"Niebieskie karty" są nadużywane

16/09/2022 14:37

Tylko 8% założonych „niebieskich kart” w gminie Nysa skończyło się wszczęciem postępowania prokuratorskiego przeciwko sprawcom przemocy domowej! Reszta okazała się nieuzasadnionym działaniem. Procedura, która ma zapobiegać przemocy jest nadużywana np. w trakcie spraw rozwodowych 

W lipcu okazało się, że powiat nyski jest na pierwszym miejscu w województwie opolskim pod względem liczby założonych tzw. „niebieskich kart”. Jest to procedura podejmowana w związku z podejrzeniem przemocy domowej. Taką informację przekazała dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie Krystyna Wilisowska.

Fakt ten skomentował wtedy radny Czesław Biłobran twierdząc, że często spotyka się z sytuacją, w której „niebieska karta” jest wykorzystywana przez kobiety w momencie, gdy małżeństwo rozwodzi się. - Jestem tym załamany, bo mężczyźni często stają się ofiarami „niebieskich kart”. Zakładane są one nawet jeśli panowie mają bardzo dobrą opinię w środowisku i nie ma żadnych oznak, że stosują przemoc. 
W odpowiedzi dyrektor nyskiego PCPR Krystyna Wilisowska stwierdziła, że „niebieska karta” ma charakter profilaktyczny i to gminy realizują jej założenia. - Lepiej założyć „niebieską kartę”, niż jej nie założyć, bo może dojść do tragedii – stwierdziła dyrektor.


Liczba założonych "Nibieskich Kart" - 252
Liczba spraw, którymi zajęła się prokuratura - 20
Dane OPS Nysa za 2021

 

Po naszym artykule sytuację w gminie Nysa postanowił sprawdzić radny miejski Marek Święs. Zapytał urząd miejski, nie tylko o to ile wszczęto procedur, ale też o to, ile z nich zakończyło się zawiadomieniem do prokuratury. – Z przekazanych mi informacji wynika, że w 2021 r. wpłynęły 252 wnioski w sprawie założenia „niebieskiej karty” naszym mieszkańcom. Potwierdziło się zaś tylko 20 przypadków! – nie kryje zdziwienia radny. Dane pochodzą z nyskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, który do prokuratury skierował wprawdzie 43 wnioski o ukaranie podejrzanych o przemoc domową, ale aż 23 z nich zostały umorzone. 

20 potwierdzonych przypadków na 252 wnioski (czyli 8%) to ewidentny dowód na to, że procedura jest nadużywana. Najczęściej dzieje się tak właśnie podczas spraw rozwodowych, gdzie ma być dowodem przeciwko jednej ze stron. 

Pod artykułem „W powiecie nyskim założono najwięcej „niebieskich kart” na portalu nowinynyskie.com.pl swoje doświadczenia opisało kilka ofiar procedury. Pan Wojciech pisze, że żona założyła mu „niebieską kartę”, kiedy chciał się rozwieść. „Załamałem się, popadłem w totalny alkoholizm, postanowiłem skończyć z sobą. Od 4 lat jestem abstynentem i stronię od alkoholu, ani grama, bo przecież pijany nigdy nie ma racji, chociaż ją ma. Współczuję wszystkim ludziom, którzy padli ofiarą tej manipulacji, pewnie duża liczba z nich popełniła samobójstwo” – pisze. Inny z mężczyzn zdradza, że dowiedział się o założeniu „niebieskiej karty” po wizycie w domu dzielnicowego. Również doszło do tego w trakcie rozwodu. „W miarę jak zagłębiałem się w całą procedurę, to włos na głowie mi się jeżył. Lawina ruszyła... psycholog do dziecka w szkole, wezwanie na komisję antyalkoholową, posiedzenie sądu rodzinnego etc.”. Jak relacjonuje, rok zajęło mu odzyskanie dobrego imienia w tym przeprosin od policji, która uznała to za „niefortunne działania”. Kolejna relacja: „Po raz drugi jestem niebieski, adwokacina "pani ofiary" w sądzie mówiła o mnie jakbym był terrorystą z Hamasu, a na koniec nyski OPS wypluł papierek o bezzasadności pierwszej „NK”. Jestem po rozwodzie, nie mieszkam z moją "ofiarą", a „zabawa” z „NK”, nadal trwa. 

Kolejny negatywnie doświadczony pisze, że pracownicy OPS prowadzili procedurę kilka miesięcy, nękali go wezwaniami i przesłuchaniami. „Na jednym ze spotkań nie wytrzymałem i spytałem, co mi zarzucają, jakie dowody zebrano w sprawie stosowania przeze mnie przemocy? Usłyszałem - nie mamy jeszcze dowodów, ale szukamy. To była zwykła bezczelność, zakładają „niebieską kartę” nie mając nawet poszlak! To tylko i wyłącznie próba odebrania dobrego imienia – komentuje. 

Inny z czytelników pisze, że „niebieska karta” jest zasadna w przypadku patologii, alkoholu, narkotyków itp. ale nie ma żadnego skutku. Nie można natomiast wykorzystywać jej, aby utrudnić komuś życie bądź ugrać coś przed sądem w ramach urojonej krzywdy legitymowanej przez OPS”.
 

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/06/2024 08:38

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stefek i wandzia - niezalogowany 2022-09-16 14:56:37

    "niebieska karta" kolejny wymysł eurokłchozu..?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • basia - niezalogowany 2022-09-16 16:40:24

    Do wiadomości pary z ciemnogrodu! Pomysł był Policji i miał miejsce w 1998 r.

    • Zgłoś wpis
  • Mędrzec - niezalogowany 2022-09-16 22:44:26

    No widzisz, to nasz polski pomysł. Polacy nie potrzebują "eurokołchozu" by sobie dowalić.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.