Reklama

Wspomnienie o Rafale Dymowskim

28/10/2020 11:31

Tak niespodziewanie odszedł od nas Rafał Dymowski 20.05.1972 - 19.10.2020

Środkowy. Karierę siatkarską rozpoczął w 1984 roku w drużynie Start Namysłów. W zespole Startu grał trzy sezony. Jesienią 1987 roku zmienił barwy klubowe, podejmując treningi w zespole KKS-u Kluczbork. W drużynie z Kluczborka grał do 1992 roku. W latach 1992-1995 występował w zespole AZS-u Częstochowa. Kolejny sezon rozegrał w barwach Rakowa Częstochowa. Jesienią 1996 roku podjął regularne treningi w drużynie Stali Nysa. W nyskiej Stali nieprzerwanie grał do 2003 roku. Kolejny sezon rozegrał w barwach AZS-u Politechniki Opolskiej. I gdy wydawało się, że będzie to koniec jego kariery zawodniczej dał się jeszcze namówić na występy w nyskiej Stali i w sezonie rozgrywkowym 2004/2005 był zawodnikiem nyskiego zespołu. W wieku 33 lat zakończył karierę zawodniczą. Medalista mistrzostw Polski. Reprezentant naszego kraju w latach 1992-1994.

Tak niespodziewanie odszedł od nas nie tylko reprezentant Polski, siatkarz który przez wiele lat stanowił o sile nyskiego zespołu, ale przede wszystkim wspaniały człowiek. Nie wszyscy wiedzą, że Rafał pierwsze swoje kroki w Nysie stawiał jako nastoletni siatkarz wzmacniając zespół Stali Mechanik Nysa podczas rozgrywek Ogólnopolskiej Spartakiady Młodzieży. Później święcił swoje największe sportowe sukcesy jako zawodnik AZS-u Częstochowa.
Po przyjściu do Nysy był jednym z autorów największych siatkarskich sukcesów Stali Nysa. Jeszcze trzy tygodnie temu rozmawialiśmy z Rafałem o nyskiej siatkówce. Dużo mówił o swojej najbliższej rodzinie. O swoim ojcu, który całą jego karierę zawodniczą uwiecznił w wyjątkowej kronice. To była dla niego niezwykła pamiątka. Był dumny z sukcesów sportowych swojego syna. Mówił, że za siatkówką bardzo tęskni, ale teraz wreszcie ma czas dla swojej rodziny, bowiem jak grał było z tym różnie.
Był to wyjątkowy człowiek. Jego uśmiech na twarzy rozładowywał wszelkie konflikty. Nie pamiętam, żeby się kiedykolwiek zdenerwował.
Wszyscy ale nie on. Pamiętam jak po jednym z meczów rozegranych w Nysie, meczu który mu wyjątkowo nie wyszedł i mój komentarz nie był dla niego przychylny, zadzwonił do mnie i zapytał Krzysiek źle to wyglądało. Odpowiedziałem - niestety tak. On się tylko zaśmiał i powiedział myślałem, że nie zauważysz, a za chwilę dodał - obiecuję, że się poprawię. Taki to już był zawodnik. Nigdy do nikogo nie miał pretensji. Mieliśmy się spotkać w nadchodzącym tygodniu. Miał mi podrzucić swoją kronikę i zdjęcia, żebym mógł jego materiały umieścić w kronice siatkówki. Niestety nie jest to nam dane. Rafał byłeś wielkim siatkarzem i niezwykle skromnym człowiekiem. Za to zawsze Cię szanowałem.
Spoczywaj w pokoju przyjacielu. Wyrazy współczucia dla całej rodziny, rodziny, którą on tak bardzo kochał.
Twój przyjaciel na zawsze Krzysztof Centner

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama