Ciąg dalszy blamażu urzędników oraz Kordiana Kolbiarza Burmistrza Nysy! - alarmuje Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w Nysie. Tym razem Urząd Miejski obciął im dotację na ubezpieczenie samych ratowników. Poszło o 2100 zł!
WOPR poinformował o kolejnych cięciach w dotacji na ratownictwo i bezpieczeństwo. 14 maja dotarła do ratowników informacja, z której wynika że "ubezpieczenie oc i nw ratowników WOPR Nysa, musi zostać proporcjonalnie zmniejszona do czasu trwania zadania - kwota zmniejszona o 2.100,00 zł."
- Ubezpieczenie dla ratowników to podstawa aby móc zapewnić bezpieczeństwo w razie niepożądanych zdarzeń. To ile trwa projekt nie ma znaczenia, bo my pracujemy cały rok - czytamy w komunikacie WOPR - u. Przypominają wydarzenia z powodzi w 2024 r. kiedy nieśli pomoc mieszkańcom, wielu z nich ewakuując z zalanych terenów już poza czasem trwania projektu. "Turyści na jeziorze poza czasem trwania projektu też potrzebują pomocy" - podkreślają ratownicy. Zaznaczają, że ubezpieczenie nie dotyczy tylko osób ale też sprzętu ratowniczego.
Przypominają, że w poprzednich latach ubezpieczenie całoroczne nie przeszkadzało w otrzymaniu pieniędzy z budżetu gminy. "Na Kolejowej naprawdę wstydu nie macie!" i piszą WOPR - owcy.
Ubezpieczenie było częścią tego samego projektu, z którego wcześniej zabrano 15 tys. zł. Zrobiono to, bo ratownicy wpisali do niego budowę wiaty i zakup wyposażenia do centrum monitoringu.
"Może w końcu czas skończyć z bezsensownymi konkursami i przekazać celowane wsparcie na bezpieczeństwo zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie na obszarach wodnych?" - pytają.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze