Reklama

Trwają prace przy budowie mostu w ciągu drogi krajowej nr 40 w Głuchołazach. Widać już betonowe łuki nowej konstrukcji, która ma przetrwać nawet największą powódź.

Powódź z września 2024 roku przyniosła przepływy wody niemal dwukrotnie wyższe niż te z 1997 roku – wodowskaz w czeskich Mikulovicach wskazał wówczas 430 m³/s wobec 240 m³/s sprzed lat. Poziom rzeki w Głuchołazach był o około 1,5 metra wyższy niż podczas poprzedniej wielkiej wody.

Po katastrofie władze lokalne zabiegały o zmianę projektu – chodziło o rezygnację z filarów w korycie rzeki, które podczas powodzi sprzyjają powstawaniu zatorów. GDDKiA przychyliła się do tych postulatów. Nowa dokumentacja projektowa powstała na przełomie lutego i marca 2025 roku, a w czerwcu 2025 roku podpisano aneks do umowy z wykonawcą.

Reklama

Nowy most będzie konstrukcją żelbetową jednoprzęsłową, wzmocnioną łukiem. Spód konstrukcji będzie posadowiony około metr wyżej niż w przypadku starego mostu. Obiekt ma zapewnić swobodny przepływ wody na poziomie z września 2024 roku i – według projektantów – nie zostanie zerwany nawet w sytuacji, gdy woda będzie przepływać nad nim.

Nowa konstrukcja mostu zwiększyła koszty inwestycji o 19 mln zł. Całkowity koszt rozbudowy DK40 w Głuchołazach (wraz z budową mostu) wzrósł tym samym z około 38,5 mln zł do 57,5 mln zł. Inwestycja realizowana jest przez konsorcjum firm Himmel i Papesch Opole (lider) oraz Adac Lewar. Według informacji GDDKiA w drugiej połowie tego roku ma nastąpić udostępnienie mostu kierowcom.
 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama