W Prokuraturze Rejonowej w Nysie nadal toczy się postępowanie przeciwko 68–letniemu nauczycielowi jednej z nyskich szkół. Mężczyzna jest podejrzany o molestowanie uczennicy, z którą prowadził zajęcia indywidualne. Sąd nie zgodził się na złagodzenie zastosowanych środków zapobiegawczych w stosunku do oskarżonego.
Przypomnijmy, że do zdarzenia miało dojść w połowie stycznia tego roku. Podejrzany mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do prokuratora, który po przesłuchaniu zastosował wobec niego środki zapobiegawcze w postaci zawieszenia w wykonywaniu zawodu nauczyciela, dozoru policji, zakazu kontaktowania się w jakiejkolwiek formie z osobą pokrzywdzoną oraz zakazem zbliżania się na odległość mniejszą niż 100 metrów.
Sąd Rejonowy w Nysie nie uwzględnił zażalenia obrońcy podejrzanego i utrzymał je w mocy – czytamy w informacji uzyskanej przez naszą redakcję w Prokuraturze Rejonowej w Nysie.
- Oznacza to, że sąd podzielił ustalenia prokuratora, że zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo, że podejrzany popełnił zarzucany mu czyn i że zachodzą przesłanki szczególne do zastosowania tego rodzaj środków zapobiegawczych”.
Dodajmy, że podejrzany nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Na obecnym etapie postępowania nie doszło do zmiany tego stanowiska. "Nie ustalono innych podobnych zdarzeń związanych z osobą podejrzanego – wyjaśnia dalej prokuratura. – Z uwagi na charakter stawianego zarzutu oraz dobro małoletniej pokrzywdzonej i dobro postępowania nie jest możliwe udzielenie dalszych informacji o wykonywanych w sprawie czynnościach”. Dodajmy, że byłemu już nauczycielowi grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze