Reklama

LZS Domaszkowice w czołówce

07/01/2026 18:17

W rozgrywkach IV ligi rywalizuje czternaście zespołów. W tym gronie mamy naszego beniaminka - drużynę LZS Domaszkowice.

Gdy dwa lata temu drużyna z Domaszkowic spadła do ligi okręgowej prezes tego klubu - Paweł Szotek nie szukał winnych, tylko stwierdził - ten sezon wiele nas nauczył i zrobimy wszystko, żeby za rok wrócić do IV ligi i pokazać, że jesteśmy dużo mocniejsi. I w pełni mu się to udało.
Na półmetku rozgrywek drużyna z Domaszkowic zajmuje bardzo dobre czwarte miejsce i nie powinna mieć najmniejszych problemów z zachowaniem bezpiecznego miejsca w ligowej tabeli. Podopieczni Wojciecha Bajora zaczęli sezon koncertowo, wygrywając u siebie wysoko z Piastem Strzelce Opolskie i na wyjeździe z LZS Walce. Następnie przyszedł mecz prawdy z zespołem Stali Brzeg, który nie ukrywa, że mierzy w awans do III ligi. Był to bardzo ciekawy i emocjonujący mecz, w którym drużyny z Domaszkowic i Brzegu podzieliły się punktami. Już wtedy wiedzieliśmy, że zespół z Domaszkowic będzie grał o dużo wyższe cele niż utrzymanie się w IV lidze. Oczywiście trudno sobie wyobrazić, że zespół ten wejdzie do III ligi, bowiem do tego oprócz umiejętności czysto piłkarskich potrzeba możnych sponsorów, a takich nie widać. Tym większy szacunek dla prezesa Pawła Szotka, który nie tylko swój cały wolny czas poświęca dla klubu, ale i sporo swojego grosza przekazuje na działalność klubu. Trzeba mieć też świadomość, że nawet wtedy jak LZS Domaszkowice będzie grał w tej samej klasie co Polonia Nysa to dotacje z gminy na te oba kluby nie będą takie same. Dlatego trzecie, czwarte miejsce to będzie cel dla drużyny z Domaszkowic na ten sezon. Dużym plusem dla tego zespołu jest zagospodarowanie uzdolnionej piłkarsko młodzieży. Takie nazwiska jak Skalski, Seremet i wielu, wielu innych mogą w przyszłości stanowić o obliczu naszej regionalnej piłki. Warto więc w tych młodych ludzi inwestować. I za to ogromny szacunek tak dla prezesa klubu, jak i trenera Wojciecha Bajora.
I właśnie na osobie trenera Wojciecha Bajora chciałbym się skupić. Wojtek nie był łatwym zawodnikiem do prowadzenia, ale ma mocny charakter i jak mało kto kocha piłkę nożną i to widać na każdym kroku. Prezes Szotek szukał różnych rozwiązań na ławce trenerskiej, ale nie dawało to konkretnych efektów. Teraz wydaje się, że trafił w dziesiątkę. Szatnia żyje razem, a to wbrew powszechnej opinii ma bardzo duże znaczenie. Można powiedzieć drużyna za trenerem, trener za drużyną. Nic więc dziwnego, że tak wielu zawodników chce grać w drużynie z Domaszkowic. O awans powinny powalczyć drużyny z Brzegu i Zdzieszowic. O ile ten ostatni zespół nie odpuści ostatnich kolejek rundy wiosennej.

Krzysztof Centner

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama