Z funduszy popowodziowych w naszym mieście powstanie parking dla urzędników z tyłu budynku urzędu miejskiego, ale nie zostanie odbudowana ul. Jeziorna, która została potwornie zniszczona podczas wrześniowej powodzi.
Sprawę remontu drogi podniósł na ostatniej sesji rady miejskiej radny Antoni Hasenbeck. Radny wystosował w tej sprawie także interpelację dopytując jakie działania władze w Nysie podjęły w stosunku do drogi, którą płynął główny nurt powodziowy. To jak droga wyglądała obrazują zdjęcia wykonane zaraz po zejściu wrześniowej wielkiej wody.
Sekretarz miasta Piotr Bobak przyznał w odpowiedzi pisemnej, że gmina przeprowadziła zaledwie doraźną naprawę wydając na to nieco ponad 113 tys. zł. Z pewnością chodzi o załatanie potężnej wyrwy, która powstała pod wpływem niszczycielskiej siły wody. Naprawiono też przepust za 7 tys. zł. I to tyle.
Sekretarz Piotr Bobak stwierdził, że ul. Jeziorna nie zakwalifikowała się do programu „Odbudowa 2024” – bo jest… przejezdna.
„Koszt przebudowy ul. Jeziornej (gdyż tylko taki zakres inwestycji jest racjonalny i odpowiadający potrzebom mieszkańców), przy założeniu obecnie obowiązujących przepisów techniczno-budowlanych został oszacowany przez gminę na poziomie 3 542 148,99 zł brutto” – pisze Piotr Bobak.
Dalsza część stanowiska przedstawiciela gminy jest szablonowa jeśli chodzi o wszelkie inwestycje, które mają kiepskie szanse na realizację – w budżecie nie ma na roboty pieniędzy, ale gmina będzie szukać środków zewnętrznych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
te bzdury wypowiadane w tym artykule należy rozumieć , iż parking w UM jest nieprzejezdny.Żenada roku .
te bzdury wypowiadane w tym artykule należy rozumieć , iż parking w UM jest nieprzejezdny.Żenada roku .