Puste lokale, w których kiedyś działały sklepy czy firmy usługowe można zobaczyć w Nysie na każdym kroku – nawet na ulicach, które mogą uchodzić za najbardziej atrakcyjne pod względem lokalizacji.
Tak jest m.in. na ul. Prudnickiej, Celnej, Wrocławskiej, a nawet na Rynku. Idąc nimi, co krok można się natknąć na szyld z napisem „WYNAJMĘ” czy „LIKWIDACJA”. Co gorsza rotacja jest pod tym względem ogromna – niektóre sklepy znikają już po kilku miesiącach działalności. W dużej mierze są to firmy jednoosobowe lub zatrudniające 1–2 osoby.
Porażające wręcz informacje dotyczące liczby wyrejestrowywanych podmiotów prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą w gminie Nysa padły na jednej z ostatnich sesji rady miejskiej w minionym roku. Fatalnie pod tym względem było w 2023 r. i wiele wskazuje na to, że jeszcze gorzej w 2024 r.
O informacje dotyczące liczby zarejestrowanych i wyrejestrowanych małych firm wystąpił wówczas radny Antoni Hasenbeck. Z odpowiedzi burmistrza Kordiana Kolbiarza wynikało, że w 2023 roku zarejestrowano 456 takich firm, a wyrejestrowano aż 323. Z kolei w pierwszym półroczu 2024 r. liczba nowo zarejestrowanych firm wyniosła 227, a liczba wyrejestrowanych 176. Z kolei liczba podmiotów gospodarczych z zawieszoną działalnością gospodarczą na terenie gminy Nysa – wg stanu na koniec pierwszego półrocza 2024 r. to 916. Oczywiście handel i usługi stanowią tylko część tego odłamu, ale jakże ważną część.
Coraz większym problemem jest likwidacja małych wiejskich sklepów. Jeszcze kilka lat temu w każdej wsi działały nawet trzy takie punkty, a teraz w wielu wsiach ich po prostu nie ma, a tym samym osoby starsze, czy samotne nie mają, gdzie zrobić podstawowych zakupów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niestety to nieuchronna konsekwencja otwierania wielkopowierzchniowych centrów handlowych . Vendo,Dekada teraz coś budują na FSD.Jest wygodnie, kolorowo jest różnorodność .Zakupy spożywcze ,dobra luksusowe odzież wszystko w obrębie jednego budynku. Drobny handel i usługi to umrze na naszych oczach .W rekompensacie mamy palmy na Piastowskiej????. Czy to dobrze niech każdy sam oceni.
To jest bardzo dobrze . Długi czas ci "mali przedsiębiorcy " blokowali budowę sklepów wielkopowierzchniowych i trzeba było jechać do Opola na zakupy. Na szczęście po upadku lewackiej władzy handel w Nysie jest na miarę XXI wieku.
Idzie na deszcz co dzień kasy coraz mniej. Uśmiechnięci coraz mniej.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Wy tu pociskacie coś o zamkniętych lokalach ,a zobaczcie co dzieję się z relacjami między ludźmi ,jeden na drugiego burczy ,jeden przed drugim pokazówka że jest lepszy , ludzie się nie spotykają tylko każdy patrzy żeby dupe obrobić . Siedzimy zamknięci w domach i każdy jak może unika ludzi i tylko patrzy żeby komuś się noga powinęła i żeby się pośmiać.
Przekonanie Józefa Stalina mówiące - Nie ma człowieka, nie ma problemu - zdaje mi się jak najbardziej słuszne i uzasadnione. Totalny upadek edukacji i totalne zbydlęcenie ludzi, nie tylko nie zachęcają do bliższych kontaktów, ale nawet powodują, że samotność staje się luksusem, dobrem pożądanym.
To nie takie proste jak piszecie. Lokale w większości tych miejsc to dawne mieszkania np Celna. Kilka czy kilkanaście osób wykupiło te mieszkania i po przerobieniu na lokale wynajmowali je "handlowcom". I jak to w Nysie chcieli zarobić dużo i szybko. Tak było od lat 90 tych do pandemii. Niestety ceny najmu tych lokali rosły i rosły, dlatego ich najem przestał być opłacalny. Dodatkowo sklep który jest otwarty do godziny 17 a w sobotę do 13 przegrywa na starcie Teraz zmieniają się najemcy i branże. Powstają parabanki i inne pseudodziałalności głównie pośrednicy. To że powstały w Nysie markety to jedno ale ważniejszy jest rozwój sklepów internetowych. Można sprawdzić ile naprawdę kosztuje towar sprzedawany przez nyskich "kupców" i pomyśleć dlaczego jest tu tak drogo. Jeszcze niedawno opłacało się jechać na większe zakupy do Wrocławia czy Katowic, nie wspominając już nawet o większym wyborze towarów, głównie odzieży czy obuwia. Dzisiaj zwyczaje zakupowe są już inne, stąd taki handel w małych sklepach umiera. I umiera nie tylko w Nysie. Może czas z powrotem przerobić lokale na mieszkania ?
I u tych kupców nie ma za bardzo wyboru i jest drogo. Trzeba naprawdę wbić się w niszę taką że marketom wielkopowierzchniowym nie opłaci się tak działalność.
Masz rację, znajomy mający sklep w Opolu i Wrocławiu chciał otworzyć sklep na Celnej, jednak zrezygnował. Powód cena najmu, która była wyższa niż w tych miastach.
@Nysanin od urodzenia @ masz rację z cenami tutaj czasami jest tak drogo że w internecie wiele towarów z opłatą za kuriera wynosi taniej niż kupienie tegoż tu, Wrocław jest dobrym przykładem gdzie ciuchy wujek kupuje tam w promocji zwłaszcza jak sezon się kończy i się wyprzedaje , asortyment o połowę taniej za chwilę zimowe ciuchy będą tam sprzedawać w obniżce bo wiosna niedługo, a u nas będzie ta sama cena cały rok , no i jeszcze jedno asortyment w sklepie ma zawyżone ceny a ten sam sklep w internecie o połowę taniej i tak się kupuje przez internet odbiera w sklepie, a na sklepie ten sam towar leży gdzie tu logika ?
ta sytuacja była do przewidzenia właściciele lokali spróbują ceny za wynajm bo chcą się szybko dorobić a to ma odbicie na ceny towarów bo najemca nie może być stratny nie zarobić tylko się w miarę utrzymać duży minus dają sieciowki i ciucholandy i będzie jeszcze gorzej widok tylko gołych witryn
ta sytuacja była do przewidzenia właściciele lokali spróbują ceny za wynajm bo chcą się szybko dorobić a to ma odbicie na ceny towarów bo najemca nie może być stratny nie zarobić tylko się w miarę utrzymać duży minus dają sieciowki i ciucholandy i będzie jeszcze gorzej widok tylko gołych witryn
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
@Stefek albo Wandzia nawiedzony wyznawca ryżego............. ?
kupuję tylko niektóre produkty spożywcze . I tyle w temacie . Od reszty zakupów jest Wrocław , Opole i Internet . Te nasze pseudo galerie to chujnia pomieszana z patatajnią. Dobranoc i miłych zakupów .
Nie wiem czy Wrocław bardziej by mi odpowiadał, ale prawda - chujnia z patatajnią. Raz byłem w Dekadzie i tam w powietrzu czuć fałszem i tanim picem. Prawie mnie stamtąd wyrzuciło, bo bałem się, że mnie tam ktoś znajomy zobaczy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Władze Nysy pod zarządem Nyskiego Dyzmy chwalą się tworzeniem nowych miejsc pracy w galeriach gdy zapytałem burmistrz o ekonomiczny wpływ 2 galerii na sklepy i usługi na rynku i okolicach ulice - zamykanie ich- zablokował mnie na FB. To pokazuje odrealnienie władz nyskich i nie braniu kosztów ekonomicznych które dotykają rodzimy i lokalny biznes. Ekonomia według Nyskiego Dyzmy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
To nie Dyzma,tylko ekonomiczna miernota
Niestety to nieuchronna konsekwencja otwierania wielkopowierzchniowych centrów handlowych . Vendo,Dekada teraz coś budują na FSD.Jest wygodnie, kolorowo jest różnorodność .Zakupy spożywcze ,dobra luksusowe odzież wszystko w obrębie jednego budynku. Drobny handel i usługi to umrze na naszych oczach .W rekompensacie mamy palmy na Piastowskiej????. Czy to dobrze niech każdy sam oceni.
To jest bardzo dobrze . Długi czas ci "mali przedsiębiorcy " blokowali budowę sklepów wielkopowierzchniowych i trzeba było jechać do Opola na zakupy. Na szczęście po upadku lewackiej władzy handel w Nysie jest na miarę XXI wieku.
Idzie na deszcz co dzień kasy coraz mniej. Uśmiechnięci coraz mniej.