Mieszkańcy ul. Żwirki i Wigury od dwóch miesięcy – ze względu na remont drogi - nie mogą dojechać do swoich posesji. Tymczasem firma – zgodnie z umową zawartą z gminą – przeniosła się z robotami… na inną ulicę. Jeden wykonawca wykonuje bowiem cztery roboty na raz!
Z pilną interwencją w tej sprawie wystąpił na majowej sesji rady miejskiej radny Paweł Szyra podnosząc, że mieszkańcy od ponad 2 miesięcy pozbawieni są wjazdów na posesje, a co najmniej od miesiąca na budowie w rejonie remontu nic się nie dzieje. „Pracownicy realizują prace w drugiej części ulicy a nas zostawiono z bałaganem” – podnosił radny.
Paweł Szyra wnioskował o szybkie przywrócenie prac lub usypanie wjazdów na posesje i doprowadzenie drogi do użyteczności i „(…) odbudowę naszych zrujnowanych posesji przez prace wodnokanalizacyjne. Nikt nie przychodzi, aby tę sytuację naprawić. Skoro nie ma frontu prac na drodze to prosimy odtwarzać nasze posesje. Na parkingach i wjazdach do posesji leżą betony, są dziury po rozebranej kostce, ogrody nie zostały przywrócone do poprzedniego stanu a pracownicy pracują gdzieś indziej. Remont ulicy trwa już ponad 8 miesięcy. Mieszkańcy rozumieją konieczne utrudnienia i dotąd je akceptowali, ale pozostawienie nas z tą sytuacją dłużej jest nie do zaakceptowania i jest objawem lekceważenia mieszkańców” - czytamy w piśmie radnego.
Dodajmy, że mieszkańcy mają problemy z odbiorem śmieci, transportem czegokolwiek do swoich domów.
„Po ulicy jeździć się nie da, wystają elementy infrastruktury a studzienki kanalizacyjne nie są zabezpieczone, wjeżdżające z konieczności samochody niszczą się i niszczą wykonaną już infrastrukturę. Przeniesienie zakupów z auta to kilkurazowa wycieczka ponad 200 m, zatem prosimy o zakończenie etapu budowy naszej części ulicy a dopiero potem realizację inwestycji w innym miejscu" - mówi radny Szyra
Odpowiedź władz gminy w tej sprawie ma standardowy charakter – wszystko idzie zgodnie z planem i tak ma być. „Prace na ul. Żwirki i Wigury w Nysie (etap II i III) są realizowane zgodnie z harmonogramem robót – czytamy w odpowiedzi podpisanej przez sekretarza miasta Piotra Bobaka. - Tak jak zaplanowano pierwotnie w harmonogramie, w II etapie została już położona warstwa wiążąca. Odtworzenia podwórek zaplanowane są przez wykonawcę robót na koniec terminu umownego z uwagi na konieczność przeniesienia brygady brukarzy na ul. Lazurową”.
Sekretarz miasta stwierdza jednocześnie, że dzieje się tak w związku z realizacją czterech dróg w ramach jednej umowy. „Wykonawca musi elastycznie zarządzać siłami roboczymi i sprzętem, by zapewnić ciągłość prac na wszystkich frontach budowy. Od marca do dnia dzisiejszego, na terenie budowy w ul. Lazurowej, która również jest realizowana w ramach zawartej umowy, utrzymuje się bardzo wysoki poziom wód gruntowych, a każde deszcze wstrzymują możliwość realizowania robót ziemnych. Dlatego zasadnym jest „przerzucenie" przez wykonawcę brygady brukarzy na ul. Lazurową, aby okrawężnikować pas jezdni, co pozwoli wykonać stabilizację wraz z drenażem, a to zabezpieczy wykonane roboty ziemne przed wzrostem wód gruntowych i wpływem wód opadowych na wykonany zakres prac” – stwierdza sekretarz Bobak.
Prace na wszystkich czterech drogach mają zakończyć się w ostatnich dniach listopada.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Haha. Radny Szyra narzeka że nie może jeździć. Może to i dobrze.
Prace na ul. Zjednoczenia rozpoczęły się rok temu i do tej pory 100m odcinek jest nie skończony a samochody jeżdżą slalomem pomiędzy studzienkami, ale tylko do ul. Żwirki i Wigury.
O się k. obudzili! A jak było z remontem Zjednoczenia? A jak było z remontem alejek parkowych? A jak było z remontem koryta rzeki? Takie samo wielkie g! Pozoracja, szwendanie się to tu, to tam, pic na wodę fotomontaż, pogaduchy, dezorganizacja i rozpiździaj pospolity! Dlaczego nikt z władz miasta nie kontroluje tych prac? Przecież to co się tam odpierdala, to jest niekończąca się komedia!
Pewnie 3/4 teraz wielce oburzonych nawet nie poszła na referendum w sprawie odwołania tego tałatajstwa. To teraz milczeć.
Ten sam Bobak, co w radiu ONY 2 lata temu mówił, że CAŁA Żwirki i Wigury od Placu do Zjednoczenia została zrobiona, gdy skończyli remont w 3/4? Zawsze mnie zastanawiało dlaczego skończyli za fryzjerką i czemu nie dociągnęli do skrzyżowania. I to rozkopanie ma jeszcze do listopada trwać?! Nic dziwnego, że robotnik był zblazowany gdy zakopywał dziurę, bo "jutro znowu odkopią".
Haha. Radny Szyra narzeka że nie może jeździć. Może to i dobrze.
Prace na ul. Zjednoczenia rozpoczęły się rok temu i do tej pory 100m odcinek jest nie skończony a samochody jeżdżą slalomem pomiędzy studzienkami, ale tylko do ul. Żwirki i Wigury.
O się k. obudzili! A jak było z remontem Zjednoczenia? A jak było z remontem alejek parkowych? A jak było z remontem koryta rzeki? Takie samo wielkie g! Pozoracja, szwendanie się to tu, to tam, pic na wodę fotomontaż, pogaduchy, dezorganizacja i rozpiździaj pospolity! Dlaczego nikt z władz miasta nie kontroluje tych prac? Przecież to co się tam odpierdala, to jest niekończąca się komedia!