Reklama

Powiatowe upolitycznianie oświaty 

Nowiny Nyskie
03/07/2020 08:36

Grupa radnych powiatu wystąpiła z apelem do starosty o przedłużenie kadencji dyrektora Zespołu Szkół Ekonomicznych w Nysie. To precedens w historii powiatowego samorządu. Pojawiły się więc zarzuty o upolitycznianie oświaty. Proces ten jednak trwa od dawna, a większość dyrektorów szkół powiatowych jest mniej lub bardziej związana z politycznymi stronami konfliktu. 

Wniosek o rozszerzenie porządku obrad rady powiatu o apel o przedłużenie kadencji dyrektora ZSE w Nysie złożył radny Tomasz Jazienicki, przewodniczący komisji oświaty i były dyrektor "Rolnika". Stanowisko obejmował, kiedy wicestarostą był Piotr Woźniak, z którego komitetu (Razem dla Powiatu) wystartował w 2018 r. jako dyrektor szkoły. Awans dyrektorski uzyskał po tym, jak ze szkołą rozstała się dyrektor Małgorzata Leśniewska, która nie wpisywała się w poprzedni układ polityczny w starostwie. Jazienicki przekonywał, że od roku trwa zamieszanie wokół ZSE z wyborem nowego dyrektora i że dla dobra szkoły trzeba to zakończyć. - Za przedłużeniem funkcji obecnej dyrektor przemawiają przykłady innych szkół, gdzie w związku z COVID-19 przedłużono pełnienie funkcji dyrektorom - czytał. Podkreślał, że jest duża presja społeczna ze strony rodziców, a także organizacji związkowych. Jego zdaniem zmiana dyrektora w tym momencie może odbić się negatywnie na naborze do szkoły, a także na jej prestiżu. - Żadne zamieszanie nikomu dobrze nie robi - podkreślał. 

Apel nie spodobał się radnym związanym z zarządem powiatu, na czele z Czesławem Biłobranem. - Po raz pierwszy spotykam się z takim przypadkiem, że rada powiatu podejmuje uchwałę w sprawach kadrowych, które należą do starosty. Ja zaraz złożę wniosek - apel, żeby deszcz nie padał! To jest jakieś kuriozum. Rozumiem jeszcze apel rodziców w tej sprawie, ale apel rady, żeby ktoś... - nie dokończył były starosta.
- Czy to jest najważniejsza sprawa dla powiatu? Koronawirus, powodzie... Nie róbmy kpin - apelował radny Kazimierz Rozumek. Po nim głos zabrała radna Jolanta Barska. - Największy żal w sprawie pani Gajek mam do pana Woźniaka, bo to pan Woźniak sprawił ten problem. Wbrew jej woli powołał ją (jako poprzedni wicestarosta odpowiedzialny za oświatę - red.) na 3-letnią, a nie 5-letnią kadencję. Uważam też, że nie powinno się dokonywać zmian na tym stanowisku i powoływać na nie panią Stefanowicz-Ciecieląg - Jolanta Barska zdradziła nazwisko nowego dyrektora szkoły, nie kryjąc, że jest to osoba, która nie ma ani kompetencji, ani doświadczenia do kierowania szkołą. - Ja tu widzę więcej polityki niż merytorycznego działania - stwierdziła. 

Reklama

Podczas dyskusji okazało się, że konkurs na dyrektora "Ekonomika" nie wyłonił kandydata na to stanowisko. Radny Piotr Woźniak wyjawił, że protokół konkursowy mówi jasno, że więcej głosów miała obecna dyrektor. - Pomimo tego konkurs nie został rozstrzygnięty. Dzięki temu powierzono pełnienie obowiązków dyrektora pani Ciecieląg, która jest osobą spoza szkoły, co rodzi problemy - zaznaczał. Jednocześnie w imieniu pani Gajek powiedział, że chce ona nadal kierować szkołą. 


W odpowiedzi radna i członek zarządu powiatu Joanna Burska stwierdziła, że to Piotr Woźniak stoi za tym zamieszaniem. - Pani dyrektor Gajek nie zwracała się do starosty w sprawie dalszego kierowania szkołą, tylko do pana Piotra Woźniaka. I to jest nie fair, bo pani dyrektor nie przejawiała zamiaru dalszego kierowania szkołą, a jest w wieku emerytalnym. Stawiacie starostę w złym świetle, a tak nie jest - podkreślała. Starosta Andrzej Kruczkiewicz tłumaczył, że kadencja pani dyrektor skończyła się w tamtym roku. - Myśmy przedłużyli ją do maja tego roku, a następnie do sierpnia. Na dzień dzisiejszy nie zapadła decyzja o zmianie na stanowisku dyrektora, bo nie mamy opinii rady pedagogicznej. Starosta potwierdził, że nie było sygnałów ze strony obecnej dyrektor chęci kontynuacji pracy. 

Reklama

W trackie dyskusji z sali wyszedł radny Jacek Chwalenia, komentując ją jednym słowem - Cyrk!
Pikanterii sprawie nadaje fakt, że żona Piotra Woźniaka jest nauczycielem w "Ekonomiku", a kandydatka na nową dyrektor tej szkoły to członek rodziny Joanny Burskiej. Z pewnością, gdyby stali po tej samej stronie politycznej barykady nie byłoby żadnego konfliktu. Tym bardziej, że do kontrowersyjnych roszad na stanowiskach dyrektorów powiatowych szkół dochodziło, kiedy wicestarostą był Piotr Woźniak.# 
 
 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama