Na Górce Hanuszowskiej cały czas słychać odgłosy potężnego ruchu, który panuje na sąsiedniej drodze krajowej. Jednocześnie mieszkańcy tej części gminy pozbawieni są właściwie drogi jak i możliwości dotarcia do Nysy transportem publicznym. Taki paradoks.
Na Górce Hanuszowskiej znajduje się kilkanaście domów. Na spotkanie z dziennikarzem przyszli wszyscy, którym pozwoliły na to obowiązki zawodowe. Oni po prostu mówią jednym głosem. - Tutaj mieszkają starsi ludzie, a jedna pani opiekuje się niepełnosprawnym synem, a żeby dotrzeć do lekarza musi prosić kogoś z rodziny lub wręcz zamawia taksówkę, bo nikt z nich nie jest w stanie pokonać 2 km do najbliższego przystanku autobusowego, bez lamp, lasem… - skarżą się mieszkańcy. Dodają, że ich najbliżsi muszą brać wolne w pracy za każdym razem, gdy oni wymagają wizyty u lekarza. - Starsi ludzie są tutaj uwięzieni żyjąc praktycznie kilometr od Nysy! – mówią zbulwersowani mieszkańcy Górki. - Tę drogę gmina obiecuje nam od kilkudziesięciu lat, zwłaszcza przed wyborami, kiedy nawet nasze głosy są potrzebne przy urnach. Potem zapominają o nas, bo już nie jesteśmy potrzebni – dodają rozgoryczeni.
Nasi rozmówcy twierdzą, że przed rozbudową drogi krajowej między Nysą a Pakosławicami dochodziły do nich informacje, że trasa przez Górkę Hanuszowską ma zostać wykonana jako – jak to określają – „produkt uboczny”. Dodają, że geodeci wykonywali nawet pomiary w tym miejscu. Skończyło się jednak na tym, że kawałek drogi został wyłożony frezowiną. Jak wygląda reszta pokazują zdjęcia. W niektórych miejscach wręcz strach przejechać, żeby nie uszkodzić opony wystającym metalowym prętem.
- Ostatnie zapewnienia burmistrza o naszej drodze były dwa lata temu - że zrobi tę drogę, zrobi oświetlenie, wybuduje ją z odwodnieniem. Proszę zobaczyć, co zostało z obietnic… Autobus nie przyjedzie, bo nie ma drogi, ale „puszczono” tędy, obok naszych domów przejazd ciężkiego sprzętu rolniczego, który z kolei nie może jechać „krajówką”. Nie trudno się domyślić, że z kombajnem, czy nowoczesnym traktorem nie można się na tej drodze wyminąć. My nie mamy pretensji do rolników, bo przecież oni musza dojechać do pól. Mamy pretensje do urzędników, że nie myślą. Z drugiej strony autobus rzekomo nie może tędy przejechać, ale kombajn już tak?! – denerwują się.
Dodają, że od tego roku we wsi nie ma już dzieci, które muszą dojeżdżać do szkoły. Wcześniej jednak rodzice musieli je prowadzić do przystanku, by bezpiecznie wsiadły do autobusu. - Przecież autobus jedzie w kierunku Regulic i przez sam Hanuszów, a nas omija!
Mieszkańcy dodają, że składali pismo, by w budżecie gminy zabezpieczyć pieniądze na wykonanie drogi – bez skutku.
Jedna z mieszkanek dodaje, że złoży na prokuraturę doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa narażenia życia i zdrowia ludzi. Mieszkańcy na wrzesień umówili spotkanie z burmistrzem Kolbiarzem. – Już tutaj kiedyś był i obiecywał nam drogę. Teraz już nie damy się zbyć podobnymi obietnicami… - mówią.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Proszę państwa, niewybaczalnym błędem jest wymagać od urzędnika żeby myślał. Gdyby myślał, to przestałby być urzędnikiem. Poza tym - cóż szkodzi obiecać?
Mieszkam w nysie, ale ilekroć jadę drogą w Skorochowie to mi wstyd przed turystami. Zrobiono drogę od Zamłynia do Białej Nyskiej, którą przejeżdża 20 samochodów dziennie, a tu gdzie przewija się setki samochodów dziura na dziurze.
A to wy nie wiecie,że burmistrz dużo obiecuje, mówi,a mało robi. Skąd to zaskoczenie.
A nie zauważyliście ludziki, że najczęściej zamiast materialnym konkretem jesteście mamieni słowem i obrazkiem? Nie? No to bardzo mi was żal. Nieumiejętność dostrzegania w swoim otoczeniu najzwyklejszego s-syństwa, to życiowe nieszczęście i upośledzenie.
A kiedy dokończenie drogi w Siestrzechowicach w stronę jeziora?
Dopiero wtedy jak tamtejsi złodzieje oddadzą miedzianą blachę którą zdarli z miejscowego pałacu.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A to Polska właśnie!!!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Brawo dla Burmistrza!!! każdy z was dbałby o rodzinę i przyjaciół reszta się nie liczy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Proszę państwa, niewybaczalnym błędem jest wymagać od urzędnika żeby myślał. Gdyby myślał, to przestałby być urzędnikiem. Poza tym - cóż szkodzi obiecać?
Mieszkam w nysie, ale ilekroć jadę drogą w Skorochowie to mi wstyd przed turystami. Zrobiono drogę od Zamłynia do Białej Nyskiej, którą przejeżdża 20 samochodów dziennie, a tu gdzie przewija się setki samochodów dziura na dziurze.
A to wy nie wiecie,że burmistrz dużo obiecuje, mówi,a mało robi. Skąd to zaskoczenie.