Starosta Daniel Palimąka zostaje na stanowisku. Za jego odwołaniem głosowało 11 radnych, 14 było przeciwko. Przy koalicji liczącej 15 osób, to oznacza że ktoś z obozy starosty głosował nad jego odwołaniem.
Wniosek o odwołanie starosty odczytała radna Joanna Burska. Przypomniała, że jego podstawową była ujawniona przez stowarzyszenie „Nysa Patrzy” – afera marynarkowa. Podkreśliła, że do dnia dzisiejszego nie usłyszała z ust starosty jasnej deklaracji, że nie kupił tych marynarek za pieniądze z bonu podarunkowego, który miał trafić do młodzieżowego zespołu.
Starosty bronił m.in. radny Ireneusz Szafraniec. – Starosta na komisji rewizyjnej wyraźnie odciął się od tego, że zakupił te marynarki – przekonywał. Wytknął, że wniosek o odwołanie starosty został oparty o plotki, a nie fakty. Radny Tomasz Jazienicki podkreślił, że wniosek PiS – u oparty jest o tzw. informacje z przestrzeni publicznej, które jego zdaniem były nieprawdziwe. Wg niego mogły być nawet dziełem sztucznej inteligencji.
Starosta Palimąka komentując wniosek stwierdził, że nie broni swojego stanowiska tylko faktów. Nazwał go aktem „iście politycznym”.
- Wniosek o moje odwołanie nie był wynikiem żadnej kontroli urzędu państwowego, ani żadnej instytucji do tego powołanej. Nie był też wynikiem stwierdzonych naruszeń prawa. Jest skutkiem oskarżeń, insynuacji i poszlak, które w ostatnich tygodniach zalewają opinię publiczną – przekonywał Daniel Palimąka. Zapowiedział też zmiany w wydatkowaniu publicznych pieniędzy ale przypomniał, że tak to funkcjonowało od lat, w tym kiedy rządził powiatem PiS. – Jako starosta kierowałem się tym, żeby działać uczciwie i działać w interesie mieszkańców. Nie wydałem ani złotówki publicznych pieniędzy na swoje prywatne wydatki – zapewnił.
Dyskusja była krótka. PiS nie dociskał starosty i nie zadał niewygodnych pytań. Jedno pytanie zadał tylko Artur Kloryga, który zwrócił uwagę na zakupy za pomocą kart służbowych ale po godzinach jego pracy.
Głosowanie nad odwołaniem starosty było tajne. Za było 11 radnych, a przeciw 14. Oznacza to, że ktoś wyłamał się z koalicji, liczącej 15 osób (KO, PSL, Forum Samorządowe). – Cieszymy się, że po tamtej stronie znalazł się jeden sprawiedliwy – skomentowała radna Joanna Burska. Jej zdaniem to dowód na to, że wniosek nie był pozbawiony podstaw. Zapowiedziała też, że sprawa podejrzanych wydatków z kasy starostwa trafi do prokuratury. Zawiadomienie ma złożyć poseł PiS Kamil Bortniczuk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
KPO.
Jedno trzeba przyznać rudemu wie jak manipulować ludźmi i robi to dobrze.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dopóki nie dowiemy się kto imiennie był odpowiedzialny za chaos informacyjny,brak ewakuacji szpitala,sprzeczne komunikaty,narażenie mieszkańców na utratę życia i zdrowia i późniejsze działania po powodzi nie powinniśmy mieć zaufania do obecnych władz gminy i powiatu,zawiedli i zawiodą w każdej kryzysowej sytuacji ,i żadne zaklinanie rzeczywistości i opowiadanie bajek w które już nikt nie wierzy, nie pomoze.
Ciekawe który to już chce zostać starostą?!!!!!Jak można odwoływać starostę ,za jakąś nieudowodnione pierdołe????!!!!!Wszyscy , którzy chcieli odwołania,a nie udowodnili winy-WYJAZD!!!!! Utrzymują Was podatnicy i macie się wykazać pracą dla ludzi , ciągle tylko mącenie i zagrywki .Chcemy widzieć efekty Waszej pracy radni .To może w końcu ludzie dowiedzą się ,co dla nich zrobiliście.Nie możemy się doczekać!!!!!!
KPO.
Jedno trzeba przyznać rudemu wie jak manipulować ludźmi i robi to dobrze.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.