Reklama

Miał być milion na wóz strażacki, jest połowa

06/05/2023 09:55

Dotacja na zakup nowego samochodu pożarniczego dla OSP Szklary i perspektywa zakupu wozu dla OSP Kamiennik zdominowała ubiegłotygodniowe obrady rady gminy. 

Jak już informowaliśmy OSP Szklary – jako jedna z trzech jednostek ochotniczych z naszego powiatu - otrzymała rządową promesę za zakup nowego średniego wozu strażackiego. Jak padło na sesji jest to w rzeczywistości 475 tys. zł, chociaż oficjalnie strażakom wręczano tabliczki z napisem 950 tys. zł. Tymczasem koszt nowego samochodu to wydatek ok. 1 mln 150 tys. zł. Radni zdecydowali niemal jednogłośnie (przy jednym głosie wstrzymującym się) o przyznaniu dotacji w wysokości 650 tys. zł, by sfinalizować zakup wozu ratowniczo – gaśniczego. 

- To, że pisze na promesie 950 tys. zł, a w rzeczywistości to są mniejsze pieniądze, to nie jest to tylko problem Kamiennika. Jeśli my tego nie wykorzystamy znajdzie się inna jednostka, przyjedzie po tę promesę. Myślę, że ten samochód trzeba kupić, bo trzeba patrzeć na bezpieczeństwo całej gminy. Sami widzicie, co się dzieje w powiecie nyskim, ile osób ginie. Nie chciałbym być w waszej skórze jeśli ktoś będzie potrzebował pomocy. Bezpieczeństwo, zdrowie, rodzina, są najważniejsze – mówił jeszcze przed głosowaniem radny Mariusz Kuś.
Rada Agnieszka Tęcza zabierając głos zwróciła się do wójta Kazimierza Cebrata, że w ubiegłym roku obiecał strażakom z Kamiennika „dołożenie” do samochodu pożarniczego. - Sołtysi na zebraniach wiejskich prosili o przekazanie na ten cel wiejskich pieniędzy, a wczoraj pytałam panią skarbnik i okazało się, że w tegorocznym budżecie gminy nie ma żadnych pieniędzy przeznaczonych na ten cel – stwierdziła radna.

Reklama

- Szklary są w krajowym systemie ratowniczym od 30 lat, a Kamiennik jest od trzech lat. W Szklarach jest też więcej strażaków, ale w przyszłym roku kupimy samochód dla Kamiennika – zadeklarował wójt Cebrat. - Jesteśmy oddaleni od Nysy o ponad 20 km, mamy dużo lasów. Cztery jednostki, które mamy, to wcale nie jest dużo. Jak zostałem wójtem było 7 jednostek. One same się zlikwidowały. Brakowało druhów. Ze strażą jest jak ze sportem - potrzebni są ludzie.

Wójt Kazimierz Cebrat dodał, że zmieniła się sytuacja. – Strażacy z Kamiennika najpierw mówili, że chcą kupić samochód starszy. Mówiono, że sześć nowych samochodów ma trafić do zawodowej jednostki z Nysy i wtedy można byłoby ubiegać się o te, które teraz wyjeżdżają do akcji. Osobiście pisałem pisma w tej sprawie do starosty i do komendanta powiatowego, jednak odpowiedź była negatywna, bo po prostu nie ma nowych samochodów. Zacząłem chodzić swoimi kanałami, żeby sprowadzić samochód 10-letni z Niemiec albo z Austrii, ale to też nie wypaliło – dodał wójt.
 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    albo - niezalogowany 2023-05-06 14:24:33

    A taka pompa była, posłanki z PiSu czeki dawały jak w milionerach. Żenada

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefek i wandzia - niezalogowany 2023-05-06 15:43:13

    jak sama nazwa wskazuje -samorządy- czyli na wszystko jest tylko nie na to co potrzeba...........

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    anty głupek - niezalogowany 2023-05-06 16:23:07

    Ciekawe skąd się biorą tacy jak "Stefek i Wandzia"? Obserwując ich zaczyna się chcieć aby aborcja była ogólnodostępna.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama