W rozgrywkach grupy IV klasy A rywalizuje 14 zespołów, w tym cztery drużyny z naszego regionu - Sokół Niemodlin, LZS Ścinawa Nyska Korfantów, MKS Tułowice i Metalowiec Łambinowice.
W rundzie jesiennej obejrzeliśmy teatr jednego aktora, a tym aktorem była drużyna z Racławiczek. LZS Racławiczki w 13 meczach zdobył 37 punktów, a to oznacza dwanaście zwycięstw i jeden remis. O dominacji drużyny z Racławiczek najdobitniej świadczy fakt, że zespół ten stracił w rundzie jesiennej zaledwie cztery bramki. Jedyny zespół, który może jeszcze powalczyć skutecznie z drużyną z Racławiczek jest rezerwowy zespół Orła Źlinice. Orzeł na półmetku rozgrywek ma pięć punktów straty do lidera i teoretyczne szanse na odrobienie tej straty, ale będzie to zadanie mega trudne.
Nasze drużyny tuż za plecami możnych tej klasy rozgrywkowej. Bardzo dobre, trzecie miejsce na półmetku rozgrywek zajmuje Metalowiec Łambinowice. Wynik świetny, ale nie na tyle, żeby skutecznie włączyć się do walki o awans. Drużyna z Łaminowic zbyt dużo straciła punktów na początku sezonu, zwłaszcza w meczach wyjazdowych, żeby teraz myśleć o skutecznej walce z drużynami z Racławiczek i Źlinic. Na wiosnę jednak liderzy muszą się mieć na baczności, bowiem Metalowiec na swoim boisku będzie chciał zrewanżować się drużynom z Racławiczek i Źlinic za wysokie porażki, poniesione w rundzie jesiennej. Z Orłem Metalowiec przegrał 0:5, a z drużyną LZS Racławiczki jeszcze wyżej 0:7.
Piąte miejsce po rundzie jesiennej zajmuje zespół MKS Tułowice. Widać, że trener tego zespołu - Grzegorz Kutyła wykonał kawał dobrej roboty w tym klubie. Drużyna z Tułowic efektownie rozpoczęła sezon 2025/2026, pokonując na inagurację ligi solidną drużynę ze Ścinawy Nyskiej i to na boisku przeciwnika. Później jednak bezbramkowo zremisowali u siebie z Sokołem Niemodlin, przegrali z beniaminkiem z Wawelna i i ulegli u siebie drugiej drużynie Orła Źlinice. Na szczęście bardzo szybko przerwali tę niechlubną pasję i wrócili do dobrej gry. W efekcie bardzo dobre piąte miejsce po rundzie jesiennej.
Tuż za plecami drużyny z Tułowic na półmetku rozgrywek uplasował się zespół Sokoła Niemodlin. Drużyna z Niemodlina po spadku z ligi okręgowej nie ukrywała, że bardzo chciałaby wrócić do okręgówki. Niestety, rywale okazali się niezwykle mocni. Do liderującego zespołu z Racławiczek Niemodlinianie tracą aż 17 punktów, a takiej przewagi na wiosnę nie da się odrobić. Tak więc marzenia o powrocie do ligi trzeba będzie odłożyć przynajmniej do następnego roku.
Siódme miejsce na półmetku rozgrywek zajmuje drużyna ze Ścinawy Nyskiej. Drużyna prezesa Krzysztofa Martyny przez wiele lat balansowała na poziomie ligi okręgowej i klasy A. Ostatnie jednak dwa sezony dla tego zespołu to była ambitna gra o zachowanie bezpiecznego miejsca w tabeli. Dlatego siódme miejsce na półmetku rozgrywek pozwala tej drużynie w spokoju przygotowywać się do rundy wiosennej. Awansu oczywiście nie będzie, ale i spadek tej drużynie nie grozi. Jeżeli chodzi o strefę spadkową to Otmęt Krapkowice, Sudety Moszczanka i Polonia Biała będą musiały wyciągnąć na wiosnę największe działa, żeby zapewnić sobie bezpieczne miejsca w ligowej tabeli. Jeżeli tego nie zrobią to witaj klaso B.
Krzysztof Centner
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze