Rada Miejska w Nysie na wniosek burmistrza zmieniła plan zagospodarowania przestrzennego Średniej Wsi. Jednym z jego punktów jest dopuszczenie przy ul. Głuchołaskiej budowy budynków z płaskim dachem. Mimo że poprzedni plan ich zakazywał, to taki budynek powstał tam w 2018 r. Po wieloletniej batalii sądowej uznano, że powstał niezgodnie z prawem i unieważniono pozwolenie na jego budowę.
- To sprawa, która przypomina słynną budowę zamku w Stobnicy. Burmistrz Nysy wraz z radą miejską zmienia plan zagospodarowania przestrzennego, aby dostosować go do budynku wybudowanego niezgodnie z prawem! To, że powstał bezprawnie stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie i Naczelny Sąd Administracyjny. Główny Urząd Nadzoru Budowlanego w 2023 r. unieważnił pozwolenie budowlane - informuje nas Krzysztof Cygan, który jest sąsiadem bloku przy Głuchołaskiej. To on zwrócił uwagę na to, że deweloper budujący blok złamał prawo.
Nowe zapisy planu zagospodarowania przestrzennego zostały sporządzone w taki sposób, aby umożliwić pozostawienie w przestrzeni publicznej wybudowanego niezgodnie z prawem budynku.
Reklama
Na działkach z przeważającym budownictwem jednorodzinnym, powstał blok z 54 mieszkaniami i garażem podziemnym. Plan zagospodarowania nie pozwalał tam na dach płaski, tylko dwuspadowy. Inwestor ominął ten zapis. Na ścianach szczytowych wybudował niewielkie daszki dwuspadowe. Pozostałą płaską część nazwał tarasem, a nie dachem. Dzięki temu powstał budynek dwukrotnie większy, niż zezwala plan zagospodarowania przestrzennego, a co za tym idzie zyski dewelopera wzrosły. Nieprawidłowości było jednak więcej. - Nie zostałem np. powiadomiony o budowie bloku na działce sąsiedniej, choć leżącej 4 metry od mojej granicy! Zostałem wyeliminowany jako strona, żeby inwestorowi ułatwić zadanie a mi uniemożliwić protesty - wyjawia pan Krzysztof, za którego oknami wyrósł wielki 4 kondygnacyjny budynek. Zaznacza, że żadna z instytucji kontrolujących, do której się zwracał, nie dostrzegała złamania prawa.
- Ani Starostwo Powiatowe w Nysie ani wojewoda opolski, ani nawet Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego nie dostrzegli wadliwości decyzji pozwolenia na budowę. Co więcej, z premedytacją zezwolili, aby deweloper dokończył inwestycję uzasadniając to tym, że posiada on ostateczną decyzję pozwolenia na budowę bloku - mówi. Dopiero wspomniane prawomocne wyroki sądów zmusiły Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego do wydania ostatecznej decyzji, stwierdzającej nieważność pozwolenia na budowę dla budynku przy Głuchołaskiej. Następnie ten sam organ decyzją ze stycznia 2024 r. stwierdził nieważność pozwolenia na użytkowanie, co oznacza, że nikt w nim nie powinien mieszkać. Natomiast doprowadzenia budynku do stanu zgodnego z prawem oznaczałoby jego drastyczną przebudowę, w tym wyburzenie najwyższych kondygnacji budynku.
Na początku roku okazało się, że w gminie rozpoczęły się prace nad zmianą planu zagospodarowania tak, aby umożliwić legalizację samowolki. Sąsiad inwestycji postanowił poinformować o tym fakcie radnych. Mimo tego, na sesji w listopadzie, radni koalicji PO i komitetu Kolbiarza przyjęli nowy plan, dając de facto zielone światło legalizacji płaskiego dachu. Zapis ten został wprowadzony do uchwały, a wykreślono dach spadzisty. Pan Krzysztof uważa, że jest to próba obejścia prawomocnych wyroków sądowych. - Działania naprawcze w tej sprawie powinien robić nadzór budowlany, a nie gmina. Należy zadać pytanie, jaki (albo kto) ma w tym interes, żeby sankcjonować coś, co złamało gminne przepisy? - pyta. Dodaje, że próba dopasowania prawa miejscowego do samowoli budowlanej jest niedopuszczalna.
Podobnego zdania byli radni opozycji. - Mieszkaniec wygrał w sądzie, a my teraz zmieniamy plan, żeby zalegalizować bezprawie - mówił radny Sławomir Siwy, który głosował przeciwko nowemu planowi zagospodarowania Średniej Wsi. Podobnego zdania był radny Arkadiusz Kuglarz.
- Radni, którzy zagłosują za i usankcjonują to, że budynek zostanie zalegalizowany. To robienie precedensu, bo teraz każdy kto wybuduje coś niezgodnie z planem będzie mógł przyjść do gminy, żeby mu usankcjonowała jego samowolkę. Sankcjonujemy bezprawie, skoro mieszkaniec wygrał w sądzie, to nie możemy zmieniać planu, żeby zalegalizować budynek wybudowany niezgodnie z prawem. Oby żadnego radnego nie spotkało to, co tego mieszkańca, że za oknami wyrosło coś, na co nigdy by się nie zgodzili.
Wiceburmistrz Marek Rymarz przekonywał, że gmina nie uczestniczy w "legalizacji bezprawia" i jest to tylko dostosowanie planu do dzisiejszych wyzwań. - Gmina nie uczestniczy w tym sporze - zaznaczył. Radny Wojciech Grubiak z PiS stwierdził jednak, że gmina naprawia błąd. - Nie nasz, bo to starostwo wydało pozwolenie na budowę i inwestor wybudował budynek zgodnie z prawem - przekonywał radny PiS.
Podczas głosowania koalicja PO - komitet Kolbiarza poparli zmianę planu zagospodarowania przestrzennego dla dzielnicy Średnia Wieś w Nysie. Za był też radny Wojciech Grubiak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A ja uważam wręcz przeciwnie! Dobrze robią radni którzy głosowali za zmianą, i że przeciwko mieszkańcom głosuje teraz opozycja do obecnego burmitrza. Przeciez mieszkają tam Nysanie. Jeżeli jest złamane prawo, że nie został powiadomiony właściciel działki sąsiadującej to na tym tle powinno toczyć się postępowanie. Skoro decyzja została wydana deweloper miał prawo wybudować budynek a skoro została uchylona to niewspółmierną kwotą byłoby niszczyć obiekt i zabierać ludziom dach nad głową. I nie robi się tu pod górkę deweloperowi a mieszkańcom. Teraz proszę popatrzeć z drugiej storny burmistrz ma stać z boku i patrzeć na problemy mieszkańców? Czy w jakimś stopniu pomóc ? Uważam za słuszną decyzję zmianę planu. w tym wypadku słuszność stety lub nie ma większość.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
"Nie- mieszaniec". Siła pieniądza jest ogromna.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Plan tam zakładał budowę wielorodzinnych budynków więc pretensje do rady gminy, która taki plan zatwierdziła. Gorzej mają ludzie na Belwederze tam nie było planu na zabudowę wielorodzinna a jest bo na lex można i blok w parku miejskim postawić czy na śmietnisku lub koło uciazliwoego zakładu pracy jak w przypadku megi.
Plan tam zakładał budowę wielorodzinnych budynków więc pretensje do rady gminy, która taki plan zatwierdziła. Gorzej mają ludzie na Belwederze tam nie było planu na zabudowę wielorodzinna a jest bo na lex można i blok w parku miejskim postawić czy na śmietnisku lub koło uciazliwoego zakładu pracy jak w przypadku megi.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Pogubiłem się, nie podoba ci się że za komuny kazali budować płaskie dachy nie podoba ci się że teraz każdą budować tylko dachy spadziste
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A pupa cię piecze?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
wiadomo o co chodzi to wiadomo.
Sprawa prosta - budynek powinien byc zgodny z projektem, a projek zgodny z planem miejscowych i warunkami zabudowy. Instepktor z powiatu: kara, naczelnik, kara,kierownik budowy i inwestor kara. A dla mieszkańców sasiednich parceli odszkodowanie jesli ten budynek w zwiazku z innych dachem przysłania im widok czy zacienia działkę.
Nie ma możliwości aby zgodnie z przepisami przesłaniał widok innym bo trzeba do projektu dać analizę przesłaniania więc argument bez wiedzy nie ma uzasadnienia. A skoro plan przewidywał wysokość budynku który spełnia to sąsiad mail świadomość że ktoś w przyszłości wybuduje obiekt o takiej wysokości jak w planie. A teraz płacz?
Tak jest że problematyczny sąsiad czepił się by tylko zrobić na złość ludziom co tam mieszkają, tak czy siak plan dawał możliwość budowy tam budynku wielorodzinnego czy miałby dach płaski czy spadzisty, co sąsiadowi to przeszkadza? Ludzie mają dach nad głową i czy to taki problem? Teraz w Nysie powstaje pełno bloków na prawie lex deweloper czyli w miejscach gdzie plan zabrania budowy takich bloków i co ktoś to banuje? Więcej mieszkań w Nysie to w przyszłości więcej mieszkańców w Nysie co powoduje że miasto się rozwija..komu to przeszkadza.
Olka w punkt!!!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dzisiaj w Polsce panuje tak świecki obyczaj że sądy, sędziów i ich wyroki uznaje się albo nie.
Czyli Polska zmierza w stronę Białorusi niestety.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Buzujesz się przeterminowanym butaprenem.
Deweloper przecież ma to w d.pie czy coś jest zgodnie z planem czy nie. Zysk najważniejszy. Byle sprzedać mieszkania a ludzie zostali z problemem
Nyska tradycja to mieć w nosie wyroki sądów. A może zastanowić się jaki jest podtekst decyzji radnych na zasadzie „co dostali lub mają obiecane” że łamiąc wyrok idąc na rękę firmie? Przecież to typowe zachowanie korupcjogenne. Wstyd dla tych co głosowali za. Ważniejsze dla nich są interesy dewelopera a nie obywatela który wygrał w sądzie. To skandal i złamanie zasady praworządności.
A ja uważam wręcz przeciwnie! Dobrze robią radni którzy głosowali za zmianą, i że przeciwko mieszkańcom głosuje teraz opozycja do obecnego burmitrza. Przeciez mieszkają tam Nysanie. Jeżeli jest złamane prawo, że nie został powiadomiony właściciel działki sąsiadującej to na tym tle powinno toczyć się postępowanie. Skoro decyzja została wydana deweloper miał prawo wybudować budynek a skoro została uchylona to niewspółmierną kwotą byłoby niszczyć obiekt i zabierać ludziom dach nad głową. I nie robi się tu pod górkę deweloperowi a mieszkańcom. Teraz proszę popatrzeć z drugiej storny burmistrz ma stać z boku i patrzeć na problemy mieszkańców? Czy w jakimś stopniu pomóc ? Uważam za słuszną decyzję zmianę planu. w tym wypadku słuszność stety lub nie ma większość.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.