Reklama

Pielęgniarki grożą szpitalowi sądem. Dostało się dyrekcji

Nowiny Nyskie
20/10/2023 11:15

Narasta konflikt między pielęgniarkami a dyrekcją nyskiego szpitala. Tej sprawie była poświęcona nadzwyczajna sesja rady powiatu. Pielęgniarki ze stopniem magistra i specjalizacją uważają, że szefostwo chce ich zdegradować nie rozumiejąc, dlaczego oszczędności chce się wprowadzać tylko ich kosztem.

O sporze „Nowiny” pisały już kilkukrotnie, bo pojawił się on końcem lipca. Pielęgniarki z tytułem magistra i specjalizacją, które zwróciły się do naszej redakcji mówiły, że nie pozwolą zdegradować się przez dyrekcję szpitala do niższego stopnia zaszeregowania, bo to zamykałoby im drogę do przyszłych waloryzacji pensji wynikających z przepisów odgórnych. Dodawały, że to szpital zachęcał je do podnoszenia kwalifikacji, a robiły to swoim kosztem finansowym i swojego czasu wolnego.

Przypomnijmy, że przed rokiem weszła w życie wadliwa – jak przyznają wszyscy – ustawa o najniższym wynagrodzeniu w służbie zdrowia. Wprowadziła ona podział pielęgniarek na trzy grupy. Najwyższa z nich dotyczy właśnie pielęgniarek z wyższym wykształceniem magisterskim i specjalizacją. Takimi kwalifikacjami w ZOZ Nysa mogło się wykazać do ubiegłego roku 57 pielęgniarek, a w tym roku kolejne 20. Rok temu dyrekcja nyskiego szpitala przyznała pielęgniarkom – zgodne z ustawą - podwyżki najniższego wynagrodzenia w danej kategorii. Kolejna waloryzacja miała nastąpić w lipcu ubiegłego roku.

Reklama

Co prawda – póki co - dyrekcja ZOZ wypłaciła przepisami odgórnymi podwyżki całemu personelowi szpitala. Jednocześnie jednak dyrekcja ZOZ - już po odejściu na emeryturę Norberta Krajczego i objęcia stanowiska przez Jerzego Hajdugę, który jest p.o. dyrektora - nie przyjęła dyplomów tegorocznym magisterkom, zaś wspomnianym 57 przygotowała nowe umowy o pracę, a zawarcie ich będzie oznaczało obniżenie pensji o ok. 1,5 tys. zł i obniżenie stopnia zaszeregowania.
Dyrekcja szpitala argumentuje, że wynika to z faktu ciężkiej sytuacji finansowej placówki, a ta m.in. pogorszyła się z tego powodu, że wcześniej NFZ wypłacał środki na pensje „na PESEL”, czyli na konkretnego pracownika, a teraz wrzucił te fundusze do wspólnej puli z zapłatą za wykonane procedury medyczne. 
Tymczasem pielęgniarki od momentu gdy sprawa ujrzała światło dzienne mówiły, że czują się zdegradowane i że tylko ich kosztem dyrekcja chce ratować finanse szpitala. Dodajmy, że popiera je także izba pielęgniarska, a o należne ustawą pieniądze upomniały się także pielęgniarki z ZOZ w Głuchołazach, które nie otrzymały podwyżek w tamtym roku. 

Na wniosek radnych opozycji w tej sprawie zwołano sesję rady powiatu. Trwała ona ponad trzy godziny i oprócz zapowiedzi kolejnego spotkania w gronie: dyrekcja szpitala – władze powiatu – radni – pielęgniarki, nie skończyła się żadnym wiążącym postanowieniem. Była jednak okazją do wysłuchania głosów pielęgniarek. - Artykuł 61 ustawy o naszym zawodzie nakłada na nas obowiązek stałego podnoszenia kwalifikacji i również daje nam do tego prawo. Nierozsądnym byłoby nie korzystać z tego prawa. Robimy to z korzyścią dla szpitala i pacjentów. Jednocześnie tytuł magistra to nasze dobro osobiste. Nieuwzględnianie tych uprawnień, to naruszanie naszych praw pracowniczych i dóbr osobistych – mówiła Joanna Urban.

Reklama

Andżelika Milczanowska, pielęgniarka anestezjologiczna stwierdziła z kolei, że… - dyrektor Hajduga na zebraniu z nami powiedział, że lepiej brać trochę mniejsze pieniądze, ale żeby szpital miał w grudniu na wypłaty. Dlatego trzeba zadać pytanie, dlaczego tylko nasza grupa 57 pielęgniarek ma unieść na swoich barkach problemy finansowe ZOZ - konsekwencje niewłaściwego finansowania ustawy czy długów z poprzednich lat. Dlaczego nie uwzględniono przy ratowaniu szpitala wszystkich innych pracowników? Nasza degradacja – jak zresztą sami dyrektorzy mówią – nie wniesie wiele. To jest kropla w morzu potrzeb szpitala. Ustawa o pensji minimalnej dotyczy całej służby zdrowia - ratowników medycznych, fizjoterapeutów, lekarzy, diagnostów, techników elektroradiologii. Żadna z tych grup nie musi szukać pomocy, dochodzić swoich racji – mają wypłacone swoje pensje zgodnie z obowiązującą prawnie ustawą. Dlaczego więc my musimy? – pytała w imieniu swoim i swoich koleżanek.

Padł także głos, że w nyskim szpitalu są oddziały, na których w ciągu najbliższych 3 lat 30 proc. pielęgniarek osiągnie wiek emerytalny. - Zwolnienie dodatkowo 57 pielęgniarek magisterek ze specjalizacją znacząco wpłynie na pogorszenie tego stanu i będzie miało wpływ na destabilizację takich oddziałów jak OIOM, gdzie jest nas tam 10, na bloku operacyjnym 8 instrumentariuszek, 8 pielęgniarek anestezjologicznych, ale jest nas także sporo na innych oddziałach jak chirurgia urazowa, czy na nowo otwartym oddziale zakaźnym, gdzie pielęgniarek specjalistek z tytułem magistra jest 5 na 11 zatrudnionych. - W szpitalach we Wrocławiu i w Opolu ustawa funkcjonuje i pensje są wypłacane zgodnie ze współczynnikami. Jest dużo ofert i nie będziemy miały problemu ze znalezieniem pracy. Jeżeli będziemy otrzymywać wypowiedzenia zmieniające zasady płacy i pracy będziemy dochodziły swoich racji w sądzie – stwierdziła przemawiająca pielęgniarka.

Reklama

- Wszyscy rozumiemy, że ZOZ Nysa i ZOZ Głuchołazy mają problemy finansowe, ale przez takie „oszczędności” utracimy najlepsze specjalistki, a sytuacja w służbie zdrowia, która już nie jest najlepsza, a będzie jeszcze gorsza – mówił radny Daniel Palimąka dodając, że zapisy ustawy są przestrzegane przez szpitale w Brzegu, w Kędzierzynie oraz jednostkach podległych urzędowi marszałkowskiemu.
– Mamy narzędzia, w postaci nowelizacji budżetu w ciągu trwania roku. To w czym jest problem? Sami musicie to zaproponować. Zarząd musi dokonać autopoprawki, nowelizacji budżetu w ciągu trwania roku. Proszę zróbcie to. Zrobimy jedną inwestycję mniej – apelował do zarządu powiatu radny Piotr Woźniak po otrzymaniu informacji, że podniesienie pensji pielęgniarkom (łącznie z tegorocznymi magisterkami) będzie skutkowało rocznym wydatkiem 2,6 mln zł. 
Czesław Biłobran, który jest przewodniczącym komisji zdrowia zaapelował z kolei, aby rada nie tworzyła precedensów i nie pokazywała NFZ, że organ prowadzący przekazuje pieniądze na pensje.

 Z kolei radny Jacek Chwalenia pytał na jakim etapie jest restrukturyzacja szpitala. - Pan obniżył pensje tylko jednej grupie – zwrócił się do dyrektora Jerzego Hajdugi radny Tomasz Jazienicki. - Gdyby wyszedł pan przed załogę i powiedział: „Słuchacie, szpital się wali, obniżamy wszystkim o 5 proc.” to pewnie zostałoby to zrozumiane. Dla mnie łamiecie prawo, krzywdzicie pracowników - stwierdził.
Równie stanowczo wypowiedziała się radna Bożena Lewińska. - Rząd pisowski zaproponował ustawę, Sejm ją uchwalił mając większość pisowską, a starostwo rządzone przez PiS łamie prawo ustalone przez własną partię. To jest coś chorego! Stracimy najbardziej wartościowe pielęgniarki.
- Nie postępujemy haniebnie czy niezgodnie z prawem – Jerzy Hajduga starał się odpierać atak dyrektora ZOZ w Nysie. – Szpitala nie stać na uznanie wszystkich zgłaszanych dyplomów magisterskich jako potrzebnych dla placówki. Wszystko jest konsultowane prawnie, nawet odbieranie części wynagrodzenia jest zgodne z prawem.

Reklama

Starosta Andrzej Kruczkiewicz uspakajał nastroje argumentując, że wkrótce ma się odbyć kolejne spotkanie wszystkich stron sporu, a negocjacje mają to do siebie, że każda z nich powinna ustąpić. Dodał, że ma także umówione spotkanie z władzami NFZ.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Laska - niezalogowany 2023-10-20 11:53:27

    Teraz Palimąka z Jazienickim niech zwrócą się do Tuska. Odblokowane pieniądze z Brukseli zapewnią wszystkim pielęgniarkom podwyższone pensje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Rzymianin - niezalogowany 2023-10-20 13:23:29

    Idioto większość szpitali dzieki twojemu rzadowi tak przedzie takie są rządy pisiorow

    • Zgłoś wpis
  • TheNaturat 2023-10-20 20:16:15

    Co było w najnowszym odcinku waszego ulubionego serialu "RESET"? Mejzysyny?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama