Poważne nieprawidłowości wykazała kontrola przeprowadzona w Przedszkolu nr 10 w Nysie. Protokół sporządzony przez Gminny Zarząd Oświaty wskazuje liczne nieprawidłowości. Zawieszona dyrektor Sylwia Wardakas systematycznie poświadczała nieprawdę w dokumentach, pobierała wynagrodzenie za niezrealizowane zajęcia i zostawiała dzieci bez wymaganej opieki pedagogicznej. W tym czasie np. oglądała sesję rady miejskiej.
Kontrola została wszczęta po anonimowej skardze przekazanej przez Kuratorium Oświaty w Opolu oraz po zawiadomieniach złożonych przez pracowników przedszkola do kilku instytucji, w tym Państwowej Inspekcji Pracy i prokuratury. W pismach pojawiały się zarzuty dotyczące naruszeń praw pracowniczych, bezpieczeństwa dzieci oraz nieprawidłowości finansowych.
Kontrolerzy analizowali dokumentację z lat 2024-2026. Sylwia Wardakas od 2 września 2024 do 31 marca 2025 wykazała 381,5 godzin ponadwymiarowych z czego wypłacono 372 godziny a powinna otrzymać 351. Na godziny ponadwymiarowe zgodził się burmistrz Nysy.
W protokole opublikowanym na stronie gminy opisano przypadki, w których dyrektor miała potwierdzać prowadzenie zajęć, mimo przebywania w tym czasie na urlopie lub uczestniczeniu w innych obowiązkach służbowych. W części sytuacji wpisy dotyczyły także dni wolnych od pracy i świąt. Np. wpisała obecność w pracy w… Wielkanoc.
Z kontroli GZO
„Na podstawie przedłożonych indywidualnych kart rozliczeń godzin ponadwymiarowych trudno określić, ile godzin wypracowała rzeczywiście dyrektor. Karty nie były wypełniane rzetelnie, tylko na podstawie dokonanych zapisków dodatkowych u dołu karty. Karta rozliczeniowa to dokument księgowy, podstawa do wypłaty wynagrodzeniaReklama
Według ustaleń kontroli występowały rozbieżności pomiędzy dziennikami zajęć, kartami rozliczeń godzin ponadwymiarowych oraz rzeczywistą liczbą przepracowanych godzin. W okresie objętym kontrolą miała 1114,5 godziny zastępstw. Tłumaczyła to tym, że nie było chętnych do pracy. Przedszkole jednak nie rejestrowało podań o pracę, zaczęło to robić dopiero w 2026 r. Wtedy okazało się, że zaledwie w ciągu 2 miesięcy wpłynęło 23 podania o pracę. Dwie osoby zostały zatrudnione. Wygląda na to, że dyrektor specjalnie nie zatrudniała nikogo, żeby móc korzystać z zastępstw.
Zastrzeżenia dotyczyły również sposobu prowadzenia dziennika pedagoga specjalnego, którym była Sylwia Wardakas. Kontrolujący wskazali brak wymaganych danych dotyczących uczniów objętych pomocą psychologiczno-pedagogiczną (nie wiadomo z kim prowadziła zajęcia!) oraz kontaktów z instytucjami współpracującymi. Zwrócili uwagę, że zajęcia głównie polegały na spotkaniach z rodzicami, a nie na pracy z dziećmi (np. zajęcia rewalidacyjne, resocjalizacyjne i socjoterapeutyczne) i udzielanie im pomocy psychologiczno–pedagogicznej. Kontrolerzy zauważyli, że trudno określić czy dyrektor w tych godzinach realizowała zadania pedagoga specjalnego czy dyrektora, skoro głównie były to rozmowy z rodzicami… Kiedy chcieli skontrolować działalność Sylwii Wardakas w latach poprzednich, to okazało się, że nie ma dokumentacji z tego okresu.

Sprawa nieprawidłowości w Przedszkolu nr 10 wyszła na jaw dzięki Stowarzyszeniu Nysa Patrzy, które opublikowało informację o tysiącach dodatkowych godzin dyrektorki. Następnie szereg zarzutów pod jej adresem skierowali pracownicy przedszkola. Pojawiały się informacje o napiętej atmosferze pracy, problemach organizacyjnych oraz możliwych nieprawidłowościach związanych z rozliczaniem czasu pracy i wynagrodzeń. Po nagłośnieniu sprawy do placówki skierowano kontrolę, a sprawą zainteresowały się również instytucje nadzorcze. W ramach kontroli wśród pracowników wykonano ankiety. „Wyniki ankiet mogą wskazywać na prawdopodobieństwo występowania przynajmniej części zarzutów kierowanych wobec dyrektor” – czytamy w protokole pokontrolnym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nasz premier Polski.
Jak to się mogło dziać? Gdzie nadzór?
W dupie. Nadzór też lubi co nieco zachachmęcić. Może nawet więcej niż co nieco.
Sylwia złodziejka ciekawe czy pójdzie siedzieć za okradanie państwa
Jest jeszcze najlepsza. Bogis mógłby się od niej uczyc
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
I dość piepszenia kto ile wpiepszył na grillu. Ludzie nie opowiadajcie już każdy ma już dość! Jeden znowu opowiadał że przyszedł kumpel na urodziny i zaczął mieszać na talerzu i dużo charatał w gałe. Tak szczerze to z wami coś się stało? Czy za gorąco jest? Czy od tych kredytów do spłacenia coś się dzieje? Czy za mało fiku fiku? Czy ktoś może wytłumaczyć co się dzieje z ludźmi?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Podpisy w sprawie obrony szpitala.
LUDZIE LUBIĄCY SAMOTNOŚĆ TO ZAZWYCZAJ CI , KTÓRZY ZBYT DUŻO ZAPŁACILI ZA FAŁSZYWE TOWARZYSTWO.
Jak można było doprowadzić do tego ,że ludzie beż doświadczenia żądzą nasza Nysa. Większość z nich nie pochodzi z Nysy tylko się przeprowadzili do mieszkań za grosze. Jeżeli kto tylko pracowal w PUP to ma zero doświadczenia samorządowego.Radni też bez żadnego doświadczenia oceniała dyrektorkę w przedszkolu nr 10. Takiej głupoty to by na wet Bajera nie wymyślił. Może być hedna osoba qe wladach Nysy bez żadnego doświadczenia tylko senekura w PUP.Ale wszyscy, kto tym zarządza gdzie są adze nadrzędne, toż to szok jak mówił Pawlak.
Znawcy się odezwali.
Ludzie co się z wami stało że się wszyscy tak ROZJEBALI? Nie ma już normalnych relacli między ludźmi nie wyznaje się już żadnych wartości nie ma żadnych koleżanek czy kolegów w pracy. Wszystko takie sztuczne i te pokazówki jeden przed drugim kto lepszy i kto co lepiej zrobił. Te nieszczęśliwe małżeństwa na pokaz,dla pieniędzy . Po co to wszystko?
Nasz premier Polski.
Jak to się mogło dziać? Gdzie nadzór?
W dupie. Nadzór też lubi co nieco zachachmęcić. Może nawet więcej niż co nieco.