Od 1 lipca Nysa może stracić specjalistyczny zespół ratownictwa medycznego z lekarzem – zespół „S”. Dyskusja na ten temat została wywołana podczas niedawnej sesji Rady Powiatu. O niepokoju związanym z takimi planami wojewody mówił radny Ireneusz Szafraniec (PO), wieloletni ratownik medyczny.
- Jeszcze półtora roku temu, kiedy brałem udział w pracach jako koordynator ratownictwa medycznego miałem zapewnienie, że Nysa może się nie obawiać, bo jest dużym ośrodkiem i będzie miała „eskę”. Okazało się, że Prudnik był sprytniejszy, bo tam „eska” będzie, a w Nysie tej karetki nie będzie – mówił podczas sesji radny Szafraniec.
Radny pytał władze powiatu czy jest szansa, żeby nie dopuścić do takiej sytuacji. - Wiem, że plan karetek opracowuje pani wojewoda, na podstawie pewnych trendów – dodał radny – ratownik. - Przypuszczam, że jeśli chodzi o Nysę to wpłynął na to brak lekarzy chętnych do pracy w zespole ratownictwa. Wiem jednak, że lekarzy można zachęcić, chociażby warunkami lokalowymi. Mieliśmy lekarza z Zakopanego, który popracował u nas miesiąc i zrezygnował, bo zaproponowano mu pokój o długości 2,5 m i szerokości 1,5 m, więc nie można się dziwić, że zrezygnował – dodał Ireneusz Szafraniec.
Dwuosobowe zespoły ratownictwa medycznego korzystają z „eski” kiedy stan pacjenta jest ciężki, a kompetencje ratowników medycznych kończą się na pewnym etapie. - Posiłkujemy się wtedy wezwaniem karetki „S” - po pierwsze ze względu na fakt, że łącznie jest wtedy pięć osób, a poza tym lekarz ma większe niż ratownik medyczne kompetencje dotyczące głównie farmakoterapii – dodał Ireneusz Szafraniec podkreślając najwyższe kompetencje nyskich ratowników medycznych. Dodał jednak, że oddalenie karetki „S” od Nysy nie jest zjawiskiem pozytywnym. Lekarza w nyskich karetkach brakowało nagminnie, a wtedy do zespołu „S” dołączał trzeci ratownik.
Starosta Daniel Palimąka stwierdził, że w ostatnich latach w 85 proc. karetka typu „S” nie była karetką specjalistyczną, wyjeżdżała bez lekarza. - Wchodzą nowe przepisy i za każdy dzień karetki „S” bez lekarza dyrektor szpitala będzie płacił karę – stwierdził starosta, dodając, że lekarze chętniej wybierają takie ośrodki jak Prudnik, bo wiedzą, że będą mieli kilkukrotnie mniej wyjazdów niż w Nysie. - Nie nam wyrokować jak w przyszłości ma wyglądać system. Idea jest taka, aby wykwalifikowani ratownicy medyczni byli trzonem zespołu, aby lekarz dojeżdżał samochodem osobowym do ambulansu z ratownikami medycznymi. Nie oznacza to, że będziemy gorzej zabezpieczeni.
Sprawa z pewnością wróci pod obrady rady, bo radni opozycji podnieśli głos, że całe grono radnych powinno zabiegać o to, by „eska” w Nysie funkcjonowała. Jednocześnie radny Ireneusz Szafraniec wystosował do starosty nyskiego zapytanie w tej sprawie.
Jedno z pytań dotyczy tego jakie działania starosta już podjął i podejmie w celu utrzymania ZRM „S” w powiecie nyskim? Radny pyta także, dlaczego temat likwidacji ZRM „S” nie został przedstawiony celem konsultacji członkom Komisji Zdrowia i Spraw Społecznych oraz Radzie Powiatu i kto uczestniczył w spotkaniach, na których podejmowano decyzje o optymalizacji ilości i rozmieszczeniu ZRM „S” na terenie województwa opolskiego.
Reklama
W zapytaniu radnego znalazł się wątek czy w przypadku spełnienia najczarniejszego scenariusza, czyli w przypadku likwidacji ZRM „S” w powiecie nyskim planowany jest wariant w postaci zabezpieczenia mieszkańców powiatu zespołami ratownictwa medycznego w składzie trzech osób uprawnionych do wykonywania medycznych czynności ratunkowych, a jeżeli tak, to w jakiej ilości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Spoko ! Wybitny intelektualista czyli starosta nyski pojedzie z prezentami do Warszawy i sprawę załatwi !!! "Róbta co chceta " , siema ...
'Piniendzy ni ma i ni bendzie" to jest motto rządu Tuska najdroższego rządu od drugiej wojny światowej. Teraz jeszcze chce domknąć system mianując swojego zastępcę" Bonżura " na prezydenta .W jakim świecie ja żyję. Boże chroń POLSKĘ.
Połączeń kolejowych nie ma, kanału ulgi nie będzie, karetki nie będzie? Gdzie jest Starosta? Widać, że się nie nadaje na to stanowisko.
a ja pytam po co lekarz w karetce....? co będzie operował ....? kości składał....? wykwalifikowany!! ratownik wystarczy
Nie dziw się tym decyzjom ministrem zdrowia jest nauczycielka ministrem wojska jest lekarz a premierem historyk. To czego wymagać od takich ludzi.
Dobrze, żeby min 1 karetka była w składzie 3 ratowników medycznych. Standardem są 2 osobowe składy. Tam gdzie zlikwidowano karetkę S dodatkowo powstał zespół z ratownikami. W Nysie zabierają S i nic w zamian nie dają... I tu jest problem. Nie brak lekarza, a ilość członków zespołu w karetce.
Palimąka a apteki już załatwiłeś?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Może owsiany spec od pomocy załatwi za rondo.
i jak tu nie kohać pali-mąki.... czyli a cóż szkodzi obiecać..........
Muj monsz s safodu jezd ijotom.
Ukochany kraj, umiłowany kraj!
Mencen sprzedałeś się zawiodłeś większość ludzi którzy w Ciebie i Konfederację uwierzyli.
Spoko ! Wybitny intelektualista czyli starosta nyski pojedzie z prezentami do Warszawy i sprawę załatwi !!! "Róbta co chceta " , siema ...
'Piniendzy ni ma i ni bendzie" to jest motto rządu Tuska najdroższego rządu od drugiej wojny światowej. Teraz jeszcze chce domknąć system mianując swojego zastępcę" Bonżura " na prezydenta .W jakim świecie ja żyję. Boże chroń POLSKĘ.
Połączeń kolejowych nie ma, kanału ulgi nie będzie, karetki nie będzie? Gdzie jest Starosta? Widać, że się nie nadaje na to stanowisko.