Rada miejska większością głosów przyjęła budżet gminy Głuchołazy na 2026 rok. Pod względem inwestycji zakłada on wydatki na poziomie 150 mln zł, czyli więcej niż w Nysie (86 mln zł) i powiecie nyskim (67 mln zł).
Burmistrz Paweł Szymkowicz nie krył zadowolenia z przyjęcia budżetu. Zaraz po jego uchwaleniu podkreślił jego ambitny charakter: "Jestem przekonany, że jest to dobry budżet. Budżet z największymi inwestycjami w historii głuchołaskiego samorządu. Blisko 150 mln zł to tyle ile średnio przeznaczano na inwestycje przez pięć lat. To pokazuje jak wielkie wyzwanie jest przed nami i ile czeka nas pracy" - mówił. Dodał, że gminę czeka "rok naprawdę ciężkiej pracy". - Zapraszam wszystkich do wspólnych działań przy realizacji budżetu, również radnych z Prawa i Sprawiedliwości, którzy gminnych wydatków nie wsparli - podkreślił.
Radni PiS uważają, że budżet Głuchołaz na 2026 rok jest nierealny, a inwestycji na poziomie 150 mln zł, wśród nich popowodziowe, nie uda się zrealizować! Głosując przeciw podkreślili, że ich decyzja nie ma charakteru politycznego, lecz wynika z troski o realistyczne planowanie finansów gminy. W ich ocenie budżet zawiera zbyt ambitne plany inwestycyjne, które trudno zrealizować. Zwrócili uwagę na to, że w 2025 r. przesunięto na 2026 prawie 50 mln zł z niezrealizowanych zadań. „Plany ambitne, realizacja leży. I tak rok w rok” – podkreślają.
Krytyce poddano też rosnące wydatki na administrację publiczną (blisko 19 mln zł, wzrost o ponad 2 mln zł w porównaniu z poprzednim rokiem). Radni PiS uważają, że na ten cel pójdą pieniądze z podwyżki podatku od nieruchomości o 9%. Tymczasem samorząd uzasadnia decyzję rosnącymi wydatkami, m.in. na oświatę (dopłata ok. 18 mln zł w 2026 r.), odbudowę po powodzi oraz spłatę odsetek od planowanego kredytu w wysokości 13,5 mln zł. Podwyżka ma nawet nie nadążać za inflacją z ostatnich lat (ponad 20 proc. w okresie 2023–2025). Gmina podkreśla, że mimo wzrostu dochodów z PIT, CIT i subwencji o ok. 8 mln zł, potrzebne są dodatkowe środki własne.
Najostrzejsza krytyka dotyczy rezygnacji z budżetu obywatelskiego w 2026 roku. „Odebrano mieszkańcom jedną z form demokracji bezpośredniej. Nie będą już mieli możliwości decydowania o wydawaniu części środków z budżetu gminy” – przekonują radni PiS.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ggf