Reklama

Nysa jedną z najbardziej zadłużonych gmin w Polsce 

23/02/2026 15:11

Rządy Kordiana Kolbiarza polegają na zadłużaniu przyszłych pokoleń mieszkańców Nysy. Długi gminy sięgają granic, a czas spłaty kredytów sięga nawet 20 lat. W 2025 roku dług samorządu osiągnął rekordowe 218 mln zł, a w budżecie na 2026 rok zaplanowano jego dalszy wzrost do 230,8 mln zł. To najwyższy poziom w historii gminy.

Dla porównania jeszcze w 2018 roku dług oscylował wokół 90–100 mln zł. Wzrost jest więc ponad dwukrotny w ciągu siedmiu lat. Roczne koszty obsługi długu to ok. 11 mln zł odsetek plus 11,5 mln zł spłaty kapitału. Gmina zaciąga nowe kredyty nie tylko na inwestycje, ale też na pokrycie deficytu bieżącego – w 2025 roku m.in. na pensje nauczycieli oraz spłatę zadłużenia z lat poprzednich. W przeliczeniu na mieszkańca (gmina liczy ok. 53,5 tys. osób) daje to ponad 4075 zł długu na głowę w 2025 roku i ponad 4315 zł w 2026. Dla porównania – średnia krajowa w 2023 roku wynosiła 1531 zł per capita.


Według analiz Regionalnej Izby Obrachunkowej w Opolu i rankingów (m.in. Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej), większość gmin opolskich ma zadłużenie poniżej 30–40% dochodów. Nysa wyróżnia się tu negatywnie – jej dług absolutny sięga 55% dochodów i jest jednym z najwyższych w regionie (obok np. Krapkowic czy Byczyny w poprzednich latach). W rankingu gmin opolskich za lata 2022–2024 Nysa plasuje się w dolnej części tabeli pod względem wskaźnika zadłużenia. Wiele mniejszych gmin (np. w powiecie nyskim) utrzymuje dług na poziomie 20–30% dochodów, a niektóre w ogóle go nie mają. Opolskie jako województwo stopniowo redukuje swoje zobowiązania – w 2025 roku planuje spłacić resztę długu i osiągnąć zero zadłużenia. Nysa jest więc wyjątkiem na Opolszczyźnie ale i w kraju. Średnie zadłużenie gmin w Polsce to ok. 1500–2000 zł per capita (dane za 2023–2024) - Nysa 4315 zł.!

Reklama


Tylko nieliczne duże gminy przekraczają 4000 zł długu na mieszkańca. Większość samorządów utrzymuje dług poniżej 40% dochodów, a te najbardziej zadłużone (często z inwestycjami unijnymi) zbliżają się do granicy 60%. Nysa jest blisko tego limitu (55%), co budzi wątpliwości Regionalnej Izby Obrachunkowej co do realności wieloletniej prognozy finansowej. RIO zwraca uwagę na ryzyko: malejące wpływy z PIT (z powodu wyludniania się gminy), rosnące koszty i potencjalną utratę zdolności kredytowej. 

Oprócz długów gminy zadłużone są też spółki miejskie. Agencja Rozwoju Nysy nie jest w stanie ich spłacać, więc robi to za nią gmina. Część corocznego dokapitalizowania przeznaczona jest właśnie na spłatę kredytów spółki. Sytuację finansową gminy pokazuje fakt, że już na początku 2026 r. gmina pożyczy 25 mln zł w ramach tzw. kredytu krótkoterminowego (chwilówki), spłaci go kredytem długoterminowym. Warto przypomnieć, że w grudniu 2025 r. władze Nysy pożyczyły 40 mln zł! W lutym 2026 r. kasa świeci już pustkami. 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Na tym - niezalogowany 2026-02-23 22:32:57


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama