Dotacje do zakupów samochodów dla policji i straży miejskiej znalazły się w budżecie gminy na 2025 r. Państwowa służba otrzyma 100 tysięcy złotych.
Głuchołascy policjanci od dłuższego czasu skarżą się na braki we flocie i nierówne traktowanie ze strony komendy powiatowej. Dość powiedzieć, że jedyna górzysta gmina w powiecie nyskim do czasu powodzi nie miała na wyposażeniu pojazdu terenowego z prawdziwego zdarzenia. Zastępowała go Skoda Yeti (2019 r. ok. 200 tys. km przebiegu) z napędem 4x4 ale trudno nazwać to auto terenowym. Podobnie Kia Sportage z 2020 r. (ok. 100 tys. km przebiegu) nie jest terenówką, tylko suvem. Po powodzi do komisariatu w Głuchołazach trafił Ford Ranger z KPP w Nysie, ale tylko tymczasowo.
Głuchołaski komisariat dysponuje też Oplem Astrą z 2017 r. (189 tys. km), Kią Ceed z 2016 r. (170 tys. km) i Fiatem Bravo z 2009 r. (263 tys. km). Na wyposażeniu jest też tam VW Caddy z 2019 r. (197 tys. km), który uległ kolizji będąc na służbie w Nysie. Z tego rocznika pochodzą też VW Transporter T6 (185 tys. km) i Hyundai i30 (87 tys. km).
Natomiast zaledwie 50 tys. zł ma trafić do straży miejskiej na zakup nowego, ale zapewne używanego pojazdu. Poprzedni uległ uszkodzeniu podczas powodzi. Policja zaś z gminnym wsparciem zakupi nowe auto. Nie ma jednak gwarancji, że będzie ono użytkowane wyłącznie w Głuchołazach. Komenda powiatowa dysponuje swoją całą flotą w zależności od potrzeb.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.