Reklama

Zbiornik w Ścinawie mógł nas uratować. Wywiad z Januszem Wójcikiem, burmistrzem Korfantowa

17/10/2024 11:51

Rozmowa z burmistrzem Korfantowa Januszem Wójcikiem. - Pomysł budowy zbiornika w Ścinawie Nyskiej zrodził się już w 1923 roku, czyli 101 lat temu! Wówczas Niemcy na tym terenie zaprojektowali zbiornik wielkości 25 hektarów.

„Nowiny Nyskie” – Kilka tygodni przed powodzią radni gminy Korfantów przyjęli jednogłośnie uchwałę – apel do władz państwowych, aby nie odstępować od budowy zbiornika retencyjnego w pobliżu Ścinawy, bo to zapewniłoby bezpieczeństwo przed wielką wodą nie tylko gminie Korfantów, ale także innym gminom, przez które przepływa rzeka Ścinawa Niemodlińska. Woda nadeszła… Konieczność powstania takiego zbiornika została potwierdzona… Niestety, w tragiczny sposób… 

Janusz Wójcik - Pan minister Ociepa zagwarantował budowę zbiornika na spotkaniu z mieszkańcami naszej gminy. Wiem, że było to przedwyborcze spotkanie, ale wiem także, że istniały dokumenty mówiące o konieczności budowy takiego zbiornika. Został on nawet przeprojektowany ze zbiornika małej retencji na zbiornik średniej retencji – do 88 hektarów lustra wody. Cały czas była mowa o tym, że zbiornik miałby być w pewnej części zbiornikiem mokrym, czyli częściowo zapełnionym, a w momencie, gdyby zaistniała taka potrzeba przyjmowałby nadmiar wody. Jego pojemność została oszacowana na 4 miliony metrów sześciennych. W czasie powodzi widziałem dokładnie ten zbiornik. Ścinawa Niemodlińska – rzeka, która miała pół metra szerokości rozlała się na ok. kilometr i stworzyła potężne jezioro – właśnie w tym miejscu gdzie miałby powstać wspomniany zbiornik. Jednak bez zbiornika woda szerokim lejem zalewała domy. 

Reklama

- Pan jako burmistrz i mieszkańcy liczyliście na ciągłość władzy i to, że tak ważna inwestycja będzie zrealizowana, mimo jej zmiany…
- Tak, tym bardziej że to nie jest nasz pomysł. On się zrodził w 1923 roku - 101 lat temu. Wówczas Niemcy na tym terenie zaprojektowali zbiornik wielkości 25 hektarów.
Dodatkowym atutem miała być taniość budowy tego zbiornika. On miał wstępnie kosztować ok. 80 mln zł, a wszystko dlatego, że tam jest gotowa niecka – pozostaje tylko kwestia wybudowania tamy i innych urządzeń hydrologicznych.
Do nas nie spływa woda z gór. My nie mamy czasu przygotować się na jej nadejście, bo my jesteśmy zalewani w ciągu dwóch godzin przez wody z pól. W czasie niedawnej powodzi zalało nam 12 miejscowości – w mniejszym lub w większym stopniu. Najgorzej było właśnie w Ścinawie, Rynarcicach i Jegielnicy. Woda dotknęła 250 domów. Oczywiście nie są to zniszczenia takie jak w Głuchołazach, ale można byłoby ich zupełnie uniknąć. 

- Nadeszła nowa władza i zdecydowała, że inwestycje hydrologiczne w województwie opolskim – w tym zbiornik w waszym sąsiedztwie – nie są potrzebne. 
- Jestem samorządowcem… nie jestem w żadnej partii. Nowa władza obiecała, że samorządy będą dla nich prawdziwymi partnerami - że będą z nimi współpracować i rozmawiać. Mnie nie uszanował nikt, bo nawet nikt do mnie nie zadzwonił w tej sprawie. Znam przecież wielu aktualnych posłów i również nikt z nich nie poinformował mnie, że ta inwestycja została „zdjęta”. Dowiedziałem się o tym, z gazety. Zrodził się bowiem całkowicie nowy pomysł renaturyzacji Odry. Wcześniej mówiło się, że chcemy mieć Odrę żeglowną, bo my jako kraj nie mamy żadnej takiej rzeki. 

Reklama

- W czasie ostatniej powodzi ucierpiało wiele miejscowości w gminie Korfantów. Wystosowaliście Państwo apel do mieszkańców, aby archiwizowali zdjęcia z powodzi w waszej gminie, aby przedstawić je później jako argument w walce o budowę zbiornika między Ścinawą a Piorunkowicami.
- Nawet prywatny dron wykonywał zdjęcia w tym celu. Nie chodzi tylko o naszą gminę. Wczoraj byłem w Lewinie Brzeskim, który otrzymał bardzo dużą dawkę wody właśnie z naszej Ścinawy Niemodlińskiej. Teraz rozmawiamy z burmistrzami Prudnika, Tułowic, Niemodlina i właśnie Lewina o wspólnym stanowisku w tej sprawie. Spotkamy się jako włodarze gmin, które są zalewane przez Ścinawę Niemodlińską. Teraz wszyscy oczywiście skupiamy się na szacowaniu szkód i naprawie tego, co zniszczyła woda, ale myślę, że w ciągu miesiąca do takiego spotkania dojdzie. Nie chodzi nam o robienie medialnego show, tylko o załatwienie sprawy.

-Zauważyliśmy pewien postęp, bo przed naszymi przedpowodziowymi apelami usłyszeliśmy, że zbiornika nie ma i nie będzie. Potem, że nie jest on priorytetem, a teraz słyszymy, że jest on potrzebny. Pozostanie pytanie, czy z tego tortu finansowego zostanie wykrojona część na mały zbiornik, który może uratować wiele miejscowości. Dodam jeszcze coś, na co teraz niewiele osób zwraca uwagę. Na terenie naszej gminy mamy osiem jednostek straży pożarnej, 150 wyszkolonych strażaków, którzy byli zaangażowani do akcji ratunkowej w naszej gminie. Gdybyśmy mieli zbiornik nasza gmina byłaby wolna od podtopień i nasi strażacy mogliby brać udział w akcji w Głuchołazach i w Nysie będąc tam za pół godziny. Dla nich nie trzeba byłoby przygotowywać żadnej bazy noclegowej. Tymczasem Warszawa mówi, w którymś momencie, że za dwa dni do Głuchołaz przyjedzie 100 czy 200 strażaków. Gdybyśmy nie byli dotknięci powodzią sami moglibyśmy pomagać.
Wykorzystujmy możliwości, które mogą nas uratować. Mam nadzieję, że rządzący zmienią decyzję.#

Reklama

Rozmawiała Agnieszka Groń

 
 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Nowe - niezalogowany 2024-10-17 12:19:49

    Ojciec

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    młody bezpartyjny wyborca - niezalogowany 2024-10-17 12:36:57

    Ta władza ma inne priorytety ugania się za ludźmi PiS bo w 100 konkretach mają zapisane zniszczyć PiS. Do roboty koalicjanci dostaliście rower to teraz pedałować do utraty tchu .To był żart Was nie stać na żaden wysiłek w głowie wam stanowiska w spółkach Totolotek ,Orlen i inne spółki skarbu państwa .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    aniela - niezalogowany 2024-10-17 15:19:08

    "Wybory to wolność, ale wolność to także odpowiedzialność. I teraz ci, co wybrali, będą ponosili za to odpowiedzialność. I inni również. Wszyscy płyniemy na jednej łodzi".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama