Środowisko piłkarskie Głuchołaz protestowało przeciwko dalszemu lekceważeniu ich ukochanego sportu. Choć w tym roku miną dwa lata od powodzi, nadal nie mają gdzie grać. Stadion nie został odbudowany, podobnie jak boiska w Bodzanowie i Nowym Świętowie.
– Nie mamy gdzie grać. Stadion nie został odbudowany po powodzi, a boiska w Bodzanowie i Nowym Świętowie są całkowicie zniszczone. Zniszczony został też Orlik. Od powodzi mijają dwa lata, a na odbudowę stadionu będziemy musieli czekać kolejne dwa lata – mówił przedstawiciel środowiska piłkarskiego z Głuchołaz.
W proteście wzięli udział zawodnicy, rodziny i kibice GKS Głuchołazy, UKS Hattrick, KS Bodzanów oraz LZS Nowy Świętów.
Brak boisk to także dodatkowe koszty związane z koniecznością dojazdu na inne stadiony i ich wynajmowaniem. – Jesteśmy bezdomnymi piłkarzami – napisali w liście do Donald Tusk, który został odczytany podczas protestu. Podkreślili w nim, że „piłka nożna w naszej gminie umiera, dzieci jeszcze trenują, ale młodzież rezygnuje z grania, drużyny juniorskie są likwidowane, a seniorzy odchodzą”.
Dzieje się tak, ponieważ nie tylko brakuje boisk, ale również perspektyw na ich odbudowę. Zaapelowali o wsparcie z budżetu państwa na odbudowęobiektów zniszczonych przez powódź.
– Ponad rok na rozpatrzenie czekają wnioski gminy – zwrócili uwagę.
Co prawda są pieniądze na odbudowę stadionu w Głuchołazy, ale nadal brakuje środków na całkowicie zniszczone boiska w Bodzanowie i Nowym Świętowie oraz warunkowo dopuszczone do użytkowania boisko w Polskim Świętowie.
– Oczekujemy solidarności państwa i realnej pomocy. Czujemy się zapomniani, jakby nasza tragedia nie miała miejsca. Na co dzień spotykamy się z opiniami zmęczonych piłkarzy i kibiców, że już nikogo nie obchodzimy... Chcemy, żeby Polska przypomniała sobie o nas. Skoro nie udało się nas uchronić przed powodzią, oczekujemy pomocy – czytamy w piśmie podpisanym przez działaczy piłkarskich. Nie kryją, że pismo to jest ich „aktem rozpaczy w obliczu wizji likwidacji piłki nożnej w Głuchołazach. Chcemy uprawiać sport w normalnych warunkach”.
Komentarz
Radosław Mikłasz, radny Rady Miejskiej w Głuchołazach
Głuchołazy to nie tylko miejsce na mapie – to ludzie, pasja i sport, który daje młodym i starszym przestrzeń do rozwoju. Mimo upływu czasu wnioski o odbudowę boisk w Bodzanowie, Nowym Świętowie i Polskim Świętowie oraz Orlika i kortów tenisowych wciąż czekają na rozpatrzenie. Dlatego kluby jednoczą się i wychodzą na rynek, aby przypomnieć, że istnieją oraz że sport w małych miejscowościach również ma znaczenie. To nie jest tylko kwestia infrastruktury – to inwestycja w zdrowie, integrację i przyszłość całej społeczności. Wspieram tę inicjatywę i mam nadzieję, że Ministerstwo Sportu i Turystyki usłyszy ten głos.
Z mojej inicjatywy Komisja Turystyki, Sportu i Bezpieczeństwa Rady Miejskiej w Głuchołazach złożyła wniosek o wystosowanie apelu rady w sprawie przyspieszenia rozpatrzenia przez ministra sportu i turystyki wniosków o dofinansowanie zadań dotyczących odbudowy po powodzi z września 2024 roku obiektów sportowych i turystycznych. Uchwała dotycząca apelu została jednogłośnie przyjęta podczas sesji Rady Miejskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nie ma piniendzy i ............. no ale kosiniak czy kamysz POdpisal ryżemu safe................
nie ma piniendzy i ............. no ale kosiniak czy kamysz POdpisal ryżemu safe................