Reklama

Jedna siostra piła, drugą zatrzymano

08/11/2021 15:47

- Moja siostra kierowała pojazdem, a to mnie oskarżono o jazdę pod wpływem alkoholu! Policjanci nie chcieli słuchać, że to nie ja siedziałam za kierownicą – żali się Marzena Michalewska. Nasza Czytelniczka twierdzi, że doszło do fatalnej pomyłki przez co teraz straci pracę, a tym samym środki do życia.

Odwiedziny siostry
W miniony weekend Zuzanna Klóska wróciła do swojego rodzinnego domu do Malerzowic Małych (gm. Otmuchów), w którym także mieszka jej siostra Marzena Michalewska. Kobiety postanowiły to uczcić. - Moja siostra przyjechała do Polski z Holandii, gdzie obecnie pracuje. W sobotę zrobiłam przyjęcie z okazji jej odwiedzin. Wiedziałam, że mam wolny weekend w pracy i nie będę musiała nigdzie jechać samochodem na drugi dzień, więc mogłam pozwolić sobie, aby wypić kilka drinków. Wieczorem po spotkaniu poszłam spać i nagle obudziła mnie moja mama mówiąc, że nie ma samochodu pod domem. Od razu wstałam i pobiegłam na koniec ulicy sprawdzić, gdzie stoi samochód i kto go prowadził. Nie zabrałam ze sobą nawet telefonu - relacjonuje Marzena Michalewska. Okazało się, że auto zabrała jej siostra, która postanowiła przewieźć nim swoją walizkę. - Powiedziała mi, że to ona wzięła samochód i że to ona przejechała kilka metrów pod dom swojego partnera. Po kilku minutach do mieszkania wtargnęła policja twierdząc, że ktoś zgłosił, że prowadziłam samochód pod wpływem alkoholu. Siostra przy funkcjonariuszach powiedziała, że to ona kierowała, a nie ja. Policja mimo to, zabrała mnie na komendę w Nysie, bo mieli zgłoszenie na mnie, a nie na siostrę. Wychodząc z komisariatu po przesłuchaniu dowiedziałam się, że moje uprawienia do kierowania samochodem zostały zawieszone – żali się Marzena Michalewska.

Kto odpowie za błąd
Kobieta nie kryje, że przez tę sytuację była załamana, ponieważ prawo jazdy jest jej niezbędne, aby mogła dojeżdżać do pracy. Mieszkanka Malerzowic jest zatrudniona w jednej z otmuchowskich pizzerii jako dostawca pizzy. Dlatego zaraz po weekendzie siostry udały się na policję, aby wyjaśnić sprawę. - Policja przesłuchała po raz kolejny tylko mnie, mimo że moja siostra także dostała wezwanie. Mam żal do ludzi, którzy wymyślili tę historię. Nie wiem, dlaczego ktoś zgłosił na policję, że to ja. Moja siostra przyznała się do faktu, że prowadziła samochód, a mimo to nadal sprawa jest nierozwiązana – mówi Marzena Michalewska.

Reklama

W tej sprawie skontaktowaliśmy się z policją. – Otmuchowscy policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że 29-letnia mieszkanka powiatu nyskiego ma poruszać się samochodem marki Volkswagen w stanie nietrzeźwości. Okazało się, że miała ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. W związku z powyższym zatrzymano elektronicznie prawo jazdy i prowadzone jest postępowanie w tej sprawie. O dalszym jej losie zadecyduje już sąd – poinformowała Magdalena Skrętkowicz, rzecznik nyskiej policji.

Marzena Michalewska napisała skargę na funkcjonariuszy, którzy ją zatrzymali. Kobieta dołączyła do niej pisemne oświadczenie siostry, w którym ta przyznała się do prowadzenia pojazdu. Zuzanna Klóska zdradziła też, że wcześniej miała już zatrzymane uprawienia i przyznanie się do winy, naraziłoby ją na dodatkową odpowiedzialność karną. Pomimo tego nie wypiera się tego, że prowadziła pojazd po spożyciu alkoholu. Policjanci w trakcie interwencji nie zbadali jednak stanu jej trzeźwości. - Moja siostra jest niewinna - podkreśla.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Andrzej - niezalogowany 2021-11-08 22:42:58

    i znowu ten słynny Otmuchów , a kto jej udowodnił że jechała pijana , może po przybyciu do domu napiła sie wódki , szoooooook jak Policja zatrzymała uprawnienia czyli oznacza to iż Policjanci prawdopodobnie mogli przekroczyć swoje uprawnienia ,

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Mintaj - niezalogowany 2021-11-09 01:19:09

    W tym przypadku policjanci z Otmuchowa zrobili co do nich należało sąsiad zadzwonił powiedział kto kierował więc przeprowadzili czynność z tą osobą a że siostra broni siostrę to naturalne

    • Zgłoś wpis
  • Ania - niezalogowany 2021-11-16 10:21:47

    Znów ten Otmuchów, bo tutaj policjanci pracują, a nie się obijają. A skoro policja pracuje to ludziom się to nie podoba. Było dużo świadków, którzy widzieli, że jechała, nie wyprze się. A jakby kogoś zabiła nożem i policjani tego nie widzieli to można ją skazać?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama