Starosta nyski Daniel Palimąką nie zamierza zrezygnować z powodu "afery marynarkowej", o co apelował poseł Kamil Bortniczuk. Nie boi się też tego, że sprawa trafi do prokuratury. - Jeśli pan Bortniczuk miałby dowody, to już sprawa byłaby w prokuraturze. Jeśli złoży takie doniesienie, będziemy w stu procentach gotowi do współpracy. Nie mamy nic do ukrycia - zapewnia starosta.
- Bon podarunkowy został przekazany i odebrany. Wiem również, że odbierający był pytany przez stronę społeczną czy go odebrał i czy go spożytkował. Powiedział, że tak - twierdzi starosta. Jego zdaniem cała sprawa to szukanie na siłę przez PiS argumentów do wniosku o odwołanie starosty. - To jest szukanie argumentów do tezy, nie mam nic tutaj do ukrycia, jeśli prokuratura lub izba obrachunkowa będą chciały się zająć sprawą, to ja i moi pracownicy jesteśmy gotowi do współpracy z tymi instytucjami - zapewnił. Wytknął przy tym, że prokuratura zajmuje się działalnością posła Bortniczuka z czasów kiedy był ministrem sportu.
Daniel Palimąka pytany o paragon do karty podarunkowej (na którym są ujawnione marynarki) przekonuje, że taki dokument nie jest w posiadaniu starostwa. - My nie mamy takiego paragonu, nie wiemy, skąd on się wziął, więc to dla nas jest zaskoczenie. U nas takiego dokumentu nie ma i myśmy nigdy takiego dokumentu nie posiadali - przekonywał. Nie wie też, co zespół kupił za bon podarunkowy, bo mógł wydać go jak chciał.
Starosta nie zamierza składać zawiadomienia do prokuratury przeciwko Kamilowi Bortniczukowi o co apelował sam poseł. Nie zamierza też zawiadamiać organów ścigania w sprawie sfałszowania paragonu, na którym ktoś wpisał Powiat Nyski jako nabywcę. - Czekamy w tej sprawie na odpowiedź ze sklepu - zdradził starosta. Daniel Palimąka pytany, czy chodził w podobnych marynarkach, które widnieją na paragonie powiedział: - tak się składa, że w podobnych marynarkach chodziłem. Zapewnił, że sam je sobie kupił.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Człowieku ty nie masz za grosz honoru, wykorzystujesz i trwonisz publiczne pieniądze dla swoich uciech i tutaj musi być zawiadomienie do prokuratury bez dwóch zdań, wyrok i wypad z urzędu do łopaty zobaczysz ile cię zdrowia będzie kosztowała w dzisiejszych czasach praca. Nie myśl, że przewóz konia, zakup marynarek (a tu już się pewnie dogadałeś się ze sklepem !?) skarpetek, wina itd.na koszt Starostwa ci przejdzie koło uszu.
Człowieku ty nie masz za grosz honoru, wykorzystujesz i trwonisz publiczne pieniądze dla swoich uciech i tutaj musi być zawiadomienie do prokuratury bez dwóch zdań, wyrok i wypad z urzędu do łopaty zobaczysz ile cię zdrowia będzie kosztowała w dzisiejszych czasach praca. Nie myśl, że przewóz konia, zakup marynarek (a tu już się pewnie dogadałeś się ze sklepem !?) skarpetek, wina itd.na koszt Starostwa ci przejdzie koło uszu.