„Jacuś jesteśmy z Tobą. Dasz radę!!! Kto jak nie Ty”. Takie słowa wsparcia od strażaków z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Nysie popłynęły w ostatnich dniach do Jacka Orzechowskiego – strażaka i nurka. Jak informowaliśmy, kilka tygodni temu, lekarze walczyli o uratowanie jego dłoni. W ostatnim czasie najbliżsi podali aktualne informacje o stanie zdrowia strażaka.
„Pomimo ogromnych wysiłków lekarzy ze Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu, Jacek stracił większą część prawej ręki. W ciągu ostatniego miesiąca przeszedł kilka zabiegów operacyjnych. Każdy kolejny wiązał się z trudnymi i bolesnymi konsekwencjami. Mimo pełnego zaangażowania zespołu lekarskiego i pielęgniarskiego, konieczne były liczne amputacje palców oraz śródręcza” – czytamy w komunikacie.
Jacek Orzechowski pozostał jedynie z kciukiem w prawej dłoni. Również on jest zagrożony amputacją, ale najbliżsi wierzą, że to nie będzie konieczne. W wyniku przeprowadzonych zabiegów wykonano przeszczep płata skóry na przedramieniu, pobranego z okolicy uda. Przeszczep wygląda na przyjęty prawidłowo. Widoczne są także postępy w gojeniu rany na brzuchu, w miejscu, gdzie ręka Jacka była wszyta przez kilkanaście dni.
Stan zdrowia pana Jacka nadal określany jest jako poważny. Przed nim jeszcze kilkanaście tygodni leczenia, w tym prawdopodobnie kolejne zabiegi operacyjne. Ich celem jest zatrzymanie dalszych amputacji oraz uformowanie kikuta kończyny górnej. Na obecnym etapie nie wiadomo, na jakim poziomie ostatecznie pozostanie ręka.
Po zakończeniu leczenia operacyjnego nadejdzie moment wyboru protezy oraz rozpoczęcia długotrwałej rehabilitacji, która pozwoli Jackowi nauczyć się korzystać z niej w codziennym życiu.
Na portalu Pomagam.pl nadal można pomóc panu Jackowi. Do tej pory zbiórkę wsparło ponad 4 tys. osób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zbieram.
Może ich na aukcję WOŚP.
Opamiętajcie się z tymi komentarzami !!! Zarówno piszący, jak i ci którzy je publikuja !
Stefan daj spokój popaprancow nie zmienisz szkoda nerw????
Zbieram.
Może ich na aukcję WOŚP.
Opamiętajcie się z tymi komentarzami !!! Zarówno piszący, jak i ci którzy je publikuja !