Reklama

Urwali koło w aucie. Nikt nie przyznaje się do własności drogi

13/05/2024 14:55

- Ani Starostwo Nyskie ani Zarząd Dróg Wojewódzkich nie przyznają się do fragmentu drogi, na którym urwaliśmy koło naszego samochodu! Tymczasem my od ponad dwóch miesięcy nie mamy auta, nie możemy zacząć go remontować. Nie możemy też skorzystać z samochodu zastępczego, bo nie wiemy kto i czy w ogóle pokryłby koszty z tym związane! Jesteśmy bezradni w stosunku do urzędów! – denerwują się Anna Juzwa i Mariusz Hoffmann.

Wszystko zaczęło się 22 lutego tego roku. Para podróżowała wtedy z dwójką dzieci – ośmiolatkiem i dwumiesięcznym maluszkiem swoim Alfa Romeo drogą prowadzącą przez Sowin, by następnie skręcić w stronę Przechodu. Jak mówią oboje - jakieś 20 metrów od skrzyżowania samochód wjechał w gigantyczną wyrwę w asfalcie urywając koło. Fatalny stan drogi przedstawia zdjęcie zrobione w tamtym momencie przez panią Annę – Nasz dwumiesięczny syn spał, ale ten potworny wstrząs sprawił, że od razu się obudził. Tak wielkich oczu jeszcze nigdy nie miał! Dobrze, że dzieciom i nam nic się nie stało… - dodają. 

Para natychmiast wezwała na miejsce policję. - Policjanci zrobili zdjęcia i poczekali aż laweta zabierze samochód. Zrobili notatkę, pod której treścią się podpisałem – mówi dalej Mariusz Hoffmann.
W tym dniu było potwornie zimno. - Na szczęście tą trasą przejeżdżała znajoma pani Anny, która zabrała ją do Przechodu skąd kobieta mogła drugim samochodem wrócić po zmarznięte i przerażone dzieci. – Pytałem na miejscu policję, co dalej, jaka jest procedura przy tego typu sprawach – kontynuuje pan Mariusz. - Powiedziano mi, że mam to zgłosić do Zarządu Dróg Powiatowych w Nysie, bo to jest ich droga. Zadzwoniłem więc tak jak mi doradzono, a oni kazali mi pobrać z internetu druk zgłoszenia szkody, wypełnić i złożyć wszystkie dokumenty. Dokumentację wykonał także rzeczoznawca – dodaje pan Mariusz.
- Już na drugi dzień po tym jak mieliśmy tę nieprzyjemną drogową przygodę przyjechały jakieś służby powiatowe i ustawiły w tym miejscu słupki, a po kilku dniach przyjechała ekipa, nasypała coś w dziurę i udeptała nogami – dodaje z kolei pani Anna.

Reklama

Sprawą zajęła się firma ubezpieczeniowa Starostwa Powiatowego w Nysie WIENER TU S.A. Vienna Insurance Group. - Po tygodniu czy też dwóch przedstawiciele powiatu skontaktowali się ze mną z prośbą, czy mógłbym wskazać dokładnie miejsce, w którym to się stało, co też zrobiłem. Co jakiś czas firma ubezpieczeniowa pisała zaś do mnie, żeby dosłać jej kolejne dokumenty, chociaż już je posiadała. Ja z kolei dzwoniłem średnio co dwa tygodnie do ich konsultanta, żeby dowiedzieć się na jakim etapie jest sprawa, bo samochód był i jest nam bardzo potrzebny – mówi pan Mariusz.
Jakież było zdziwienie pana Mariusza i jego partnerki, gdy otrzymali od firmy ubezpieczeniowej pisemną odmowę wypłaty odszkodowania. W uzasadnieniu takiej a nie innej decyzji mogli przeczytać, że miejsce, w którym doszło do uszkodzenia pojazdu należy do Zarządu Dróg Wojewódzkich, a więc to do tego zarządcy drogi należy obowiązek ponoszenia konsekwencji tego typu zdarzeń.

- Nie wiedziałem, co dalej z tym robić. Co z dokumentacją? Ale dowiedziałem się, że starostwo czy ich ubezpieczyciel przesłali ją do Zarządu Dróg Wojewódzkich. Z województwa z kolei przyjechali do Sowina i wiem, że robili pomiary. Mówili przy tym, że to nie oni, a powiat łatają dziury w jezdni i ją odśnieżają – że oni z tą drogą nie mają nic wspólnego – mówi dalej pan Mariusz. 
Zaledwie kilka dni temu pan Mariusz otrzymał (!) odmowę wypłaty odszkodowania za uszkodzony pojazd. Uzasadnienie? Bo to nie jest droga wojewódzka. – W piśmie, które otrzymaliśmy widnieje zapis, że bezspornie fragment drogi należy do powiatu, że z pomiarów wynika, że odległość przedstawionych na fotografiach ubytków od rozwidlenia dróg wynosi ok. 14 metrów, a od samego centrum skrzyżowania ok. 20 metrów – cytuje pan Mariusz. - Zaraz zadzwoniłem do ubezpieczalni starostwa i usłyszałem, że mam się odwołać od decyzji województwa. Zadzwoniłem też do ZDW, gdzie powiedziano mi, że takie pismo z ich strony wpłynie do powiatu i mam się wstrzymać.

Reklama

Para dodaje, że jedynym pozytywem ciągnącej się od ponad dwóch miesięcy sprawy jest to, że nie skorzystali z auta zastępczego, za które – niewykluczone – że sami musieliby zapłacić. – Jesteśmy uziemieni! Stoimy w miejscu, bo urzędnicy nie mogą, albo nie chcą ustalić, kto jest właścicielem drogi. Nie możemy też naprawiać samochodu. Póki co musieliśmy zapłacić za lawetę, a teraz drugi raz zapłacimy, bo musimy zabrać samochód od mechanika, bo tylko przeszkadza. Jesteśmy w dziurze – większej niż ta, na której uszkodziliśmy samochód. Koszt naprawy naszego samochodu oszacowano na ponad 8 tys. zł, ale rozmawiałem z mechanikiem, że może okazać się, że naprawa będzie o wiele droższa – dodaje pan Mariusz.
Najważniejsze pytanie to, CO TERAZ? Pytanie, dotyczące tego czy obie strony – powiatowa i wojewódzka spotkają się np. na wspomnianej drodze biorąc ze sobą mapy i ustalą ostatecznie własność drogi, wystosowaliśmy do obu stron czekając na odpowiedzi.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Janusz Andrzej.. - niezalogowany 2024-05-13 15:35:10

    Ważne że w każdej wiosce jest nowa świetlica żeby władza miała gdzie za darmo żreć i chlać!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefek i wandzia - niezalogowany 2024-05-13 17:28:37

    POlska w budowie............... co to za ubezpieczenie..? ( w normalnym kraju ubezpieczenie wypłaca odszkodowanie swojemu klientowi I ściąga/ściąga /szuka winnego.......... ) właśnie po to się ubezpieczamy (autocasco) ("Autocasco (AC) jest dobrowolnym ubezpieczeniem komunikacyjnym, które gwarantuje pokrycie kosztów szkody powstałej w wyniku kolizji lub wypadku drogowego, uszkodzenia auta przez osoby trzecie lub nieprzewidziane warunki atmosferyczne, kradzieży pojazdu czy jego pożaru lub wybuchu.")

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2024-05-13 19:45:17

    Drogi w naszym powiacie to śmiech…. Zresztą jak w ponad połowie tego kraju ale nawiasem ten samochód serwisu od lat nie widział

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama