Reklama

Chaos, dezinformacja, spóźniona reakcja i totalna niekompetencja władz!

19/09/2024 10:38

Mieszkańcy nie mają słów, żeby skomentować działanie ekipy burmistrza Kolbiarza w ostatnich dniach.

Burmistrz nie informował mieszkańców o sytuacji jaka panowała m.in. z niedzieli na poniedziałek  i to w momencie kiedy ludzie pragnęli oficjalnych informacji. Kiedy wreszcie burmistrz przemówił powiedział, że syreny, które po raz drugi zawyły w mieście w niedzielne popołudnie miały przypomnieć, że sytuacja jest poważna, ale generalnie wszystko idzie ku dobremu. Nie omieszkał przy tym dodać, że niektórzy sieją panikę licząc na internetowe zasięgi (chodziło o redaktora naczelnego „Nowin Nyskich Piotra Wojtasika, który proszony przez rozgłośnie radiowe, portale ogólnopolskie i kanały internetowa podkreślał w swoich wypowiedziach, że może dojść do potwornej tragedii)  

„Nadmiar wody jest w niemal całej gminie. Ważne, że jezioro jest pod pełną kontrolą i zapewni nam bezpieczeństwo”  - to wpis internetowy burmistrza Kolbiarza. Do tego poniedziałkowy filmik z burmistrzem , który mówi, że syreny w niedzielne popołudnie zawyły, żeby przypomnieć, że sytuacja jest poważna, ale stabilna.

Reklama


Po krótkim czasie ten sam Kordian Kolbiarz publikuje w sieci filmik, w którym ogłasza (!!!) ewakuację miasta, bo woda może sięgnąć wysokości kilku, a nawet kilkunastu metrów! Słuchając tych słów mieszkańcy nie dowierzali. Przed momentem burmistrz mówił patrząc w kamerę, że sytuacja jest w miarę ok., że generalnie to idzie ku lepszemu, a tutaj nagle czeka nas zagłada?!  Co jest prawdą?! O czym mówi ten człowiek?!

Przerwanie tamy jeziora, a przecież istniało takie zagrożenie - oznaczałoby zmiecenie Nysy z powierzchni  ziemi.  Przerwanie tamy to bowiem największe zagrożenie wpisane w planach strategicznych miasta.

Reklama

Mieszkańcy z bezpiecznych terenów sami w internecie oferowali ewakuowanym lokum. Sołectwa zorganizowały bezpieczne schronienie w świetlicach wiejskich połączoną z błyskawiczną zbiórka żywności i koców dla osób, które tam musiały spędzić najbliższy czas. Pełne obłożenie miał zespół Szkół Ekonomicznych.
Ta ewakuacja była przede wszystkim spóźniona. Trzeba było przygotowywać mieszkańców miasta na taką ewentualność – bez straszenia, ale powiedzenia PRAWDY o tym jak jest sytuacja. Tymczasem ludzie z minuty na minutę dowiadują się, że mają uciekać. Gdzie? Na wyższe kondygnacje, w bezpieczne miejsce (gdzie?), za miasto? Mieszkańców miasta opanował naturalny ogromny strach, przerażenie już nie tylko o dorobek swojego życia, ale o dobro najwyższe – życie swoje i swoich dzieci. Internet „zapłonął” w kilka sekund: gdzie jest bezpiecznie? Gdzie mamy uciekać?
Potem wiemy co się stało – ratowanie wałów. Prawdziwe pospolite ruszenie mieszkańców! Wtedy też pojawił się  „bohaterski” burmistrz w przeciwdeszczowej kurteczce, by ogrzać się w blasku jupiterów telewizyjnych…

Nie dziwmy się, że za kilka dni Kordian Kolbiarz będzie przedstawiany oficjalnie jako ten, który własną piersią zapełnił ubytki w wałach. Wiemy jak było naprawdę. Gdy okazało się, że nysanie mogą odetchnąć z ulgą Kordian Kolbiarz opublikował wpis: ”Dziękuję… Po prostu… Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy. Ten łańcuch ludzi walczących o naszą Nysę był niesamowity. Dziękuje Wam. Walczyliśmy o Nysę. Nasz Dom. Nasze rodziny. Naszą przyszłość”

Reklama

„Wiedziałem, że to napiszesz. Jacy My?! Zrobili to mieszkańcy Nysy, strażacy, ratownicy, żołnierze i inni ochotnicy (…)Ta wiadomość to jest splunięcie w twarz wszystkim , którzy byli gotowi poświęcić nawet życie żeby uratować miasto. A to wszystko nie wydarzyłoby się gdybyście wy wykazali choć cień kompetencji. To jest największa porażka jaką widziałem w życiu” – to tylko fragment jednego z wpisów internauty.

Osobnym tematem jest karygodne postępowanie „Wód Polski” dotyczących spustu wody z jeziora na poziomie 30 m3 na godzinę przy obserwacji sytuacji pogodowej panującej w Czechach, przy zbliżaniu się potężnego niżu. Modele czeskie dotyczące symulacji tego ile wód spadnie były po prostu zatrważające. Tymczasem jeszcze w piątek „Wody Polskie” spuszczały z naszego jeziora wspomniane 30 m3 na godzinę, z otmuchowskiego podobnie nie przygotowując tym samym zbiorników na przyjęcie tak potężnej ilości wody . „Wody Polskie” pytane dlaczego nie zwiększają ilości spustu twierdziły, że wszystko jest pod kontrolą. I nadeszły olbrzymie opady, ale w przypadku Nysy w dużej mierze zawinił człowiek, który igrał z życiem tysięcy.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/09/2024 10:38
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ... - niezalogowany 2024-09-19 11:07:12

    Ten gość to typowy DYZMA .Niestety od dawna Nysa nie ma szczęścia do dobrych włodarzy , może dla tego że wybierani są ci przyjezdni a nie rodowici mieszkańcy Nysy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Bronek - niezalogowany 2024-09-19 15:13:53

    Co ten nowakowski zrobił też nic czekaj wieś idzie po ciebie

    • Zgłoś wpis
  • Laska - niezalogowany 2024-09-19 16:19:56

    Burmistrz i Starosta do dymisji. Ci ludzie nie nadają się do rządzenia.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama