Reklama

Władzy raz zdobytej, nie odda nigdy

Nowiny Nyskie
18/12/2024 13:14

Burmistrz Kolbiarz zaczął kontrofensywę referendalną. Przestraszył się najwyraźniej mieszkańców, którzy licznie przybyli na spotkanie organizacyjne w tej sprawie. Inicjatorów oskarża o skok na władzę, którą sam sprawuje od 10 lat. I nikt mu tej władzy nie ma prawa odebrać! 

Przypominają się mroczne czasy, kiedy mówiono, że „władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy”! Każdy, kto miał inne zdanie był nazywany prowokatorem i szaleńcem, a gdyby odważył się podnieść rękę przeciw władzy (ludowej), to ta władza mu tę rękę odrąbie! I tak należy odbierać narrację władz Nysy, które przekonują, że referendum to polityczna inicjatywa ludzi, którzy tylko marzą o tym, żeby przejąć władzę w gminie. Gdyby tak było, to inicjatorzy referendum wystartowaliby w wyborach samorządowych. Nie zrobili tego. Dopiero nieudolność władzy w czasie powodzi zmobilizowała ich do działania. Poza tym zamroczony władzą burmistrz nie zauważa, że referendum to nie wybory i że nie wszystkim chodzi tylko o jedno. Wciąż są tacy, którym chodzi o zasady, a jedną z najważniejszych w życiu publicznym jest zaufanie. A to, burmistrz w czasie powodzi stracił, kiedy uspokajał ludzi, że nic im nie grozi, a wszystkich, którzy śmieli mieć inne zdanie, próbował dyskredytować. Do końca zapewniał, że Nysy nie trzeba ewakuować, żeby kilka chwil później nawoływał do ucieczki z miasta za rzekę. Mieszkańcy nie mogą się czuć bezpieczni, kiedy ktoś taki rządzi ich miastem i odpowiada za bezpieczeństwo dojdzie do powtórki z zagrożenia. 

Widząc ludzi, którzy chcą go odwołać reaguje jak byk na płachtę. Z pewnością użyje przeciwko nim całego arsenału, który zapewni mu urząd miejski i gminne spółki. Tym bardziej że w tej grze nie chodzi tylko o stołek burmistrza, ale też całego dworu, który wokół siebie zbudował. Chodzi np. o radnych zatrudnionych w spółkach miejskich, którzy zamiast kontrolować władzę, biorą od niej pieniądze. Chodzi o ludzi, którzy kiedy odejdzie Kolbiarz nigdzie nie znajdą tak dobrze płatnej pracy. Chodzi o liczne interesy, którymi powiązana jest obecna władza. System tak łatwo władzy nie odda, a organizatorzy referendum muszą przygotować się na ciężką batalię. Z drugiej strony za nimi stoją tylko mieszkańcy, zawiedzeni obecna ekipą z Kolejowej 15. 

Reklama

Żadna władza nie trwa wiecznie, a już szczególnie ta, której największym zmartwieniem jest to, jak się przy niej utrzymać. Ostatnie wybory pokazały, że burmistrza popiera coraz mniej mieszkańców. Tylko strategiczny błąd PiS–u pozwolił mu wygrać w pierwszej turze. Osobiście za to im później podziękował. Wyborcy PiS w referendum będą mogli się odwdzięczyć temu, który ich zdradził i stworzył nowy układ z Platformą.

Piotr Wojtasik

Felieton ukazał się w nr 50 "Nowin Nyskich"

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Rysiek z klanu - niezalogowany 2024-12-18 14:43:46

    Bardzo dobry tekst. To zaczyna wszystko przypominać układy komuny, tylko teraz układy budują demokratyczne. Mają pieniądze, środki straszenia, ale najważniejsze, to brak odpowiedzialności. Kiedyś przed jakimś sekretarzem była odpowiedzialność, a dzisiaj? Dzisiaj zmarnuje się milion czy dwa i nic. Kolesiostwo kwitnie i nie ma się komu poskarżyć. Manipulują na potęgę. Zaangażuję się w zbieranie podpisów. Cała rodzina się podpisze żeby było coś świeżego, bez Wyczałkowskiego i wielu wielu darmozjadów za których krocie płacimy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Rambo dwa! - niezalogowany 2024-12-18 16:42:05

    Do wszystkich którzy chcą każdemu do każdej dziury zaglądać a swojego zjebanego życia nie widzą, trzymajcie się ramy to się nie zesramy .

    • Zgłoś wpis
  • Również - niezalogowany 2024-12-18 17:13:45

    moja cała rodzina jest za odwołaniem tego kogoś .

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama