Rodzice uczniów szkoły z Karłowic Wielkich przyszli na sesję rady gminy domagając się wyjaśnień. Chodziło o głosowanie nad wnioskiem dotyczącym reorganizacji placówki, do której uczęszczają ich dzieci.
Wniosek ten został zgłoszony na jednej z ostatnich sesji rady gminy (w punkcie wolne wnioski) przez radnego Adriana Rzyha. Reorganizacja – zgodnie z zamysłem wnioskodawcy - miałaby oznaczać przeniesienie uczniów klas 4-8 do szkoły w Kamienniku.
Z punktu widzenia formalnego funkcjonowania samorządu wniosek musiał zostać poddany głosowaniu przez prowadzącego obrady. Został jednak odrzucony przez radnych, ale nawet gdyby został przyjęty de facto nie miałby mocy sprawczej.
Rodzice uczniów dzieci z Karłowic byli jednak oburzeni, że taki wniosek w ogóle pojawił się na sesji bez jakiejkolwiek rozmowy i konsultacji z nimi. Rodzice nie kryli, że docierają do nich informacje o planach związanych nawet z likwidacja szkoły, a przeniesienie uczniów klas 4-8 do Kamiennika dałoby temu początek. Rodzice apelowali do radnych, aby nie szukali oszczędności działając w tym kierunku. Padły także apele, aby zrobić wszystko, by pozyskiwać uczniów z innych gmin m.in. zapewniając im dogodny dojazd zakupując nowy, gminny bus.
- Nie znalazła się jeszcze szkoła, która przynosiłaby dochód. Albo gminę rozwijamy, albo zwijamy – stwierdzili rodzice.
Dyskusja momentami była gorąca. Pytano m.in. wnioskodawcę czyli radnego Rzyhę skąd wziął wyliczenia, według których przeniesienie starszych roczników uczniów ze szkoły w Karłowicach do Kamiennika przyniosłoby 2 mln zł oszczędności. - Porównałem plan wydatków 2025 i plan wydatków na 2026 rok – stwierdził radny. - Gmina Przeworno jest większą gminą niż nasza, a tam jest tylko szkoła, w której do jednej klasy uczęszcza 15–16 dzieci, a nie 5-6 – stwierdził radny.
Rodzice pytali, dlaczego jednak pomysł przeniesienia uczniów ma dotyczyć placówki w Karłowicach skoro wyniki egzaminu na zakończenie szkoły podstawowej w tej placówce są lepsze niż w Kamienniku, a uczniowie osiągają także dobre wyniki w zawodach sportowych. - Czy problemy finansowe gminy się skończą przy takich krokach? – padło także retoryczne pytanie.
Dyskusji nie uspokoiła także deklaracja wójta Kazimierza Cebrata, że do końca swojej kadencji nie podejmie żadnych kroków, które mogłyby doprowadzić do zamknięcia szkoły w Karłowicach. Dodajmy, że zgodnie z procedurą w przypadku planów likwidacji szkoły od nowego roku szkolnego do końca lutego rada musiałaby podjąć uchwałę o zamiarze likwidacji placówki, konieczne byłoby przeprowadzenie szeregu konsultacji i do końca czerwca podjęta uchwała o samej likwidacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A u nas w robocie największy salceson totalny dzban podpiepsza ludzie. Tylko taki dzban - cebulak nie ogarnia tego jakiego kapucyna z siebie robi.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A u nas w robocie największy salceson totalny dzban podpiepsza ludzie. Tylko taki dzban - cebulak nie ogarnia tego jakiego kapucyna z siebie robi.