Reklama

Fala powodziowa i fala niekompetencji

Nowiny Nyskie
04/10/2024 14:42

Próba zrzucenia winy za powódź 2024 w Nysie na Wody Polskie, czyli państwową instytucję podległą, ministrowi infrastruktury (temu z PSL, którego lider nazwał burmistrza bohaterem), to jedno. Kompletna ignorancja władz Nysy na czele z Kordianem Kolbiarzem, Elwirą Ślimak i Piotrem Bobakiem, to drugie.

Może i jestem domorosłym hydrologiem, jak to był łaskawie ująć z trybuny sejmowej premier Donald Tusk, ale wiedziałem, że Nysa i jej mieszkańcy nie mogą czuć się bezpiecznie. Nie trzeba być prorokiem, żeby przewidzieć zalanie miasta, kiedy płynie do nas woda z Kotliny Kłodzkiej i Białej Głuchołaskiej. Nie trzeba być Pytią, żeby przewidzieć, co oznacza bagatelizowanie takiego zagrożenia.

Tymczasem Kolbiarz karmił mieszkańców beztroskimi i usypiającymi ich czujność komunikatami, że nic nam nie grozi. Na mnie to działało odwrotnie. Nie przewidziałem tylko tego, że w popisie niekompetencji Kolbiarz przebije burmistrza Warzochę, który rządził miastem podczas powodzi w 1997 r. i zapewniał mieszkańców, że wody w Nysie będzie po kostki. Obecny burmistrz zapewniał nas, że przejdziemy przez potop suchą stopą. I jak się skończyło? Teraz próbuje zrzucić wszystko na Wody Polskie, którym bezgranicznie ufał w najtrudniejszym czasie i ani razu nie myślał krytycznie o ich działaniu. Czy to, że nie zwiększali rezerwy powodziowej na zbiornikach, nie dawało do myślenia? Żadna czerwona lampka się tam nie zapalała? A to, że już w piątek 13 września, wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazywały, że będzie powódź, nie zmusiło do tego, żeby ostrzegać mieszkańców, a nie ich uspokajać? Tak się nie robi. Nie zostawia się rodziny, oszukując ją, że nic jej nie grozi, a samemu ucieka się na z góry upatrzone pozycje na bezpiecznej ul. Otmuchowskiej.

Reklama

Kiedy woda wdarła się do miasta, jego władze stać było tylko na komunikaty: ratuj się kto może i „Niech Bóg ma nas w swojej opiece”. O lepsze przykłady antyzarządzania kryzysowego będzie trudno. O dezinformacji nie będą wspominał, ale jak można było nie wykorzystać systemu syren i głośników, rozmieszczonych w mieście i sołectwach, do informowania ludzi o zagrożeniach?

Ma nadzieję, że zarówno Wody Polskie, jak i Burmistrz Nysy odpowiedzą za swoją niekompetencję podczas powodzi 2024. Niestety, po kataklizmie w 1997 r. nikt nie poniósł konsekwencji i może dlatego zafundowano nam „powtórkę z rozrywki”. Jeśli nie będzie winnych, to znów musimy się liczyć z dwoma falami, które nas zaleją – falą powodziową i falą niekompetencji. Kiedy się na siebie nałożą, to zmiecie nas z powierzchni ziemi. 

Reklama

Burmistrz w swoich tłumaczeniach popowodziowych pisze, że jest „bogatszy w doświadczenie”. No to jeszcze ze dwie i będzie ekspertem. Tylko czy mieszkańcy to przetrwają? To straszne, że pisze to ktoś, kto rządzi Nysą 10 lat (ciekawe czy w tym czasie zrobił coś w sprawie kanału ulgi?). Tak się jednak dzieje, kiedy na bezpieczeństwo wydaje się grosze, a na promocję miliony złotych.

Piotr Wojtasik


 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stefek i wandzia - niezalogowany 2024-10-04 15:25:06

    wojtasik jak zwykle najlepszym w krytykowaniu.......... a co ta twoja niedoszła burmiszcz "przedszkolanka" by zrobiła? zatrzymała wodę...? dzwoniłeś do wód POlskich I co ci powiedzieli.........

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Kol.... - niezalogowany 2024-10-04 17:45:06

    wojtasik robi sobie podkładkę pod start na burmistrza a jego nawet pluskwy nie chcą

    • Zgłoś wpis
  • Otello - niezalogowany 2024-10-04 17:47:11

    za zalanie nysy odpowiada Nowakowski ten pijak chlał i się schował przed ludźmi ale my nie zapomnimy i przyjdziemy po ciebie niech żyje komuna przynajmniej nas ratowała a nie udawała

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo nowinynyskie.com.pl




Reklama