Reklama

Zdewastowane i niebezpieczne. Podwórko wyrzut sumienia

26/02/2024 15:24

Remont podwórka przy ulicach Piastowskiej, Krzywoustego, Armii Krajowej i Wincentego Pola to jedna z niespełnionych obietnic wyborczych burmistrza Kordiana Kolbiarza. Remont miał się tam odbyć już w 2015 roku! - Od 9 lat nic tam nie zrobiono – przypominają mieszkańcy, licząc, że kolejne wybory coś zmienią. 

Podwórko, wokół którego znajduje się kilkaset mieszkań, od lat prosi się o zagospodarowanie. Obecnie jest to wielki plac, gdzie głównie parkują samochody. Na miejsca parkingowe zaanektowano nawet boisko sportowe. - Ten teren wymaga zagospodarowania, żeby służył mieszkańcom. Nie tylko jako parking, ale też jako zielona strefa, gdzie będą mogli odpoczywać a ich dzieci będą miały przestrzeń do zabawy – mówi jedna z mieszkanek ul. Piastowskiej. 

Już w 2015 r. Kordian Kolbiarz obiecywał mieszkańcom remont tego terenu, ale nic się od tego czasu nie zmieniło. Ogłoszono nawet przetarg na projekt i realizację robót. Miały one obejmować dobudowę do istniejącej jezdni miejsc postojowych, budowę terenu rekreacyjnego z placem zabaw, a także wykonanie terenów zielonych. Nic z tego nie wyszło. 
W tym roku minie 9 lat od niespełnionej obietnicy, a stan podwórka jeszcze się pogorszył. - Służby ratunkowe nie mają jak tu wjechać, bo takie są dziury na drodze wjazdowej. Ruch blokują też byle jak zaparkowane auta – mówi mieszkanka. 

Reklama

Współwłaścicielem podwórka (droga wewnętrzna) jest nyska spółdzielnia mieszkaniowa (z ul. KEN), która od 2004 r. deklaruje finansowy udział we wspólnej modernizacji terenu razem z gminą.
 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Anonim - niezalogowany 2024-02-26 15:33:35

    Jednym słowem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Laska - niezalogowany 2024-02-26 16:14:39

    Tusk.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Olo - niezalogowany 2024-02-26 15:51:03

    Tak dawne czasy... Górka pełna śniegu, jeździło się na butach, może na sankach, nie było tyłu samochodów. Były 2 piaskownice, były huśtawki, było boisko potem zaasfaltowane i słupki do siatki. Były nawet co jakiś czas mecze siatkówki, ktoś nawet rozwieszał siatkę. Były trzepaki na których się wieszaliśmy . Były drzewa na które się wspinaliśmy, czasem nawet ktoś spadł. Pamiętam też lodowisko na boisku. A wcześniej 2 kotłownie spółdzielni i hałdy węgla pod blokami po których się wspinaliśmy. I ten zapach z cukierni Krzaka .... No i jeszcze dla odważnych tunele i piwnice poniemieckie. Teraz to już nie podwórko, to jeden wielki parking, każdy kawałek zieleni rozjechany ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama