Od czterech miesięcy na drodze powiatowej - ul. Mickiewicza w Nysie nie ma latarni. W czerwcu została ścięta przez samochód, który wypadł z jezdni. Do dziś w jej miejscu sterczy jedynie kikut, zabezpieczający kable. Latarnia oświetlała m.in. przejście dla pieszych. Teraz kiedy zmrok zapada coraz wcześniej, zrobiło się tam bardzo niebezpiecznie. Czy musi dojść do tragedii?
Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w czerwcu. Kierujący samochodem osobowym stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z jezdni i ze znaczną siłą uderzył w drogową latarnię. Słup uległ całkowitemu zniszczeniu. Mogłoby się wydawać, że wymiana uszkodzonej latarni to kwestia kilku tygodni. Tymczasem od zdarzenia minęły cztery miesiące, a latarni jak nie było, tak nie ma.
– Po zmroku jest po prostu niebezpiecznie – alarmują mieszkańcy. To skrzyżowanie i bez tego bywa zdradliwe, bo samochody jadące od centrum miasta wyjeżdżają z łuku wprost na pasy. Po zmroku piesi wychodzą z cienia prosto pod koła samochodów.
Dlaczego ustawienie jednej latarni zajmuje aż tyle czasu? Jak poinformowano nas w powiatowym Zakładzie Utrzymania Dróg, za oświetlenie ulicy odpowiada gmina Nysa. Ta szuka odpowiedniego modelu latarni, który jak się okazało nie jest już produkowany. Dla mieszkańców wyjaśnienia te są jednak niezrozumiałe.
– Przecież to nie jest budowa nowego mostu, tylko montaż jednego słupa z oprawą - komentują.
Przywrócenie oświetlenia powinno być priorytetem, tym większym, że chodzi o przejście dla pieszych. Kto nie radzi sobie z rozwiązaniem małych problemów, nie radzi sobie z dużymi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dobry przykład utwierdzający nas jakie partacze nami kierują.Ten słup powinien tam stać już dzień po skoszeniu,a tu trzeba artykułami kogoś do tego przynaglać.A gdzie zapasowe na wypadek takich sytuacji?
Janek twoją żonę chyba non stop głowa bóli co ? Poziom myślenia twój trochę odbiega od normy .
"Big ..."to ty masz jakieś problemy. Poprzedni wpis jest poprawny i słuszny. Od tego aby w takiej sytuacji jak ta na ul. Mickiewicza szybko zadziały odpowiedzialne służby są sprawnie działające organy w naszym mieście, ale niestety ich działania są bardziej ukierunkowane na zakup aparatów telefonii komórkowej o czym jest w innym artykule.
Dobry przykład utwierdzający nas jakie partacze nami kierują.Ten słup powinien tam stać już dzień po skoszeniu,a tu trzeba artykułami kogoś do tego przynaglać.A gdzie zapasowe na wypadek takich sytuacji?
Janek twoją żonę chyba non stop głowa bóli co ? Poziom myślenia twój trochę odbiega od normy .
"Big ..."to ty masz jakieś problemy. Poprzedni wpis jest poprawny i słuszny. Od tego aby w takiej sytuacji jak ta na ul. Mickiewicza szybko zadziały odpowiedzialne służby są sprawnie działające organy w naszym mieście, ale niestety ich działania są bardziej ukierunkowane na zakup aparatów telefonii komórkowej o czym jest w innym artykule.