Burmistrz Nysy skierował do Prokuratury Rejonowej w Nysie pismo w sprawie nieprawidłowości, których miała się dopuścić Sylwia Wardakas, dyrektor przedszkola nr 10 w Nysie. O sprawie poinformowano też Rzecznika Dyscyplinarnego dla nauczycieli przy Wojewodzie Opolskim
Sylwia Wardakas w 2024 r. zgromadziła blisko 1000 godzin nadliczbowych i zastępstw. Z tego tytułu otrzymała dodatkowo blisko 65 tysięcy złotych! Podobnie było w 2025 roku, gdzie miała 981 godzin dodatkowych, za które otrzymała 56,5 tys. zł. Jej roczne zarobki sięgają 266 tysięcy złotych. Pracowniczki przedszkola twierdzą, że są "poniżane i wykorzystywane" przez dyrektorkę. Miała ona m.in. zmuszać je do sprzątania w jej domu. W ramach godzin pracy w przedszkolu robią też pranie, prasują, a nawet wymieniają firanki.
- W Przedszkolu nr 10 w Nysie aktualnie trwają czynności kontrolne. W wyniku prowadzonych czynności kontroli Burmistrz Nysy skierował w dniu 13 marca 2026 r. wniosek do Rzecznika Dyscyplinarnego przy Wojewodzie Opolskim celem wszczęcia i przeprowadzenia postępowania oraz Prokuratury Rejonowej w Nysie o przeprowadzenie czynności w sprawie – poinformowała nas Beata Szymczakowska, dyrektor Gminnego Zarządu Oświaty w Nysie.
Wraz z pismami załączono skargę na dyrektor przedszkola, której rada miejska nie rozpatrywała z powodu jej anonimowości. Dołączono też wstępne wyniki kontroli.
- Informacje uzasadniają podejrzenie nieprawidłowości ze strony dyrektora przedszkola, a tym samym uwiarygadniają treści zawarte w anonimowej skardze co do nieobecności dyrektora na prowadzonych przez nią zajęciach, pomimo złożenia podpisu w dzienniku zajęć przedszkola, potwierdzającego obecność na zajęciach – czytamy w uzasadnieniu pisma do prokuratury, podpisanego przez Kordiana Kolbiarza. Burmistrz wnioskuje w nim o podjęcie przez prokuraturę czynności czy opisane nieprawidłowości wyczerpują znamiona czynu zabronionego. Nie jest to jednak zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektora przedszkola.
Podstawą wniosku do prokuratury, oprócz skargi, są wyniki ankiety, przeprowadzonej wśród pracowników Przedszkola nr 10. - Dla ankietowanych przygotowane zostały gabinety, w których indywidualnie wypełniali ankiety. Kilka osób wypełniało ankietę w miejscu wybranym przez siebie. Wypełnioną ankietę pracownicy przedszkola umieszczali w przygotowanych w tym celu kopertach. Ankieta rozdawana i zbierana była przez dyrektora i zastępcę dyrektora Gminnego Zarządu Oświaty – informuje Beata Szymczkowska. Dodaje, że dyrektor przedszkola nr 10 podczas ankietowania przebywała w swoim gabinecie, a wicedyrektor została poproszona o zaproszenie pracowników do wypełnienia ankiet. Dyrektor GZO przekazała nam też, że podczas prowadzonej kontroli odbywają się rozmowy indywidualne z pracownikami w celu wyjaśnienia zarzutów zawartych w skardze.
- Decyzja co do dalszego zatrudnienia Pani Dyrektor zostanie podjęta przez Burmistrza Nysy po zakończonej kontroli prowadzonej przez Gminny Zarząd Oświaty oraz w zależności od podjętych działań przez Rzecznika Dyscyplinarnego i Prokuraturę Rejonową – zapowiada Beata Szymczakowska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
zapisze sie do platformy ryżego i bedzie git..............
się kołnierzowi zapaliła.
jej zatwierdzał listy płac do wypłaty ?
Sama sobie zatwierdzała , tak jest w oświacie, że dyrektorzy sami sobie podpisują listy płac
Zrekompensuje jej to Konradek.
To pismo do prokuratury bardzo asekuracyjne, dobrze wiedzieli od dawna co się tam dzieje i nie reagowali, dopiero jak głośno się zrobiło to się przestraszyli.
Kolba się przestraszył?
Nie zmarnowała tych pieniędzy, 4 dom wybudowała.
Jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte wedle osoby która listy pracy podpisywała. Czyżby nie miała przeświadczenia , że tylu godzin nie można wypracować w miesiącu , będąc jeszcze na urlopie. A co mówi kodeks karny, jaka jest kara za poświadczenie nieprawdy. Ta pani już nigdy nie powinna piastować żadnego stanowiska kierowniczego. Tym bardziej w administracji publicznej. Jednym słowem brak jakiejkolwiek etyki i kradzież, a na to są już paragrafy. Ktoś jej pozwalał tak podwładnych zastraszać . Role się odwróciły , dochodzi następny paragraf za molestowanie psychiczne. Kara powinna być adekwatna do popełnionych przestępstw.
To jest taka ściema, napisał, żeby nie było, że nic nie zrobił, prokurator będzie pewnie kolesiem burmistrza, postępowanie będzie się ciągnęło kilka lat,aż ludzie "zapomną", a pupilek pójdzie na wymienną posadę do Prudnika, jak to robili do tej pory.
A co się kiedyś działo w UP
Sodoma i Gomora, powinna za to być natychmiast odwołana ze stanowiska.., bez świadczenia pracy
Bardzo dużo pracowała na kolanach i po godzinach .
Tłumaczenie tej Pani to stara zasada , kłamstwo wielokrotnie powtarzane staje się prawdą ...
zapisze sie do platformy ryżego i bedzie git..............
się kołnierzowi zapaliła.
jej zatwierdzał listy płac do wypłaty ?