W czwartek przed długim weekendem z powodu upałów skrócono czas pracy Urzędu Miejskiego w Nysie. Decyzja wzbudziła kontrowersje wśród mieszkańców i pracowników innych sektorów, którzy na podobne udogodnienia nie mogą liczyć.
Pod informacją o skróceniu czasu pracy pojawiła się lawina komentarzy. W zdecydowanej większości były one krytyczne. Zwykli pracownicy w prywatnych firmach, sklepach czy na budowach nie mogą liczyć na taki luksus.
„Urzędnicy mogą iść do domu, a my, kasjerki w markecie, siedzimy w tej saunie do wieczora” – pyta w jednym z komentarzy pani Anna, pracownica jednego z nyskich sklepów.
Upał w urzędzie to też przykład tego, co dzieje się kiedy bezmyślnie wycina się zieleń. Kilka lat temu przed urzędem miejskim wycięto wszystkie drzewa i krzewy, zamieniając teren w rozgrzany „betonowy” skwer – co dziś odbija się czkawką.
W miejscu drzew, które dawały cień i ochłodę powstał kamienny skwer. W upalne dni zamienia się w rozgrzaną patelnię.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No powiem tak- stronniczość pisma jest już do granic pokazywana… kodeks pracy warunkuje takie rozwiązania jeśli nie ma w biurach klimatyzacji- a więc to nie wina Gminy że w innych miejscach pracy nie zwolnili wcześniej do domu- proszę pretensje wyrażać do pracodawcy…
Tyle że cały urząd JEST klimatyzowany. Urzędnicy się tam nie prażą w nieludzkich temperaturach...
To Panie „Franek” przejdź się po urzędzie po biurach i zobacz że nie mają klimatyzacji…
W fabrykach to mają klimatyzację wszędzie! A opieprzają się jak tylko mogą! Tylko by kawę pili i gadali. Zaś w takim urzędzie, to ani klimatyzacji, ani nawet wody do picia i tylko tyrają jak niewolnicy po osiem godzin i jeszcze w soboty!
A pracownicy spółek gminnych to już inny gatunek pracownika oni nie mają skróconych godzin pracy przez upał tylko tym z Kolejowej się należy.
Tak! Właśnie tak! Im się to wolne po prostu należało!
Słuchałem parę dni temu radia i tam jedno takie PO-wskie stworzonko się wypowiedziało, że ona to spokojnie w cztery, czy pięć godzin może zrobić to, co teraz robi w osiem i mogłaby pracować cztery dni w tygodniu, a nie pięć. Oczywiście ten piąty dzień zwierzątko uważało, że byłby płatny tak jak dotąd. A ty robolu, też dałbyś radę w pięć godzin zrobić to, co w osiem? Nie? No to trudno! Tylko zaradni i wydajni mogą mieć czterodniowy tydzień pracy.
Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Wieczne narzekanie na urzędy ale skoro tam tak fajnie to można się zatrudnić i spróbować czegoś "lepszego".
Żeby dostać pracę w urzędzie to trzeba mieć plecy i porządną protekcję.Przykład komuś nie przedłużono umowy w spółce gminnej , żeby zatrudnić kogoś bo miał plecy w urzędzie.Tak się zatrudnia w urzędach i spółkach.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Koniec świata, ręce opadają.
No to już szczyt bezczelności i hipokryzji !! a co mają powiedzieć ludzie pracujący fizycznie w upały na drogach chcieli mieć wolne bo długi weekend był a nie opowiadają bzdury !!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dobrze,że blisko jest ,,DEKADA" , urzędasy mogą się zrelaksować w czasie godzin pracy, wychodząc na spacerek po DEKADZIE. Przy okazji zrobić zakupy , a po ,,pracy" jechać do domu i wypoczywać po ciężkim dniu.
No powiem tak- stronniczość pisma jest już do granic pokazywana… kodeks pracy warunkuje takie rozwiązania jeśli nie ma w biurach klimatyzacji- a więc to nie wina Gminy że w innych miejscach pracy nie zwolnili wcześniej do domu- proszę pretensje wyrażać do pracodawcy…
Tyle że cały urząd JEST klimatyzowany. Urzędnicy się tam nie prażą w nieludzkich temperaturach...
To Panie „Franek” przejdź się po urzędzie po biurach i zobacz że nie mają klimatyzacji…