Reklama

Most dla Nysy. Nie budować, tylko przebudować

Nowiny Nyskie
04/03/2023 10:46

Czego pilnie nam potrzeba? Nie jeden, a trzy mosty. Nie budować, lecz przebudować!

Gruchnęło w mieście, że będziemy nowy most budować i już zaczynamy szukać, gdzie ten nowy most lokalizować. Otóż, „naprzód trzeba to przemyśleć” jak trafnie zauważył Andrzej Mleczko w jednym ze swoich rysunków, a wtedy łatwo dojdziemy do wniosku, że nie trzeba budować nowego mostu, potrzeba natomiast przebudować trzy istniejące już mosty. Trzy razy taniej, prościej, szybciej, a efekt będzie trzy razy większy.
Układ komunikacyjny Nysy jest ustalony, mostów mamy sporo: tama jeziora, tzw. „tama wojskowa” (czyli jaz przy parku z ul. Powstańców Śląskich do ul. Saperskiej), most Kościuszki, kładka elektrowni wodnej (brakuje tylko jednego przęsła na drugi brzeg!), sypiący się most Bema, dalej most kolejowy (przywrócić możliwość przejścia dla pieszych!), kładka z Jagiełły do Alei Wojska Polskiego. Gdzie wcisnąć jeszcze jeden most i po co? Budować za miastem – dla kogo? Należy przebudować już istniejące mosty poszerzając je i umożliwiając przejazd samochodom, pieszym i rowerzystom. Należy wykorzystać 100% potencjału, który już jest, kulawy, ale jest. Zaś kładka przy elektrowni wodnej wykonana na 3/4 szerokości rzeki w ogóle nikomu do niczego nie służy! Jak można coś takiego zrobić i latami nie naprawić tego błędu?!
Najważniejsze są dwa zadania:

Sprawa najważniejsza ze wszystkich – przebudować most Bema na trzypasmowy. Bez tego będziemy się dusić w korkach wiecznie. Żaden siódmy z kolei (tak siódmy!) most przez rzekę niczego nie zmieni. Korki nie znikną, dopóki most Bema będzie „wąskim gardłem” nyskiej arterii komunikacyjnej. Przebudowa mostu Bema powinna być konsekwencją (nieodłączną częścią) stworzenia czegoś w rodzaju „zielonej fali” umożliwiającej szybkie wydostanie się z każdej części miasta na osi Piłsudskiego – Jagiellońska – Asnyka – Bema (most Bema) – Bramy Grodkowskiej i dalej na Opole/Wrocław.

Reklama

Po drugie – przebudowa jazu (tzw. tamy wojskowej) i nowe połączenie miasta z drugą stroną rzeki. Dlaczego ta czterdziestotonowa kładka nie powstała jako normalny most łączący ul. Powstańców Śląskich z ul. Saperską? Drogi dojazdowe do tego mostu już istnieją po obu stronach rzeki. Byłoby to dopełnieniem istniejącego układu komunikacyjnego miasta, odciążenie centrum (mostu Kościuszki).
Trzecim „mostem” powinny być działania poprawiające przeprawę przez tamę, jak dawniej, w obu kierunkach (to jest technicznie możliwe). Położenie brakującego przęsła obok elektrowni wodnej. Przywrócenie możliwości przeprawy pieszym i rowerzystom przez most kolejowy – po prostu naprawienie tego, co zostało zaniechane.
To jest bardziej potrzebne, znacznie tańsze i łatwiejsze, niż budowa nowego mostu. Zanim zaczniemy budować dach, zadbajmy o fundamenty.#
mgr inż. arch. Piotr Smoter

Zachęcamy do dyskusji na łamach „Nowin Nyskich”. Prosimy przesyłać swoje opinie na adres [email protected]
 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bartek - niezalogowany 2023-03-04 11:33:23

    To jest bardzo dobry pomysł. Popieram!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • PS - niezalogowany 2023-03-11 10:25:55

    Dziękuję za głos poparcia.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    xyz - niezalogowany 2023-03-04 12:05:39

    Niestety to prawda. Kolejny most będzie stawiany "na siłe". Obecne lokalizacje tamy wojskowej i kładki koło cukrów sa bardzo dobre-umozliwic tam przejazd nawet wahadłowo lub tylko w jednym kierunku i jest połowa sukcesu. Przenosząc ruch pieszy na niedokończoną kładkę koło elektrowni mozna śmialo zmiescic 3 pasy jezdni na już (o ile wytrzymałosc pozwoli)-lub jak mowa w arykule dobudować 3 pas.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama