Tragicznie zakończyły się poszukiwania 23-letniego Vitaliya, obywatela Ukrainy, który zaginął w nocy z soboty na niedzielę (11/12 kwietnia 2026 r.) w Nysie. Mężczyzna bawił się z przyjaciółmi w klubie muzycznym przy ul. Mazowieckiej. Około godz. 2:00 opuścił lokal i przestał odpowiadać na telefony. Rodzina zgłosiła jego zaginięcie, a policja opublikowała komunikat z jego danymi i zdjęciem w poniedziałek 13 kwietnia.
Po dwóch dniach intensywnych poszukiwań służby odnalazły ciało mężczyzny w rzece przy elektrowni wodnej przy ul. Armii Krajowej, czyli kilkaset metrów od klubu. Ciało znajdowało się około 5 metrów pod powierzchnią wody w podziemnym kanale. Wyłowili je nurkowie straży pożarnej przy wsparciu ratowników WOPR Nysa, którzy używali m.in. drona i sonaru.
Komenda Powiatowa Policji w Nysie potwierdziła zakończenie poszukiwań. Aktualnie funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające, które mają ustalić, w jaki sposób mężczyzna dostał się na teren elektrowni i jak doszło do tej tragedii. Przeprowadzona zostanie sekcja zwłok w celu ustalenia przyczyny śmierci.
W komunikacie służb podkreślono znaczenie odpowiedniego wyposażenia jednostek ratowniczych. Ratownicy WOPR Nysa przekazali, że: „Na prośbę Państwowej Straży Pożarnej oraz dyspozytora, ratownicy WOPR Nysa zostali zadysponowani do wsparcia działań poszukiwawczych. W trakcie akcji, przy wykorzystaniu drona podwodnego oraz przy współpracy z grupą PSP Nysa wyposażoną w sonar, odnaleziono ciało zaginionego. To zdarzenie pokazuje jak ważne jest wyposażenie jednostek w odpowiedni sprzęt.”
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chciał upowiec przykozaczyć to przykozaczył. Jednego ukra mniej!
Chciał upowiec przykozaczyć to przykozaczył. Jednego ukra mniej!