- Czy w Nysie są jakieś służby porządkowe?! – irytuje się nasz czytelnik. – Proszę zobaczyć jak wyglądają drogi po zimie! Nie chodzi jednak tym razem o dziury w jezdni.
Nasz czytelnik słusznie zauważa, że po zimie Nysa wygląda jakby nikt nie zdjął z niej brudnej kołdry. Choć temperatura gwałtownie podskoczyła już dawno i nawet w nocy są plusowe temperatury to przy krawężnikach i na chodnikach wciąż zalegają ogromne ilości piasku i soli, które zostały po zimie. Tymczasem służb porządkowych jak na lekarstwo i to dotyczy zarówno dróg administrowanych przez wszystkie szczeble – wojewódzkie drogi powiatowe i gminne. Taka sytuacja jest nie tylko niebezpieczna, ale także szkodliwa dla ludzi, bo przejeżdżające samochody powodują, że zalegająca pozimowa mieszanka piasku, soli i brudu unosi się w powietrzu.
– Mieszkamy przy ul. Sudeckiej i tylko my wiemy jak wyglądają nasze schody i parapety! To jednak najmniejszy problem. Najgorzej, że my to musimy wdychać. Nawet nie otwieramy okien, mimo że pogoda już do tego zachęca. Pogoda tak, ale to co za oknem już nie – mów nasz czytelnik. Sytuację pogarsza fakt, że ostatni czas oszczędził nam deszczu. Na sytuację narzekają także kierowcy widząc jak wyglądają ich pojazdy nawet po pokonaniu niewielkich odległości.
Mieszkańcy oczekują efektów od zaraz, bo każdy w mniejszym lub większym stopniu jest użytkownikiem drogi lub chodnika.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze