalności medycznej i ratuje się dofinansowaniami. - Urologia jest nieopłacalna, interny nikt nie chce prowadzić – a my mamy dwie. 7-8 mln zł strat wygenerował oddział położniczo–ginekologiczny. Połaci się za poród a kadrę muszę utrzymać pełną, więc nie mam pola manewru. A w lipcu mamy kolejną podwyżkę płac – mówił dyrektor Kamiński. Dyrektor zapytał radnych wprost czy ma utrzymać wszystkie 15 oddziałów, co będzie skutkować dalszym pogarszaniem się sytuacji finansowej placówki, czy może ma zamykać najbardziej deficytowe oddziały.
W efekcie gorącej dyskusji uchwała intencyjna w sprawie konsolidacji szpitali została podjęta stosunkiem głosów 11 za, 10 przeciwko. Trzech radnych – w tym Jacek Kanarski i Janusz Zapiór, wieloletni lekarz z Głuchołaz, wstrzymali się od głosu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pseudo Szpital , którego nie stać na odszkodowanie!!!!No i oczywiście powiat z pieniędzy podatników to zapłaci!!!!!W innych szpitalach oddziały są zamykane ,bo nie ma lekarzy Ale powiat nyski utrzymuje oddziały -polozniczy, które przynoszą 7 mln straty!!To przecież lekarze będą siedzieć ,bo nic nie robią i jeszcze płacą im miliony Takie patologie ,tylko w powiecie nyskim !!!!A oddziały ratujące ludzkie życie zamykają ,tak jak starosta Kruczkiewicz z PIS, zlikwidował PAKS!!!!A potem krzyczą, że szpitale w zapaści!!!!!Oddział , który przynosi straty -do likwidacji,tak samo beznadziejny szpital!!!!Szpital w Głuchołazach od lat przynosi straty i do likwidacji!!!!I niech w końcu politycy , przestaną mieszać!!!!
A co z naszymi podwyżkami, jako pielęgniarki od 1 lipca powinnyśmy zarabiać 11 500 zł a zarabiamy 9000 zł. Dyrektor ma to gdzieś. Broni się tym,że musi zaciągnąć kredyt na 10 milionów złotych żeby zabezpieczyć wynagrodzenia do końca roku. A czy to nasz problem?
Niektórym w tej służbie zdrowia to już się w dupie poprzewracało.
To panie pielęgniarki powinny się zwrócić do zarządcy szpitala .Jak powiat stać na utrzymywanie położniczego i płacenie na oddział , którego kobiety unikają , pokrywając 7 mln straty,to chyba wiadomo , gdzie się zwrócić!!!Pacjenci tego nie rozumieją, że muszą płacić,coraz wyższe składki, które są marnotrawione . Niestety lekarze nie odejdą i wiadomo , że oddziału nie zamkną.I tak w koło Macieju!!!! Przecież jest ustawa , która gwarantuje podwyżkę !!! Trzeba walczyć w sądzie,innej rady nie ma !!!!
Wielki szacunek dla tych babeczek co zgromadzili pokaźny majątek jako współwłasność małżeńska przy niewielkiej wypłacie na etacie. Tak trzymać kobietki i ciągnąć ile się da a Czesław niech leci tak dalej i zarabia na życie na pokaz a wy korzystajcie i dbajcie o siebie. I pilnować Czesława żeby tabletki na nadciśnienie regularnie brał i gonić do roboty. No i nie martwić się że Czesio już nie daje rady w te klocki i słaby jest i wygląda trochę strzaskany z taką kasiurką dacie sobie radę.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Skończcie to polityczne bicie piany!!!!!Od lat szpital w Głuchołazach tonie w długach,powiat spłaca miliony,a to są pieniądze obywateli !!!Ministerstwo powinno dać wytyczne odgórne!!!!!Nie może być tak , że politycy i urzędnicy decydują, bo się na tym nie znają !!! Są eksperci , którzy powinni decydować, chodzi o ratowanie ludzkiego życia ,w oparciu o najwyższe technologie !!!!Ludzkie życie ma wartość najwyższą i szpital musi być na wysokim poziomie !!!! Już jeden starosta, naraził życie i zdrowie ludzkie, pozbawiając mieszkańców Nysy PAKSU!!!!
Skończcie to polityczne bicie piany!!!!!Od lat szpital w Głuchołazach tonie w długach,powiat spłaca miliony,a to są pieniądze obywateli !!!Ministerstwo powinno dać wytyczne odgórne!!!!!Nie może być tak , że politycy i urzędnicy decydują, bo się na tym nie znają !!! Są eksperci , którzy powinni decydować, chodzi o ratowanie ludzkiego życia ,w oparciu o najwyższe technologie !!!!Ludzkie życie ma wartość najwyższą i szpital musi być na wysokim poziomie !!!! Już jeden starosta, naraził życie i zdrowie ludzkie, pozbawiając mieszkańców Nysy PAKSU!!!!
Jedyne Afery jakie zrobił PiS to zabranie przywileju emerytalnych ubekom i zabranie pieniędzy mafią vatowskim i danie pieniędzy biednym emerytom i dzieciom.Pozdrawiam myślących
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
a ta pali-mąka znalazla juz swojego kacprzyka na sor
No i mamy rozwiązanie!!!!Interna urologia i położniczy ,do likwidacji i w ten sposób panie pielęgniarki otrzymają wynagrodzenia,zgodnie z ustawą!!!! Można też przeprowadzić ankietę,lub zasięgnąć opinii ekspertów !!!!
Pseudo Szpital , którego nie stać na odszkodowanie!!!!No i oczywiście powiat z pieniędzy podatników to zapłaci!!!!!W innych szpitalach oddziały są zamykane ,bo nie ma lekarzy Ale powiat nyski utrzymuje oddziały -polozniczy, które przynoszą 7 mln straty!!To przecież lekarze będą siedzieć ,bo nic nie robią i jeszcze płacą im miliony Takie patologie ,tylko w powiecie nyskim !!!!A oddziały ratujące ludzkie życie zamykają ,tak jak starosta Kruczkiewicz z PIS, zlikwidował PAKS!!!!A potem krzyczą, że szpitale w zapaści!!!!!Oddział , który przynosi straty -do likwidacji,tak samo beznadziejny szpital!!!!Szpital w Głuchołazach od lat przynosi straty i do likwidacji!!!!I niech w końcu politycy , przestaną mieszać!!!!
A co z naszymi podwyżkami, jako pielęgniarki od 1 lipca powinnyśmy zarabiać 11 500 zł a zarabiamy 9000 zł. Dyrektor ma to gdzieś. Broni się tym,że musi zaciągnąć kredyt na 10 milionów złotych żeby zabezpieczyć wynagrodzenia do końca roku. A czy to nasz problem?
Niektórym w tej służbie zdrowia to już się w dupie poprzewracało.