Zamek w Otmuchowie nie może przyjmować (a co za tym idzie na tym zarabiać) grup biorących udział w zielonych szkołach. Wynika to z braku spełniania wszystkich przepisów przeciwpożarowych przez obiekt. Gmina nie może już dłużej ubiegać się o przedłużanie terminu, w którym te prace mogłyby zostać wykonane. Koszty robót są wysokie.
Na przestrzeni wielu lat Gmina otrzymała wiele zaleceń Państwowej Straży Pożarnej co do użytkowania najbardziej charakterystycznego budynku miasta. - Teraz jesteśmy na etapie kiedy są już wydawane decyzje administracyjne Państwowej Straży Pożarnej - mówił na ubiegłotygodniowej sesji rady miejskiej burmistrz Damian Nowakowski.
- Np. są ograniczenia przyjmowania szkół, są nakazy, w jaki sposób musimy dostosować obiekt do wymogów przepisów przeciwpożarowych. Na wszystko mamy określone daty i nie będzie już żadnej prolongaty terminów. Po prostu musimy to wykonać, a środków w budżecie na spełnienie tych wszystkich wymogów nie ma.
Burmistrz mówił m.in. o konieczności oczyszczenia wszystkich elementów drewnianych - schodów, balustrad i zabezpieczenie ich środkiem przeciwpożarowym. Straż wymaga także od Gminy dokończenia systemu ewakuacji - montażu specjalnych głośników, oświetlenia i podłączenia centrali do Państwowej Straży Pożarnej w Nysie. Kolejnym dużym wydatkiem byłaby wymiana wielu drzwi spełniających normy ppoż, a także przegród i co najważniejsze (najdroższe) wykonanie dodatkowej klatki schodowej, której koszt wybudowania przekraczałoby 1 mln zł. - Są to zaniedbania - można powiedzieć – dziesięcioletnie – stwierdził burmistrz Nowakowski.
- Wcześniej liczono jednak na prolongatę terminu wykonania, a my teraz stoimy pod ścianą. Grozi nam widmo, że obiekt może dalej nie funkcjonować. Póki co nie ma zgody straży pożarnej na udostępnianie dużych pokoi – z łóżkami piętrowymi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze