Reklama

Czy czeski pociąg zabierze polskich pasażerów?

Nowiny Nyskie
03/11/2025 11:51

Linia kolejowa, łącząca czeski Jeseník i Krnov przez polski odcinek w Głuchołazach, była symbolem powojennych podziałów. Na mocy dekretu Bolesława Bieruta z 1950 roku ruch pasażerski odbywał się wyłącznie w formie tranzytu – czeskie pociągi przejeżdżały przez Polskę, ale Polacy nie mogli do nich wsiadać. W 2026 r. ma przestać obowiązywać, co otwiera szansę na nowe polsko–czeskie połączenia.  

Dekret Bieruta przyznał Czechosłowacji "wolność tranzytu" przez 17-kilometrowy polski odcinek biegnący przez Głuchołazy. Pasażerowie, bagaże i towary mogły przejeżdżać bez kontroli przynależności państwowej, ale z kluczowym zastrzeżeniem: to był ruch "wewnętrzny" Czechosłowacji, odbywający się na polskim terytorium. Polacy nie mogli wsiadać do czeskich składów. Dekret stał się symbolem absurdów komunizmu: linia, idealna dla ruchu turystycznego służyła głównie czeskim transportom. Władze Głuchołaz od lat lobbowały za zmianami.

Przełom nastąpił w 2025 roku, gdy rządy Polski i Czech zakończyły negocjacje nowej umowy o kursowaniu pociągów przez Głuchołazy. Kluczowe było wypowiedzenie przez prezydenta RP konwencji z 1948 r. a co za tym idzie wygaśnięcie dekretu Bieruta, które nastąpi 22 stycznia 2026 r. Nowa konwencja reguluje ruch jako pełny transgraniczny, umożliwiając zatrzymywanie pociągów i wsiadanie polskich pasażerów. Strona czeska, reprezentowana przez rząd i kraj morawsko-śląski, zgodziła się na wspólne finansowanie modernizacji linii, a Polska – na adaptację infrastruktury, w tym budowę nowego peronu przy dworcu Głuchołazy Miasto. 

Reklama

PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK) i České dráhy planują podniesienie prędkości na odcinku Głuchołazy – granica w Jindřichovie do 120 km/h. To ma być efekt polsko-czeskiego remontu linii. Wspólny wniosek o unijne fundusze na ten cel złożony przez marszałka województwa opolskiego i czeskich partnerów – ma przyspieszyć te prace, czyniąc trasę konkurencyjną wobec dróg. Analizowana jest też budowa nowego odcinka z Prudnika do Pokrzywnej, integrującego linię z siecią regionalną. Otwarcie ruchu pasażerskiego to nie tylko formalność – to szansa na rozwój. Jak podkreślił wiceburmistrz Głuchołaz Roman Sambor, współpraca z Czechami, wzorem Kolei Izerskiej w Karkonoszach czy RegioJet na trasie Praga –Kraków, może przyciągnąć turystów i dojeżdżających do pracy. 

Na efekty trzeba jednak poczekać do przyszłego roku. Wtedy okaże się, czy w rozkładzie jazdy PKP pojawią się połączenia z Czechami z Głuchołaz. Dzisiaj polskie pociągi jeżdżą tam tylko w weekendy.
 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Baba - niezalogowany 2025-11-03 12:12:01

    Do czeskich pociągów można wsiadać w Głuchołazach już od kilkunastu lat. Stacja Głuchołazy jest obsługiwana przez czeskiego przewoźnika wg. czeskiej taryfy. Bez problemu można kupić bilet u konduktora i w internecie. Bajki o przekierowaniu ruchu z całej trasy podsudeckiej przez Głuchołazy to jedynie bajki. Od strony polskiej w najbliższym czasie nic się nie zmieni, bo Województwo Opolskie nie ma szynobusów żeby skierować je na trasę do Głuchołaz.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Kolejowy - niezalogowany 2025-11-03 22:38:25

    Zgadza się

    • Zgłoś wpis
  • Ja - niezalogowany 2025-11-04 23:48:24

    Plan jest taki że linia podsudecka (w tym odcinek Prudnik-Gluchołazy-Nysa) jak i linie Nysa-Brzeg oraz Nysa-Opole-Kluczbork mają zostać zelektryfikowane. Jeszcze 10 lat temu też bym powiedział że to bajki, ale w ostatnich latach zelektryfikowano już w Polsce dwie linie Rzeszow-Ocice i Korsze-Giżycko. A kolejne są w mocno zaawansowanych planach lub realizacji (Gizycko-Ełk i Bydgoszcz-Trojmiaso przez Kościerzyne z odgałęzieniem do Kartuz w realizacji). Więc czy to bajka czy nie czas pokaże.Swoją drogą nawet blisko Nysy coś się na kolei dzieje bo trwają prace przy przywróceniu ruchu na linii Racławice-Racibórz. Co do pociągów do Czech to jakiś czas temu był krótki epizod z pociągami Opole-Nysa-Jesennik ale to jeszcze na składach wagonowych i wczasach kiedy Polacy raczej mało podróżowali 'turystycznie' i frekwencja w tych pociągach była słaba. Dziś mogłoby być inaczej biorąc pod uwagę fakt jak wygląda frekwencja w pociągach z 'turystami' w weekendy.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama