Sąd Okręgowy w Opolu utrzymał w mocy wyrok nyskiego sądu, który uniewinnił Bogdan Wyczałkowskiego. Prokuratura Rejonowa w Nysie oskarżyła go o poświadczenie nieprawdy w dokumentach przetargowych. Dotyczyło to postępowania, które wygrał kuzyn byłego prezesa Agencji Rozwoju Nysy.
W zmianie decyzji sądu drugiej instancji nie pomógł świadek, którego prokuratura zgłosiła na tym etapie. Były pracownik ARN powiedział, że przetarg na remont byłego WKU „wygrał ten, kto ma wygrać”. Chodziło o kuzyna prezesa. Przypomnijmy, że pierwszy przetarg został unieważniony, bo wygrała go inna firma. Za drugim razem wygrał kuzyn.
Nie tego jednak dotyczył zarzut. Mówił on o poświadczeniu nieprawdy, gdyż Bogdan Wyczałkowski zatwierdzając przetarg oświadczył, że nic go nie wiąże ze zwycięzcą, co było nieprawdą. Sąd uznał jednak, że było to niedbalstwo, a nie świadome działanie. Natomiast prokuratura już na wstępie wykluczyła zarzut korupcyjny, skupiając się na poświadczeniu nieprawdy. Czy to nie był błąd?
Uniewinnienie byłego prezesa nie oznacza końca jego problemów z prawem. Już wkrótce zasiądzie na ławie oskarżonych w sprawie nieprawidłowości w spółce SIM Opolskie. Publiczna spółka wydawała miliony złotych na luksusowe samochody i promocję. Prezes nabył do niej Mercedesa, Audi, Range Rovera czy Jaguara
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze