Nie damy się im zastraszyć 

Nowiny Nyskie
27/03/2025 14:51

W ubiegłym tygodniu do naszej redakcji dotarły dwa pisma z kancelarii prawnej, reprezentującej Kordiana Kolbiarza i Bogdana Wyczałkowskiego. Ich celem jest zamknięcie ust wolnej prasie lokalnej. Jest to próba zastraszenia nas przed pisaniem o nyskich samorządowcach. Cenzura prewencyjna ma sprawić, że w obawie przed represjami przestaniemy pisać o nieprawidłowościach w gminie i jej spółkach. Liczą na to, że to zrobimy. 

Pierwsze pismo zatytułowane "oświadczenie" napisano w imieniu Kordiana Kolbiarza, a drugie w imieniu Bogdana Wyczałkowskiego. Jednego i drugiego reprezentuje ta sama kancelaria adwokacka Oskara Derenia z Wrocławia. Zapewne tylko przypadkowo był on na liście płac SIM Opolskie, kiedy jej prezesem był Bogdan Wyczałkowski. 

Kancelaria wynajęta przez Kordiana Kolbiarza „przypomina” nam, że możemy trafić do sądu jeśli będziemy nadal źle o nim pisać. Pomóc w tym ma kampania referendalna, która daje możliwość postawienia przed sądem w zaledwie 24 godziny. Panu Kolbiarzowi nie podoba się określenie „ludzie Kolbiarza” używane w kontekście afery SIM Opolskie. Wiadomo bowiem, że nie ma on nic z nią wspólnego poza prezesem SIM Bogdanem Wyczałkowskim, który nadal szefuje Agencji Rozwoju Nysy. Podobnie nic wspólnego z aferą SIM Opolskie nie ma zastępca burmistrza Marek Rymarz, poza tym, że stał na czele Rady Nadzorczej SIM. Działo się to w czasie, kiedy spółka zamiast budować tanie mieszkania, kupowała luksusowe samochody, sponsorowała wycieczki górskie i kupiła bilety do lunaparku za kilkadziesiąt tysięcy złotych. 

Drugie pismo to przedsądowe wezwanie, w którym Bogdan Wyczałkowski, jako prezes Agencji Rozwoju Nysy domaga się przeprosin za jeden z naszych artykułów. Sęk w tym, że artykuł nie dotyczył jego działalności jako prezesa ARN, tylko jako prezesa SIM Opolskie. Mimo to udowadnia, że działaliśmy na szkodę ARN! To już szczyt bezczelności i działanie na wyrwę. Dlaczego? Wyczałkowski zapłacił za prawnika z pieniędzy ARN w sprawie dotyczącej jego szkodliwej działalności w SIM Opolskie! Jak wiadomo został stamtąd z hukiem wyrzucony po kontroli Krajowego Zasobu Nieruchomości. Nieprawidłowości potwierdziła następnie kontrola Najwyższej Izby Kontroli.

Mimo tego Wyczałkowski i jego mecenas podważają kontrolę KZN, pisząc, że została „wykonana przez osoby o wątpliwych kompetencjach”, była „przeprowadzona wbrew przepisom Kodeksu spółek handlowych, jak i wbrew treści umowy spółki”, a także była kontrolą prywatną i została sporządzona na potrzeby polityczne! Na tej podstawie domaga się od nas przeprosin! Nazywanie kontroli państwowej instytucji w publicznej spółce prywatną, to szczyt bezczelności. Natomiast wykorzystywanie pieniędzy ARN, czyli nyskich podatników w sprawie SIM Opolskie, to już działanie na wyrwę! Dlaczego nie zapłacił z prywatnej kieszeni? 

Lista prawników SIM Opolskie

Oba pisma mają na celu zastraszenie jedynych niezależnych mediów w Nysie, jakimi są „Nowiny Nyskie”. Wolność słowa jest fundamentem demokracji, której władze Nysy bardzo się boją, czego dowodem jest nawoływanie do bojkotu referendum

Piotr Wojtasik
 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/03/2025 12:36

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    333 - niezalogowany 2025-03-27 15:33:29


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Miła - niezalogowany 2025-03-28 10:05:26

    A pojawia się jeszcze nazwisko Pana Zelenta.

    • Zgłoś wpis
  • Miła - niezalogowany 2025-03-28 10:42:40

    A pojawia się jeszcze nazwisko Pana Zelenta.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.