Reklama

Protest rolników. Przyjechał wiceminister Kołodziejczak

24/01/2024 13:26

Ulicami Nysy przejechał protest rolników. Wg organizatorów wzięło w nim udział ok. 150 traktorów. Na miejscu obecny był wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak (PO), który do niedawna sam był organizatorem podobnych akcji protestacyjnych w kraju.

Protesty rolnicze zorganizowano w 160 miejscach w całym kraju. Rolnicy protestują przeciwko polityce rolnej Unii Europejskiej, która doprowadza ich do upadku. Równie ważny powód to dalszy napływ do Polski  produktów rolno - spożywczych z Ukrainy. 

Nysa była głównym punktem strajku w województwie opolskim.  Kilkuset rolników przybyło tu z powiatu nyskiego, prudnickiego, a także z sąsiednich miejscowości województwa dolnośląskiego. Protest rozpoczął się w Goświnowicach, na parkingu Bioagry.

Michał Kołodziejczyk, kiedyś stojący po stronie protestujących, a dziś reprezentujący rząd tłumaczył, że nie da się wprowadzić zmian satysfakcjonujących rolników w tak krótkim czasie. Nie szczędził przy tym krytyki Unii Europejskiej, która jego zdaniem prowadzi niebezpieczną politykę rolną. – Unia to jedno, ale nas dobija niekontrolowany import produktów rolnych z Ukrainy! Koszty produkcji rolnej w Polsce są bardzo duże, a ceny skupu zbóż bardzo niskie. Za tonę nawozu trzeba zapłacić 2000 zł, a za tonę pszenicy płacą nam 600 zł. Jak mamy żyć, jak rodziny utrzymać, co dalej mamy robić – pytali rolnicy. Przekonywali, że Unia Europejska dąży do likwidacji upraw i hodowli, czyli całego rolnictwa.

Reklama

- To wszystko jest postawione na głowie, my to odkręcamy, ale nie możemy zapominać o tym, co robił w tej sprawie poprzedni rząd! My zostaliśmy z kukułczym jajem w gnieździe w wielu sprawach, których poprzedni rząd nie załatwił. Np. obiecali dopłaty do skupu kukurydzy, ale zapomnieli zabezpieczyć na ten cel pieniędzy w budżecie państwa – podkreślał nowy wiceminister rolnictwa. Odpowiadając na pytania w sprawie polityki rolnej Unii Europejskiej przekonywał, że brak refleksji w tej sprawie doprowadzi do tego, że strajki rozleją się na wszystkie państwa członkowskie.  – To politycy pana partii (PO – red.) od lat odpowiadają za obecną politykę rolną Unii Europejskiej, co zrobiliście żeby ro zmienić - wytykali rolnicy.  

– Nie chcemy dopłat ani od rządu ani od Unii, chcemy żeby zapewniono nam takie warunki, że nasza produkcja będzie opłacalna, choćby minimalnie, bo dzisiaj koszty produkcji przewyższają dochody – mówił Mariusz Skalny, rolnik z Wierzbięcic. Był kolejnym rolnikiem, który podkreślał, że z jednej strony mamy do czynienia z nieuczciwą konkurencją z Ukrainy

Reklama

W sprawie importu produktów rolno - spożywczych ze Wschodu mówił, że to wina poprzedniego rządu i ministra Kowalczyka. - To wyglądało tak, że wstrzymano skup zbóż od polskich rolników, bo minister mówił, żeby nie sprzedawać zboża, tylko po to, aby przyjąć zboże z Ukrainy. Zrobił miejsce dla zboża z Ukrainy, a po jego słowach przywóz zboża do Polski wystrzelił - mówił. 

- Zawsze to mówiłem, że dopłaty do produkcji rolnej wypaczają rolnictwo, bo rolnicy stają się zależni od dopłat, od tego co im kto co da i kto kieruje produkcją! Firmy zarabiają na pośrednictwie w handlu naszymi produktami, a my mamy liczyć na to, że rząd lub unia nam coś dopłaci, nie może tak być – mówi wiceminister. Rolnicy oczekiwali jednak działań zamiast deklaracji, czemu dali wyraz okrzykami. Z ich ust padły m.in. słowa zdrajca.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zwykły gość - niezalogowany 2024-01-24 15:47:11

    Pod pozorem ekologii i ochrony klimatu UE brnie w skrajne ograniczenie rolnictwa w państwach członkowskich. Jednocześnie planuje import z Ameryki Południowej i Ukrainy, gdzie funkcjonują wielotysięczne hektarowo holdingi rolnicze. Do kogo należą? Odpowiedź na to pytanie rozjaśnia sytuację. Lobbyści robią interes i tyle. Klimat i ochrona środowiska to przykrywka.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • obserwator - niezalogowany 2024-01-25 13:49:15

    Unia doprowadza rolnictwo we wszystkich krajach do ruiny. To europosłowie PO, Lewicy i PSL są temu współwinni i niech nie zwalają tego na PiS. Strajki są w Niemczech , Francji, na Litwie a więc nie ma tu mowy o jednym państwie. Kołodziejczak niech nie mydli oczu ludziom. Na miejscu rolników nie rozmawiałbym ze zdrajcą.

    • Zgłoś wpis
  • ONY - niezalogowany 2024-01-25 14:15:05

    @obserwator na pewno jesteś też wnikliwy i wiesz że komisarzem UE ds. rolnictwa jest od 2019 Janusz Wojciechowski z PiSu i że przez ostatnie 8 lat rządziła Polską właśnie jego partia przy wsparciu prezydenta, Trybunału konstytucyjnego itd itd

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama