Reklama

Coraz mniej dzieci. Są plany łączenia przedszkoli

Zapytanie w sprawie ewentualnych planów połączenia dwóch głuchołaskich przedszkoli w jeden zespół zgłosił na sesji rady miejskiej radny Radosław Mikłasz. Władze gminy nie wykluczają takiego rozwiązania, a wszystkiemu winna demografia.

Chodziłoby o połączenie w jeden oświatowy organizm Publicznego Przedszkola nr 1 „Bajka” i Publicznego Przedszkola nr 2 im. „Niezapominajka” w Głuchołazach – placówek, które znajdują się bardzo blisko siebie (dzieli je ok. 150 metrów). Radny pytał m.in. kto był inicjatorem pomysłu połączenia przedszkoli w jeden zespół oraz jakie przesłanki merytoryczne i organizacyjne zdecydowały o podjęciu takich działań. Jak będzie wyglądał model funkcjonowania zespołu przedszkolnego, biorąc pod uwagę, że obie placówki mają nadal funkcjonować w dotychczasowych budynkach. Padło także pytanie jakie będą skutki finansowe tej zmiany, czyli jakie wynikną z tego oszczędności i czy planowane są zmiany w zatrudnieniu pracowników. Radnego interesowało również to, czy przewidywane są zmiany w liczebności grup przedszkolnych.

Odpowiedź na pytania radnego przygotowała naczelnik wydziału edukacji Urzędu Miejskiego w Głuchołazach… przyznając, że inicjatywa ewentualnego połączenia przedszkoli wyszła od wiceburmistrza Głuchołaz, jednak na obecnym etapie stanowi ono jedynie jedną z rozważanych możliwości w obliczu nadchodzącego niżu demograficznego. „Każda decyzja w tej sprawie będzie podejmowana z należytą rozwagą i poprzedzona szerokimi konsultacjami m.in. z radnymi Rady Miejskiej w Głuchołazach. Dodatkowo planowane jest przeprowadzenie bardziej szczegółowej analizy organizacyjno-funkcjonalnej oraz ekonomicznej, tak, aby wypracowane rozwiązanie było jak najbardziej racjonalne i korzystne dla dzieci, ich rodziców oraz pracowników przedszkoli” – czytamy w odpowiedzi pani naczelnik.

Reklama

Wszystkiemu winny jest wspomniany znaczny spadek ilości dzieci w najbliższych latach. Obecnie jest to 335, a w kolejnych 298, 271, 220.
Gmina zapewnia, że ewentualne przyszłe zmiany nie wpłyną na jakość opieki, ale wpłyną na efektywniejsze wykorzystanie kadry, a co za tym idzie na oszczędność. Całościowo utrzymanie zespołu ma być tańsze niż dwóch oddzielnych zespołów. Docelowo zespół ma mieć jednego dyrektora, bez wzrostu liczby wicedyrektorów.

Bieżący budżet placówek pozostaje bez zmian - kolejne zostaną opracowane dla całego zespołu. Póki co nie będzie zmian w warunkach pracy pracowników jak również dla dzieci i ich rodziców.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/05/2026 14:46
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama