Reklama

Spalarnia NEC znów droższa. Czy nowa kotłownia powstanie?

12/04/2023 11:20

Tylko jedna oferta wpłynęła w przetargu na budowę nowej kotłowni Nyskiej Energetyki Cieplnej, która będzie zasilana paliwem powstającym ze śmieci. Wykonawca zaoferował 130 mln zł. To dużo więcej, niż chciała wydać gminna spółka. 

Nyska Energetyka Cieplna poinformowała, że na inwestycję planowała wydać 100 mln zł. Pieniądze miały pochodzić w części z dotacji, a w części z pożyczki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Projekt nyskiej spółki ciepłowniczej, zakładający produkcję ciepła i prądu ze śmieci, został najlepiej oceniony w kraju. Z pierwotnego kosztorysu wynikało jednak, że będzie kosztował 75 mln zł. Kiedy w ubiegłym roku spółka ogłosiła przetarg na budowę instalacji, to okazało się, że najtańszy z wykonawców zażądał 170 mln zł! Postępowanie zostało unieważnione. W styczniu tego roku ogłoszono drugi przetarg, który miał być rozstrzygnięty w połowie marca. W związku z wieloma zapytania, wydłużono termin składania ofert do 5 kwietnia. 

Do tego dnia do gminnej spółki wpłynęła jednak tylko jedna oferta, którą złożyło konsorcjum firm:
WTEC - Waste To Energy Corporation P.S.A., Richard Kablitz GmbH i IDRECO S.R.L. Pierwsza firma ma siedzibę we Wrocławiu, dwie kolejne to odpowiednio firma niemiecka i włoska. Budowę nowej kotłowni w Nysie wycenili na 132 mln zł. 

Reklama

Prezes NEC Artur Pawlak w jednej z rozmów z „Nowinami Nyskimi” liczył, że oferowane ceny znacznie spadną. Tak się stało, ale i tak jest dużo drożej, niż zakładał nyski producent ciepła. Zamiast 175 mln zł jedyny oferent chce 132 mln zł. To zaś stawia pod znakiem zapytania inwestycję, której powstaniem już chwali się burmistrz Kordian Kolbiarz. Wg niego Nysa ma być pierwszą gminą o gospodarce śmieciowej w obiegu zamkniętym (polegającej na ich spalaniu). 

Spalarnia odpadów, produkująca ciepło i prąd, ma stanąć niemal w centrum Nysy na terenie przy ul. Jagiellońskiej. Rocznie ma spalać 15 tys. ton śmieciowego paliwa. Inwestycja doprowadzić ma do zmniejszenie kosztów miejskiego ogrzewania, bo tzw. paliwa alternatywne nie podlegają opłacie za emisję do atmosfery CO2. Budowa nie oznacza jednak, że NEC zrezygnuje z węgla. Potężna inwestycja ma tylko w 30% pokryć obecne zapotrzebowanie na energię cieplną w Nysie. 

Reklama

W całym kraju budowa podobnych instalacji budzi olbrzymie kontrowersje. Jednak nie ma innej alternatywy dla utylizacji odpadów, choć można się zastanawiać, czy lokalizacja w centrum miasta jest właściwa. Zarząd NEC zapewnia, że spalanie paliwa ze śmieci jest czystsze, niż spalanie węgla.
 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Agata - niezalogowany 2023-04-12 12:15:56

    No i z inwestycji nici będzie tysiąc przetargów i tak do wyborów samorządowych .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Robert - niezalogowany 2023-04-12 13:01:32

    Te 30% zapotrzebowania na cieplo pokryje chyba w leci. Przy tej wielkosci max 10% w zimie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    a było to tak - niezalogowany 2023-04-12 16:24:45

    Spalarnie Odpadów: To wytoczę kolejny zarzut: spalarnia truje i nie da się uniknąć zanieczyszczeń? Dr inż. Tadeusz Pająk: To pogląd z lat 70 czy 80 ubiegłego wieku. Nie będę z nim dyskutować, bo nie ma sensu. Proszę pojechać do centrum miast, np.: Sztokholmu, Osaki, Wiednia, Zurychu, Monachium, Paryża i wielu innych i zapytać mieszkańców tych miast czy wobec pracujących w tych miastach spalarni czują się zagrożeni. To jest moja odpowiedź. Spalarnie Odpadów: Zaraz ktoś zripostuje: spalarnie śmierdzą i są nieekologiczne? Dr inż. Tadeusz Pająk: Odpowiedź na to czy są nieekologiczne zawarta jest w poprzednim pytaniu. A czy śmierdzą? Może się zdarzyć, jeśli ktoś będzie stał tuż przy zbiorniku na odpady, gdy akurat wyładowywane są do nich odpady przywiezione z miasta. Normalnie jednak każdy zbiornik jest tak zaprojektowany, aby niezbędne do spalania powietrze, tzw powietrze pierwotne, zasysane było wprost z tego zbiornika. Z tym powietrzem niesiony jest do spalania nie tylko tlen, ale wszelkie odory, które zgodnie z wszelkimi prawami natury mogą powstawać w tak dużej masie odpadów czasowo zgromadzonych przed ich spalaniem. Zasysanie powietrza wprost ze zbiornika zwanego bunkrem powoduje, że w tym zbiorniku panuje cały czas odpowiednie podciśnienie, przez co nawet przy otwartych podczas wyładunku drzwiach powietrze wraz z odorami nie wydostaje się na zewnątrz

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama