Reklama

Horrendalne rachunki za prąd w gminnym mieszkaniu

19/02/2026 12:01

Krystyna Stasiak jest schorowaną Nysanką mieszkającą samotnie w niespełna 30-metrowym mieszkaniu komunalnym przy ul. Podolskiej. Od lat kobieta wysyła do władz Gminy pisemne prośby o podłączenie budynku, w którym mieszka, do sieci ciepłowniczej Nyskiej Energetyki Cieplnej, bo tylko w ten sposób mogłaby liczyć na zmniejszenie kosztów ogrzewania. Ostatni rachunek, który zapłaciła przy wsparciu dobrych ludzi za elektryczne ogrzewanie mieszkania to prawie (!) 2 tys. zł. 

W tym mieszkaniu pani Krystyna mieszka od ponad 5 lat. - Wcześniej było to mieszkanie socjalne, ale kiedy ja tutaj dostałam przydział było już komunalne. Do tej pory nie było takich dotkliwych zim i jakoś udawało się związać koniec z końcem. Nie spisywał się piec akumulacyjny, który ustawiono mi w pokoju. Kiedy nie było zbyt niskich temperatur to grzałam piecykami i jakoś to było, ale w tym roku już się nie da! – mówi pani Krystyna pokazując panel elektryczny zamontowany na ścianie pokoju, w którym śpi.

Nysanka jest osobą bardzo schorowaną. Przede wszystkim cierpi na cukrzycę, bardzo ciężko jej jest się poruszać, a jeśli to robi, to wspiera się na dwóch kulach. W zimowych miesiącach nie wychodzi z mieszkania – wsparciem dla niej są wspaniali sąsiedzi, przyjaciele i panie z OPS, których Nysanka nie może się nachwalić. – Byś może to, że odczuwam chłód bardziej niż inne osoby wynika z moich chorób, ale tego przecież nie zmienię. Dwa razy dziennie badam poziom cukru. Czasami mam tak zdrętwiałe od zimna palce, że nie mogę zaaplikować sobie insuliny - mówi. Na jej samopoczucie z pewnością negatywny wpływ ma grzyb na ścianach mieszkania.

Reklama

Mimo że do mieszkania przynależy łazienka pani Krystyna nie korzysta zimą z prysznica. – Musiałabym dwie godziny przed kąpielą włączyć piecyk elektryczny, żeby ogrzał pomieszczenie. Wtedy pewnie płaciłabym dwa razy więcej niż teraz – mówi pokazując ostatni rachunek za prąd, który opłaciła jej pracownica OPS. Opiewał on na prawie 2 tys. zł! – Proszę sobie wyobrazić, że panie z OPS złożyły się, żeby mi pomóc i dostałam też zasiłek na ten cel – mówi wzruszona dodając, że sama nie dałaby rady wywiązać się z tej należności. 

Wcześniejszy rachunek za energię elektryczną był zaledwie kilkaset złotych niższy niż wspomniany blisko dwutysięczny. Przy niskiej emeryturze pani Krystyny i fakcie, że mieszka sama i nie może wspomnianymi kosztami z nikim „podzielić się”, to na dłuższą metę taka sytuacja jest po prostu tragedią. Dlatego pani Krystyna pożycza pieniądze, żeby uniknąć odcięcia od prądu. Miała już bowiem tak duże zaległości, że Tauron przysyłał jej ostrzeżenia o odcięciu energii. W takich sytuacjach Nysanka opłacała jakąś część zaległości, żeby firma widziała, że nie unika zupełnie opłacania rachunków. 

Reklama

- A ja muszę, chociaż raz dziennie zjeść ciepły posiłek, dbać o to co jem, pilnować poziomu cukru i brać leki, jeść owoce… – mówi pani Krysia przygotowując jednocześnie poranne lekki, mleczny posiłek. Dodaje, że gdyby w zimowe miesiące musiała płacić ok. 1 tys. zł miesięcznie za energię elektryczną, to z takim obciążeniem mogłaby sobie już poradzić. Ta deklaracja tylko świadczy jak skromnie żyje ta schorowana kobieta. 
Nysanka dodaje, że jedni z jej sąsiadów (w budynku jest pięć mieszkań) korzystają z pieca węglowego. Pozostali zimą najczęściej unikają dłuższego przebywania w swoich mieszkaniach korzystając z gościny u rodziny, by zminimalizować ilość energii potrzebnej na ogrzewanie lokali.

Pani Krystyna napisała już kilka pism do burmistrza Nysy z prośbą o podłączenie tego budynku gminnego do sieci NEC. „Budynek nie ma żadnego ogrzewania, ani ocieplenia. W mieszkaniu zimno, a rachunki za prąd przekraczały moją emeryturę” – czytamy w jednym z nich.
Na grudniowe pismo Nysanka nie otrzymała odpowiedzi. Wcześniejsze dawały nadzieję, że Agencja Rozwoju Nysy, która jest administratorem gminnych mieszkań COŚ z tym zrobi. To COŚ miałoby oznaczać właśnie podłączenie budynku do NEC, tym bardziej że obok budynku gminnego, w którym mieszka pani Krystyna jest blok, którego mieszkańcy korzystają z ogrzewania systemowego.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama